Ok. Zrobiłam coś na wzór rzutu ogrodu. Mam nadzieję, że będzie dla Was czytelny.
Niestety drewutnia chyba musi tu być, gdzie jest, bo to jedyne miejsce dookoła domu, gdzie nie ma okien. Po drugiej stronie stoi szopka na narzędzia. Miałam nadzieję, że można ja obsadzić roślinami z dwóch stron i jakoś częściowo zasłonić. Z drugiej strony jest miejsce pod domem gdzie można coś posadzić i dopiero zaczyna sie taras. Taras jest narożny.
Czy sosny z "Leśnego zakątka" (pozwólcie że będę tak nazywać tą dziwna rabatę)można jeszcze przesadzać? Przyjmą się. Mają chyba ok. 3 lat.
Aaa powinnam jeszcze wspomnieć, że rzut jest tak zlokalizowany jak strony świata, tj. górna krawędź zdjęcia to północ.
Zojka u mnie te hollandica tylko niebieskie w tym boksie w mixie cebulowym były to ja do wiosny poczekam ale spróbuj a nóż się udadzą mam jeszcze jedne sadziłam na wiosnę i kwitły ładnie w maju czerwcu, teraz liście już zasychają i jak zdążę to chyba też wykopię
o tak u mnie wyglądały to u Ciebie będą takie tylko z odcieniem żółtym
A teraz info dla Ewy.
Z życia ogrodnika:
Do trzcinników wymurowałam rabatę za ławeczką. Ze względu na korzenie dębu ...
Początki.
Potem przyjechał Zbyszek i zaczął mnie poprawiać, zatem dokończył sam
Posadziłam trzcinniki. 2 taczki kompostu, taczka gliny, 2 wiadra obornika i czarnoziem ... Styropian od środka, dwie cegły wystają ponad ziemię i posadzone trzcinniki ...
Wykończony placyk i ustawiona ławeczka ...
Teraz trzeba czekać na nowy sezon
Ech. No do bani ta pogoda. Ale nic nie poradzimy. Ja sobie posadziłam bałaganik znowu. Znaczy bukszpan, zawilce i miskanty miały być. Ale mam jeszcze turzyce i żurawki... I już bałagan. Na wiosnę je gdzieś przesadzę. Na razie niech zimują.
Kasiu, nie jestem, mam nadzieję, pochopnym ogrodnikiem. Nie mam nawyku wysadzania roślin co sezon. Z naturą się nie wygra. Usuwam tylko to, co od paru sezonów sprawia problem lub za parę sezonów uniemożliwi mi ogarnięcie.
Tojad jest z tych jesiennych. Rok temu myślałam, że to ostróżka. Joanna od Andrzeja pomogła w identyfikacji. Ładny jest. Wyraźny akcent na rabacie.
U mnie też glina, ale opadów mieliśmy chyba mniej niż centralna Polska.
Edit: faktycznie. Teraz sobie uświadomiłam, że klonik ma trochę ambrowcowe liście. Ale klon Ginnala tez ma podobne.
Aganiu, w moich marzeniach o ogrodzie też były róże. Solidnie się przygotowałam do ich zakupu, bo wiedziałam, że są trudną rośliną. Widać nie są mi pisane.
Polecam klon ściętolistny. Zimuje bez problemów, szybko przyrasta, ma zielone, błyszczące liście i pięknie się przebarwia,
Aniu, u mnie taki jest. Ale widziałam, że trawy, które u mnie mają 150 cm wysokości, w innym ogrodzie rosną do 2 metrów.
Miskant Memory, czytałam, że nie jest wysoki, u mnie za to w pierwszym roku przerósł mnie o głowę.
W każdym ogrodzie roślinki inaczej rosną
Gosiek, o wpływie wilgotności gleby na przebarwienia wiem tyle, że występuje w przypadku klonów. Nie wiem jak jest z trzmieliną. U mnie jesień widać już od sierpnia. Może musisz dłużej poczekać?
Tamaryszek się zaczął przebarwiać. Drugi z moich oczarów jeszcze zielony.