Z Pszenicznej ...
09:33, 25 wrz 2017
No i pada... brak słów...
Udało się tylko przeprowadzić akcję cięcia orzecha, panowie przyjechali rano i zdążyli posprzątać przed deszczem.
Orzech wielki był
i się w większości zmył
Przynajmniej liści będzie mniej, pewnie przyjdzie mi go ciąć co 3-4 lata bo rośnie jak głupi, w tym roku miał po 1,5 m przyrostu. Nie wycinam go bo został tylko ten z całej 5 sztukowej grupy. Sikorki się orzechami cieszą, nie mówiąc o wiewiórce i suce która ją podgląda
Udało się tylko przeprowadzić akcję cięcia orzecha, panowie przyjechali rano i zdążyli posprzątać przed deszczem.
Orzech wielki był
i się w większości zmył
Przynajmniej liści będzie mniej, pewnie przyjdzie mi go ciąć co 3-4 lata bo rośnie jak głupi, w tym roku miał po 1,5 m przyrostu. Nie wycinam go bo został tylko ten z całej 5 sztukowej grupy. Sikorki się orzechami cieszą, nie mówiąc o wiewiórce i suce która ją podgląda