Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "Tess"

Bałaganu ogrodowego Karoliny ciąg dalszy czyli o moim gumowym ogródku:) 12:52, 25 sie 2015


Dołączył: 22 mar 2014
Posty: 44806
Do góry
Tess napisał(a)
Myślisz, że w jeden dzień zrobią to ogrodzenie? Wątpię...
Gazety kładź i trawę na nie. Coś położyć chyba powinnaś, bo się zamęczysz z chwastami. Jeśli to był ugór wiele lat nie uprawiany, to będą rosły jak szalone.


wiem cos o tym
ja jeszcze walcze
Moja codzienność - ogród Oli 12:26, 25 sie 2015


Dołączył: 04 maj 2013
Posty: 20181
Do góry
ren133 napisał(a)
Olu nadrobiłam ... i jestem pełna podziwu dla tego co stworzyliście - altana jest cuuuuuudna

Konieczki napisał(a)
CZAD

Magda70 napisał(a)


Ja pierdziu....!!
Z tej strony to ujęcie to już w ogóle bajka...

Tess napisał(a)
Bosko.

butterfly napisał(a)
Ola , wyznaczasz trendy kochana. ... oj , wysoko ta poprzeczka, wysoko. ..
Przyjdzie nam lekkoatletyke potrenować

beata_m napisał(a)
Wysoko ta poprzeczka, zgadzam się ja to się czasem boję do Oli nawet zaglądać. Żebym choć w połowie tak cudnie miała pozdrawiam ciepło

Bogda napisał(a)
Olu-cudnie

Anias napisał(a)
Poprostu pieknie!! i do tego jak pieknie wszystko kwitnie!
Szacun!

Aniaaa napisał(a)
Ola powiedz,że ta altana to atrapa Wpatrywałam się kilka dobrych chwil,niesamowicie wygląda.Podziwiam Wasze pomysły,Waszą pracowitość i gratuluję megazdolnego męża
Miłego wieczoru

baraga1904 napisał(a)
...ładnie, ładnie Olu ...wszystko psuję i wymuskane...zaglądam często
...buziam...

lojalna_ napisał(a)
Olu patrze na te foty jakbym widziała pierwszy raz Twoj ogrod, jak to sie wszystko pieknie zgralo, wyroslo , harmonia ktora tutaj panuje i doskonalosc jest dla mnie niedoscigniona ale jak bardzo inspirujaca bosko !

alinak napisał(a)
Olu dziewczyny maja rację to świetna metamorfoza .czekam na końcowy efekt altany . zaglądam co rusz do ciebie ale już dzisiaj pisze Podoba mi się bardzo u ciebie a najbardziej ta świetna thuja . wiesz że mam sentyment do angielskich ogrodów a ta jakby prosto z wysp ja tu ktoś wsadził .

dziękuję dziękuję dziękuję buziaki dla Was
Co z tym ogródeczkiem począć 12:13, 25 sie 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Oj przestań z tymi zgrzytami. Uwarunkowania budynkowe masz jakie masz, ale czy na wsi nie może być elegancko? Przecież rabaty masz iście nie zagrodowe, to czemu donice miałyby takie być?
Może daj je bliżej tarasu, żeby tak centralnie na wejściu nie stały?
Bałaganu ogrodowego Karoliny ciąg dalszy czyli o moim gumowym ogródku:) 11:37, 25 sie 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Myślisz, że w jeden dzień zrobią to ogrodzenie? Wątpię...
Gazety kładź i trawę na nie. Coś położyć chyba powinnaś, bo się zamęczysz z chwastami. Jeśli to był ugór wiele lat nie uprawiany, to będą rosły jak szalone.
Szałwie czy lawendy? 11:27, 25 sie 2015


Dołączył: 14 sie 2014
Posty: 1654
Do góry
Tess napisał(a)


Piękna odpowiedź. Przypomniało mi to zdarzenie z wczesnych lat szkolnych mojego syna. Jeden z jego kolegów na sprawdzainie (na żadne pytanie nie znał odpowiedzi) napisał: "Nic nie wiem, ale proszę wziąć pod uwagę ładne pismo". Nauczycielka postawiła piękną jedynkę z dopiskiem: "wzięłam i starałam się odwdzięczyć równie ładnym".


Jest jedną różnica, on pisał to z myślą o korzyściach, a ja robię to z serca bo mi się podoba
Szałwie czy lawendy? 11:25, 25 sie 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Jasne.

Już nie będę
Pomysł na ogród 11:23, 25 sie 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Aleś się dorodnej życicy dochował
Też u mnie próbuje się rozgościć.

Wgłębnika zazdraszczam, fajny.
A co z ulicą?
Co z tym ogródeczkiem począć 11:21, 25 sie 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Jak to "za oficjalne"?
Ładne są, mogłabym takie mieć
Może odcień ciut inny, ale pokaż od frontu, tj. od furtki.

Deszcz... u mnie też miał dzisiaj padać, i nici...
Szałwie czy lawendy? 11:18, 25 sie 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
mateuszmichn napisał(a)


Starałem się napisać równie ładnie, jak ładny jest ogród


Piękna odpowiedź. Przypomniało mi to zdarzenie z wczesnych lat szkolnych mojego syna. Jeden z jego kolegów na sprawdzainie (na żadne pytanie nie znał odpowiedzi) napisał: "Nic nie wiem, ale proszę wziąć pod uwagę ładne pismo". Nauczycielka postawiła piękną jedynkę z dopiskiem: "wzięłam i starałam się odwdzięczyć równie ładnym".
Moja codzienność - ogród Oli 22:47, 24 sie 2015


Dołączył: 04 maj 2013
Posty: 20181
Do góry
Tess napisał(a)
To brzydactwo drzewne to znak rozpoznawczy tego ogrodu.

Tesiu jak ładnie nazwałaś moją kulkę
W Gąszczu u Tess 16:42, 24 sie 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Hydrożel można pod wszystko.
Ja zastosowałam pod hortensje nad Rozlewiskiem.
Działa, a jakże. Nie było mnie tam trzy tygodnie, od 19 lipca. Przez te trzy tygodnie nie spadła ani kropla deszczu. Hortki wszystkie przeżyły, tylko jak zajechałam, to były lekko obwisłe od upału, a o braku dostatecznej ilości wody świadczyły tylko podeschnięte listki na samym dole. A przecież wiadomo, jak hortensje są wrażliwe na brak wody.
W Gąszczu u Tess 15:57, 24 sie 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Karola, nie pamiętam, jakiej firmy był ten hydrożel.
Kupiłam jedna paczkę. Zdawał mi się drogi jak diabli, bo chyba około 60 zł kosztował. Ale okazało się, że wystarczyło mi na 12 hortensji.
I zachowuje swoje właściwości przez 3 lata, więc ogólnie uważam, że warto.
To był taki bezbarwny krystaliczny proszek.
Po obwodzie korony wykopałam 4 szczupłe dołki, ziemię z tych dołków zmieszałam z hydrożelem (jedną albo dwie miarki, nie pamiętam, ale jest instrukcja). I tę ziemię zmieszaną z hydrożelem wsypałam do dołków. Podlać.
Ogród w lesie 13:05, 24 sie 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
grupa_trzymajaca_grabie napisał(a)
Witaj Agato, miło cię gościć. Nie czytaj mojego wątku - nudy na pudy. Jesienią zaczynam rewolucję ogródkową wtedy będzie się działo, choć są tacy i jest ich wielu, którzy w to wątpią (Juzinek i Tesiu - buziaki dla Was!)

Buziaka przyjmuję Ale sprostować muszę
W to, że jesienią rozpoczniesz rewolucje ogrodowe - nie wątpię. Ino moje obawy - wielokroć tu przedstawiane - budzi, czy rewolucje=fotki.
Moja codzienność - ogród Oli 12:57, 24 sie 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
To brzydactwo drzewne to znak rozpoznawczy tego ogrodu.
Pszczelarnia 12:56, 24 sie 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Pszczelarnia napisał(a)
A jak by wyglądała taka kamasja z seslerią? Generalnie żółtkowo wiosenne z kamasją?

Tutaj z carex elata:

http://www.mirror.co.uk/lifestyle/gardening/make-your-garden-oasis-calm-1882564

Camassia, Carex elata 'Aurea', Euphorbia palustris, Narcissus jonquilla 'Flore Pleno' + ewentualnie Tulipa 'Abu Hassan'

Moja kamasja ma więcej zieleniny (liści), i wyższych. Mnie się wydaje, że carex elata aurea w naszym klimacie nie jest jeszcze tak wysoka, jak na tym zdjęciu. ale głowy nie dam, moja rośnie w cieniu, to później pewnie rusza.
Jurajski Ogród 12:44, 24 sie 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Santolinę ścięłaś, żeby nie zakwitła? Fajne poduchy wyszły.

Buziaki
Wszędzie pięknie, ale u siebie najlepiej 12:39, 24 sie 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
agniecha973 napisał(a)


Może. Klekotały coś wszystie na raz, ale nie zrozumiałam.
Popadało 2 razy po 10-15 minut, czyli nic. A 30 km dalej na zachód już 3 dni z rzędu konkretne opady były. Załamka. Dobrze, że z węża ze stawu leci ALe ile z tym roboty! Takiej bezsensownej dla mnie, bo można by było spożytkować ten czas na inne zajęcia. Ale jest jak jest, a nie jak miało być. Frustracje jakieś ze mnie wyłażą.

Też mnie frustruje to podlewanie, tyle czasu zajmuje.
Natomiast po raz pierwszy doceniłam, że mam działkę tam, gdzie mam. Byłam przekonana, że po trzech tygodniach mojej tam nieobecności zastanę tylko spaloną ziemię. A nie spadła tam ani kropla deszczu od 19 lipca, kiedy to wieczorem przeszedł wielki huragan w ulewnym deszczem. Deszcz padał może przez kwadrans, a grzmiało i wiało chyba z półtorej godziny.
Otóż pomimo braku deszczu zastałam wszystko w rewelacyjnej kondycji. Jedynie hortensje bukietowe przywiędłe były i dolne liście zaczęły schnąć. Pomimo iż zaaplikowałam im w tym roku hydrożel w korzonki.
Nie było deszczu, ale obfita rosa spowodowała, że rośliny dostawały jakąś dawkę - wystarczającą, jak widać - wody. Obfitość rosy zawdzięczać należy Bugowi oraz rozlewiskom - starorzeczom Bugu.
Wszędzie pięknie, ale u siebie najlepiej 12:32, 24 sie 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Pszczelarnia napisał(a)


Śmiem się nie zgodzić.
Jak bociek niedojrzały a stado musi wylecieć, to albo go zostawiają albo pada w drodze. Odlatują. Mają w głowie pogodę nie tylko ustawioną na teren Poland ale również na morza, pustynie i góry i niziny na kontynencie.

Wahnięcia 2 tygodni nie mają znaczenia. Ale zdarza się, że jakaś rodzina na D. Śląsku zimuje przy zbiornikach wodnych. Ciągle są to wyjątki.

Śmiem twierdzić, że pora roku. Wedle pór roku się rodzą. W tym roku nie ma powodu do niedojrzałości bocianiej (no, susza jednak zweryfikowała liczebność stad).


Z moich kilkuletnich obserwacji wynika, że masz rację. Z małą uwagą - susza jednak nie tylko zweryfikowała liczebność stad, ale także osłabiła bocianiątka. Tzn. wolniej - przynajmniej moje dwa maluchy - osiągały sprawność. Z obawą obserwowałam, jak jeszcze 19 lipca słabo latały - robiły tylko niewielkie kółka wokół gniazda, a do wylotu pozostawało mniej, niż miesiąc.
Odleciały, ale czy dolecą do celu? Mam nadzieje, że tak. Natomiast kilka najsilniejszych, dorosłych osobników jeszcze w niedzielę na łąkach nadbużańskich widziałam.
I bociana czarnego mi się udało zobaczyć. Dzikusy z nich straszne.
Wszędzie pięknie, ale u siebie najlepiej 12:15, 24 sie 2015


Dołączył: 09 lis 2011
Posty: 11946
Do góry
Tess napisał(a)
Moje boćki młode już odleciały, może je widziałaś?
Padało coś?


Może. Klekotały coś wszystie na raz, ale nie zrozumiałam.
Popadało 2 razy po 10-15 minut, czyli nic. A 30 km dalej na zachód już 3 dni z rzędu konkretne opady były. Załamka. Dobrze, że z węża ze stawu leci ALe ile z tym roboty! Takiej bezsensownej dla mnie, bo można by było spożytkować ten czas na inne zajęcia. Ale jest jak jest, a nie jak miało być. Frustracje jakieś ze mnie wyłażą.
Wszędzie pięknie, ale u siebie najlepiej 12:02, 24 sie 2015


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12483
Do góry
Moje boćki młode już odleciały, może je widziałaś?
Padało coś?
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies