To trzymaj Trzymaj. No bardzo chciałabym aby i dredzik i magnolia u mnie dalej były.
Gadżetów przybywa. Ja się cieszę bo lubię te wszelakie ozdobki.
Nic jeszcze w warzyniku nie zrobiłam .
Jak będzie ciepło to za niego się zabiorę.
I pietruszkę i szpinak potem wysieje.
Widziałam Ty już porzadeczek w warzyniku zrobiłaś.
No tak na malowanie plotku też trzeba poczekać.
Od środy chyba ma być cieplej.
Na razie przymrozek i aura nawet na spacer nie zachecajaca .
Ty też masz zimowe widoki ?
Ja nic nie przykrywałam, oprócz bratków w donicach. Magnolia, oczar i ciemierniki, których nie zdążyłam posadzić,trafiły na noc do domu. Całe szczęście przycięłam tylko jedną różę i dalej są okopczykowane. Będzie co ma być. Większy problem miałabym, gdybym już miała jakieś wschody w warzywnym, ale na razie cisza.
Witaj Reniu .
Wczoraj i dzisiaj udało mi się popracować w ogrodzie.
Roze zostały podsypane obornikiem granulowanym.
Trawnik mam już zwertykulowany (oczywiście ten w starej części kwiatowej )
Trawa zgrabiona,posprzatana .
Miejsce ogniskowe zostało przeniesiobe nad staw.
A w tym miejscu zamierzam zrobić klomb w kształcie koła. Na środku będzie klon palmowy ( którego jeszcze nie mam). A z boku berberysy i niskie trawy.
Na razie nic ciekawego. Pniaczkow nie ma. Dziś ziemię nawiozlam i rozsunelam.
Duża magnolia przesądzona. Widok z tarasu się zmienił.
Nie wiem czy mi się przyjmie. Zobaczymy.
Tuje dredzika też przesadzilam w miejsce po magnolii .
I troche się boję czy mi się przyjmie .Podlewam wszystko.
Widok bez magnolii.
A w miejsce po dredziku posadziłam róże Bonica na pniu.
A 3 nowe róże jeszcze są w donicach. I miejsca jeszcze Na nie nie wymyśliłam. Poczekają.
Przesadzilismy jeszcze duży lilak,jaśmin też. Został podzielony na 2 i poszedł w pobliże stawu
Wczoraj jeszcze posadzilismy 6 drzewek owocowych. Jabłoń, grusze ,brzoskwinie,czeresnie,wiśnie, derenia.
W sumie mam już ok.30 drzewek owocowych. 2/3 to jeszcze małe i młode. Ale niech rosną.
No ja też się za głowę złapałam...Moja co prawda na razie jest kolumnowa, bo ją April 4 lata w doniczce trzymała hahaha, no ale muszę w takim razie zweryfikować plan.
Też przebieram nóżkami z niecierpliwością, ale może lepiej niech one się nie spieszą... Na najbliższe noce zapowiadają przymrozki - u mnie nawet do -6C - zimą takich nie było...
Pomidory to chyba takie zielsko , że zawsze urośnie . Mnie przynajmniej nigdy nie zawiodły.
Wydaje mi się - tak sobie parę lat obserwowałam u Mamy - że dopóki są w pąkach, to "futerko" skutecznie je chroni. Natomiast jak są kwiaty i przyjdzie mróz, to nie ma zmiłuj, wszystko czarne .
Haha oj Jola, żebyśmy tylko takie problemy miały;D Ale rozumiem jak się czujesz, ten mój wielki dereń też nie jest tym czym miał być Tylko odwrotnie niż u Ciebie, miał być różowy (Satomi), a jest biały (czort wie co).
Iwonko, z Twoich doświadczeń napisz czym dzisiaj zasłoniłabyś dom sąsiada. Bo stoję przed podobną decyzją. I oczywiście wybór zimozielony to był: świerk serbski ( ale on jest bardzo wąski górą i mało przysłoni) więc stanęło na świerku srebrnym. Oczywiście liściaste obok: buk +ewent magnolia?? Sama nie wiem. Wpadnij do mnie- zrobię rano fotki - będę musiała je potem wykasować więc ich nie cytuj.