Dla niektórych roślin to pierwsza taka zima, dlatego cieszę się ,że przetrwały - np. kukliki Jednak nie dla wszystkich roślin śnieg był łaskawy - sosny przez lata rosły i przeżywały bezśnieżne zimy, więc ciężki śnieg spowodował bardzo dużo uszkodzeń. Podejrzewam, że gdyby co roku padało tak dużo śniegu, drzewa miałyby mocniejszą, bardziej odporną konstrukcję.
No i trawnik - jak dla mnie do wymiany. Ale nie narzekam, trawnik po pewnych zmianach i tak był krzywy, więc dla mnie to pretekst, żeby go poprawić. Poza tym, rzeczywiście chyba nie było uszkodzeń mrozowych
Pokazałaś to ze złej strony Samochód i wejście jest widoczne z drugiej strony, ja np. nie mogę się połapać po co zamknęłaś widok na ogród cisami, które jednak kiedyś wyrosną, jakie one miały zadanie? Nie jest to zywopłot bo za rzadko, nie są to topiary po poczochrane i nieformowane, ale po co ta hortensja i dla kogo to ja nie wiem Tuytaj jest za mało informacji i zbyt zagmatwany i nie wiadomy zamysł.
W każdym opisie i instrukcji obsługi jest informacja jakiej grubości tnie i tym się kieruj, najlepiej aby to był spalinowy, elektryczne są słabsze. Idź do LM i pytaj sprzedawcy.
Zielony nalot może być z powodu cienia i nadmiernej wilgotności oraz z powodu kwaśnego odczynu nie wiem, wody jaką polewasz ogród, kwaśne deszcze spadają u ciebie?
Na to nie pomagają środki cudowne, raczej trzeba usunąć przyczynę robienie się nalotu, pokaż wreszcie ten nalot, proszę uprzejmie, zdjęcie z bliska i wyraźne.
Nikt tu nie ma kory kamiennej, a jak miał to już dawno usunął. Czy ten nalot jest w cieniu, czy wszędzie, nawet w słońcu, pokaż łaskawie zdjęcie tego nalotu. Wyobraź sobie że chcesz przez telefon uzyskać poradę od dermatologa o plamach na skórze i że dermatolog ci powie bez oglądania tych plam. No człowieku, weź sobie do serca, że aby pomóc musisz pokazać ten problem. Czy są to wątrobowce, czy mech czy inna plaga?????
Żaden nie jest lepszy, nie ma tutaj rankingu skuteczności działania. W przypadku pleśni pośniegowej ważniejsze są zabiegi na trawniku, wygrabienie spleśniałej trawy, posypanie ziemią i dosypanie nasion. A nie czy tym środkiem czy tamtym opryskać. Oprysk nie jest lekiem na całe zło. Ważna jest prawidłowa pielęgnacja przez cały rok.
Wygrabić jak obeschnie i zrobi się ciepło, teraz to się nawet nie da wygrabić.
Tu nie chodzi o datę, a o odpowiednie warunki pogodowe. Koniec marca to może leżeć śnieg To że teraz temp. dodatnie też nie jest ważne. Ważne, aby ziemia się ogrzała, rozmarzła (teraz głębiej jest jeszcze skała). Wbij drut i zobaczysz, że nie da się głębiej niż 15 cm- tak jest u mnie.
Natomiast jakby wyznacznikiem przeprowadzenia wertykulacji oraz tego, że jest już odpowiednio ciepło i trawnik po wertykulacji ruszy - jest termin kwitnienia forsycji. A jak wiesz, jeszcze im daleko do tego.
Startowo potraktować kompostem lub granulowanym obornikiem.
Dolomit ma za zadanie odkwasić glebę, czyli zmienić pH na bardziej zasadowe. jeśli nasypałeś go 10 krotnie więcej, to efekt tych działań może mieć kolosalne znaczenie i może się okazać, że pH zmieniło się tak radykalnie, że trawnik zginie.
Nie da się sypać "na zapas" - jaki piszesz na 10 lat będzie spokój? Otóż nie, zaszkodzi trawnikowi, zakładając że dawka była przekroczona 10 krotnie.
Z tego co pamiętam, dolomit stosuje się na glebach lekkich około 2-3 kg na 10 m2, czyli 25-30 kg na 100 m2.
Co pokręcił ten producent na ulotce? - nie wiem. Ale bym nie panikowała i czekała co się wydarzy. Jak nasypane to już nic nie można zrobić. Miejmy nadzieję, że dawka była prawidłowa.
Jeśli masz odmiany kwitnące na pędach tegorocznych to nie masz czego się obawiać i chyba okrywanie nie było konieczne. Teraz idzie fala mrozów, więc na pewno nie odkrywaj, skoro są zabezpieczone Odkryjesz gdy pogoda się ustabilizuje. Najlepiej odkrywać gdy nie ma mocnego słońca, a jest wilgotna, łagodna pogoda.