Ogród Małej Mi 2017
13:55, 06 sie 2017
Tu należałoby sprawę przemyśleć z tym ogarnianiem ogrodu w wolnym czasie. Może to doprowadza do frustracji, że w wolnym czasie człowiek się zaharowuje w ogrodzie, a on i tak rośnie po swojemu.
Może rację mają dzieci, one nie widzą badyla, podeschniętych krzaków, przerośniętych roślin lub tych zjedzonych przez ślimaki albo inne paskudztwa. Zobaczą natomiast ładny kwiatek, motyla, żabkę... I żeby była jasność, taka postawa wobec ogrodu nie jest dla mnie naturalna. Ciągle o niej zapominam i się frustruję różnymi brakami w swoim ogrodzie.
W każdym razie kwintesencją są te zdjęcia. Można nie mieć idealnie w ogrodzie i się w nim świetnie bawić