Pamiętacie że mam dwie kotki?
Okazało się że jedna z nich (ta cała bura) jest bardzo chora. Zaczęła utykać na jedną łapę. Po prześwietleniu okazało się że ma dysplazję stawu biodrowego.To choroba genetyczna i bardzo rzadka u kotów

. Tylko operacja jej może pomóc. Nawet po zniżkach zabieg jest dość kosztowny bo 600zł. eM się mocno oburzył bo wyda kasę a kot sobie pójdzie i nie wróci

ale widziałam jak w weekend ją głaskał i rozmawiał z nią że nie wiem co zrobić.
Bez zabiegu grozi jej zanik mięśni. Przykre. Trudna decyzja acz oczywiste co zrobimy. Potrzebujemy tylko czasu by się z tym oswoić bo to mało nie jest