Gabrysiu, a nie lepiej źródło dać na końcu szpaleru lipowego, zamiast ławki a ławkę przenieść na drugi koniec szpaleru pod domy? Wiem, wymaga to rozburzenia placyku pod ławką. Ja bym bała się stawiać mur równolegle do lip (jak będziesz na źródełko patrzeć?). Miałabym obawy, czy on się wpisze w linie żywopłotów z cisa i graba - to są jednak mocne zaokrąglone formy w tamtej okolicy. Na takie źródło powinien być widok na wprost.
Wstawiam Ci coś, co wzbudziło mój i Ta zachwyt w jednym z ogrodów. To źródło kończyło cienistą część ogrodu i było na wprost ogródka w stylu naszych babć.Niestety mam tylko jedno zdjęcie (może dziewczyny pomogą):
Tess większość hortensji rośnie sobie grzecznie na rabatach, tylko kilka posadziłam jako wolno rosnące żeby rozjaśnić perspektywę. Rabata za nimi przeznaczona jest dla krzewów mających stworzyć parkan, a że krzewy jeszcze małe to wysiałam tam cynie. Te moje rabaty wydłużyły się i pokręciły
A ogród z tej perspektywy pokazuję od niedawna, rabaty te wytyczyliśmy trzy lata temu, musiały się zagęścić
Weekendowe zbiory, powoli będę wykopywała marchew do mrożenia, dynie wszystkie już ścieliśmy, bo potrzebowałam dostać się do kompostu.
Taka niepozorna dalia schowała się za liśćmi.
Słonecznik ozdobny "Teddy Bear". W końcu się doczekałam
Zakwitła datura, którą dostałam na urodziny. Zapach ma bardzo intensywny, a kwiat większy niż moja potrójna. Nie można przejść koło niej obojętnie
Aniu, dawno nie zaglądałam co Ciebie (prawie nigdzie nie bywam z braku czasu, mam nadzieję, że wybaczysz).
Nie wiem, jak często pokazujesz ogród z perspektywy, ale ja takie ujęcia widzę chyba pierwszy raz.Klimatycznie, sielsko.
A czemu hortensje posadziłaś w trawie przed rabatą?