U mnie w zeszłym roku sporo nornic było, ale odkąd przestałam wyrzucać na kompostownik odpady z kuchni to nie zauważyłam ich obecności. Właściwie to kompostownik jest u mnie w fazie likwidacji.
No tak ... cóż to za specjalista, który od 5 lat sadzi cebule?
To co powiesz o mnie jak ja dopiero w tym miesiące poadziłam pierwsze w życiu cebule? O kompoście muszę się dokształcić i może spróbuję ... chyba na pewno spróbuję
Tu Cię zaskoczę Cebulowe sadzę dopiero od 5 lat Żaden ze mnie specjalista w tym temacie Wcześniej cebulowych w moim ogrodzie nie było Najbardziej podobają mi się tulipany ale kocham czosnki wszelkiej maści Z każdym rokiem jest ich u mnie coraz więcej Twoje Gladiatory jak zakwitną to będzie szał
Kompost oczywiście własnej produkcji Ogromna satysfakcja gdy ,,śmieci,, zamieniają się w ziemię Musisz spróbować robić własne złoto Kompostownik do tego wcale nie potrzebny Ja mam u siebie takie miejsce gdzie nie razi w oczy W ciągu sezonu zbieram 3 hałdy odpadów Kompost nadaje się do użycia po roku od momentu założenia pryzmy Rabaty nawożę wiosną i jesienią Podczas sadzenia nowych roślin też go wykorzystuję Obieg materii nie zna końca i to jest piękne Nic się nie marnuje
Dorotko bardzo mi miło , zwłaszcza, że pisze to tak doświadczony i utalentowany ogrodnik. Przejrzałam Twój ogród pobieżnie , ale jest tam tyle skarbów , że pochłonął mnie totalnie.
Wrócę do Ciebie wolną chwilą na dłużej.
Kompost robię drugi sezon i mam mały kompostownik. Starczy raptem na jedną rabatę. Opóźnia to fakt , że skoszoną trawą ściółkuję rabaty.
U nas pada na szczęście, bo boję się o poziom wody w studni.
Mój ogród w tym roku już raczej nie przejdzie żadnej metamorfozy. Pogoda jest jaka jest , po tych morzach rośliny wyglądają okropnie. Nie zdążyły się przygotować do zimy.
Mój, jak usłyszał, że kompostownik z palet, wyśmiał mnie. Przywiózł deski i z nich zrobił cuda, jak malowane. I stwierdził, że palety mam sobie darować
A ja mam pytanie. Cokolwiek głupie chyba, ale zielona jestem w temacie, muszę się przyznać . Co z resztkami kuchennymi zimą? Wrzuca się też na kompostownik czy lądują w koszu?
Powycinałam też chabozie - róże które przekroczyły 2m, jak wymarzną kij im w oko
w ogóle strajkuję w tym roku i chyba kopczyki zrobię tylko leosiowi, pomponelli, artemisowi i pastelli. Reszta nie zachwyca (mnie), niech sobie radzą
Wyrwałam też resztę pomidorów, tyczki pochowałam do garażu, kompostownik znowu z górką
Jakoś trzeba sobie było czas umilić, jak za oknem tak smutnawo się robi
Szałwii chyba nigdy za wiele. Moja lista bylin na przyszły rok coraz dluższa - i szałwie różowe, i zawilce, i jeszcze trawy dochodzą, i gdzieś barbule trza wcisnąć. A jeszcze chcę nowe róże i warzywnik. No i kompostownik trza by rozbudować
Same chciejstwa
No zazdroszczę takiego eMusia. Mojego poprosiłam coby troszkę rozbił dwie palety, bo chcę zrobić kompostownik to stwierdził, że trzeba internet skasować bo głupot się naczytam i później wymyślam cuda...
Prawda? A Twoje zestawienie zawilców i dereni to moje drugie ulubione - a ja mam ich teraz sporo - Pani, która kiedyś zamiast Whirlwind wysłała mi Honorine Jobert dosłała niedawno właściwe, a pomylone kazała na kompostownik wyrzucić, no wiadomo przecież, że nie wyrzucę
Trzymam kciuki za Twoje chryzantemy Ja swoje w sobotę wykopałem z gruntu i posadziłem do skrzyń Uratowałem je tym samym bo skrzynie stoją pod zadaszeniem ... są całe Natomiast te zakupione na giełdzie w donicach nadają się tylko na kompostownik
Też się boję o chryzantemy... Miały iść do ludzi - znajomych i sąsiadów... a pójdą pewnie na kompostownik... Nie miałam odwagi wczoraj po południu nawet do nich zajrzeć z bliska...
Trafiłam do ciebie za sprawą jarzębu pospolitego fastigiata.Przymierzam się do posadzenia w kącie po wycince modrzewia. W pierwszej wersji myslałam o Doorenbosach, ale z obawy przed nadmiernymi pijakami jakimi są pomyśłam o tzw jarzębinie. Jak sprawuje się Twój egzemplarz? Jesteś zadowolona?
W tym kącie mam posadzonych około 40 sztuk rh i azalii, jak myślisz czy jarząb będzie dobrym towarzystwem?
Co do Twojego ogrodu to podziwiam, dużo pracy, dużo pozytywnych zmian. Wrócę i dokładniej obejrzę Twoje poczynania, pozdrawiam.
Nabazgroliłam odręczny plan mojego ogrodu
z tyłu domu K to kompostownik
koperta to patio
w rogu okrąg z hustawką, a obok niedokończona rabata z borówkami
A czemu w czasie...machnij raz, zmiel, rozsyp i sadź, chyba ze zdrowotnie nie da się.
Swierki w tym roku choruja i powiem, ze ich generalnie nie lubię, idź odwaznie, będzie pięknie z nawiązką.
Irenko, to rozłożę to podcinanie w czasie. Zrobiłam wielki kompostownik z tyłu. Myślę, że się rozłoży i będę miała ziemi jak znalazł, żeby ją rozgrabić pod świerkami. Muszę tylko rabaty skomponować. Piszę o ogrodzie z tyłu. Mam wielkie 3 świerki, które łysieją niemiłosiernie.
Oj pomogłaś, dziękuję.