Wciąż czekam na kwitnienie astrów. Tymczasem główną rolę w ogrodzie zaczynają odgrywać trawy.
W tym roku systematycznie podlewam hakone i ta zielona jakby trochę "przytyła". Imperata Red baron radzi sobie sama.
Miskant Morninglight jest jednym z moich ulubionych. Bardzo ładnie rozjaśnia rabaty i jest niezwykle zwiewny i delikatny. Żółtolistną odmianę hakone muszę przenieść w półcieniste miejsce. Na tej rabacie jest w słońcu przez cały dzień, przypala ją i mimo podlewania nie przyrasta. Jakoś nie pałam miłością do tej trawy. Jest jedną z niewielu roślin w ogrodzie, której bym nie polecała początkującym ogrodnikom.
Bardzo sobie cenię rozplenicę Hameln i Paul's Giant. Dobrze zimują, łatwo się dzielą i rosną bez ingerencji ogrodnika. Ta druga wzrostem dorównuje hortensjom.
Jeśli taka śliwa wiśniowa jest, to tylko zestawienie jak na powyższym zdjęciu z ogrodu z lustrem. Hortensje 'Vanille Fraise" są po prostu stworzone do tego duetu. A w nogach coś rozjaśniającego, hosty Fire & Ice, Carex 'Evergold' albo żurawki jasne jakieś, limonkowe. Może być jeszcze obok miskant 'Morning Light' rozjaśniający.
Cieszę się, że pomysł podoba
Trawa z przodu - coś z carexów. Może Evergold, albo któryś "Ever...", może seslerię, jak już ją masz. Ja lubię też carex conica Snowline. Mażenka poleca też carex montana.
Brązowe trawy w stylu buchanani to wg mnie tez jest dobry pomysl, ale nie na przod, tylko pomiędzy tylnymi Mainzer Fastnacht - beda trochę ocieplać kompozycję. Jeżeli wolisz zostać przy zimnych odcieniach, to zamiast nich mozna by dac miskant Adagio, ale on rośnie niezbyt wysoki. Morning Light po kilku latach moglby juz sie nie zmiescic...
Roze w kamyczkach kopczykowalam tymi samymi kamyczkami tak na ok 10 cm wysokości. Wiosną te kamyczki po prostu odsunęłam na boki.
Zwłaszcza z Zebrinusem, który przy pierwszych październikowych przymrozkach robi się suchy, a potem pomimo związania strasznie smieci.
Zebrinus dobry jest jako akcent w kompozycji innych traw, jako soliter nie. To ciężki i masywny miskant, a tendencja do rdzy nie dodaje mu uroku. Zamiast niego posadź inny, np. popularny Morning Light, czy Gracillimus.
Zebrinus ma dłuższy okres wegetacyjny niż nasz klimat na to pozwala
Gosiek
Na pierwszej fotce jest lekko za hortensją miskant Morning Light, Mam go sporo, jest delikatny i jasny, rozświetla.
Brzózka rośnie na rabacie przystudziennej od zachodu. Gleba mocno gliniasta (pomieszana z wykopu studni)
Ta rabata jest owalna. Z jednej strony ma rajską jabłonkę podsadzona różami, a na drugim krańcu ową brzózkę. Przed ta rabatą (patrząc od strony domu) jest ławeczka, z której omiatałam ogród.
Na tym zdjęciu po lewej widać pień brzózki.
U mnie z traw jedynie miskant Flamingo nie przetrwał. Wszystkie inne przeżyły i tylko czekam na to aż zakwitną. Teraz jestem na urlopie na Mazurach, więc nie wiem co w moim ogrodzie słychać.
Kasiu ja też bym jeszcze poszalał bo to jednak tak na szybko było a najgorszy ten ból gdy widzi się tyle roślinek i brak miejsca na nie.
Asiu u mnie leje od wczorajszego popołudnia, ale wieczorem jeszcze w przeriw deszczowej miskanty posadziłem.
Kamcia za kulką jest miskant Morning Light. Red baron łądnie u mnie rośnie i wysoki jest, chciałbym go troszkę więcej mieć i może się uda, ale to kiedyś
Donia za floksami jest przekwitnięta pysznogłówka Kardinal, w zeszłym roku kwitła dwa razy, w tym chyba nie da rady przez mączniaka, ale przekwitnięta też ciekawie wygląda
Asiu no widzisz, a u mnie dopiero ledwo zaczynają, Vanilki to chyba na września będą...
Przed bukszpany trafił berberys red pillar i miskant Adagio,choć nie wiem czy nie jest tam zbyt wąsko dla niego i czy nie przesłoni bukszpanowych kulek.W tej chwili nie jest zbyt atrakcyjny,bo kupiłam przesuszony,zobaczymy na wiosnę po ścięciu jak odbije.Jeśli się tu nie sprawdzi,znajdziemy mu inne miejsce.Zdjęcia wkrótce
Moje pomidory do wyrzucenia,pryskałam 2 razy choć nie chciałam używać chemii.Zaczęły brązowieć i owoce i liście,ogórki też dostały chorobę grzybową,szkoda bo w smaku są pyszne.Deszcz i słońce na przemian więc się nie ma co dziwić.Najlepiej wyglada pietruszka,kalarepa i fasolka szparagowa.Szklarenka byłaby super... Może kiedyś...
Tak wrzosy są kapryśne, a u Ciebie muszą rosnąć jak na paradzie w wojsku równiutko
o jeżówka poczytałam co kapryszą, niestety też mi rośliny kapryszą: miskant Variegatus wypadły 2 sadzonki i resztki ratuję, Zebrinus też pokaprysił po dobrym przesadzeniu, limonkowe żurawki mnie dobijają- bo rozsadzam na 7 sztuk co roku i zostają ciągle 3 te same kępy w tych samych miejscach. To jakaś maskarada
życzę Ci żeby twoje wrzosiki ładnie dla nas zakwitły.
Przemek na zdjęcie czekałam
Fajnie, że to dobra inwestycja bo jeszcze go dokupiłam
KC w sensie KF powtórzyłam jeszcze w jednym miejscu A czy Twój nie łapie rdzy?
Też mam tego trzcinnika KC Będziesz zadowolona Wcześnie kwitnie a kwiat się nie starzeje i utrzymuje nawet do wiosny jak go wiatry nie potargają
O Ferner Osten pisałem u siebie ale jeszcze powtórzę
U mnie też zaczyna kwitnąć W tym roku mały w porównaniu z ubiegłymi latami ale strasznie podmarzł i jako praktycznie jedyny miskant w moim ogrodzie przeżył zimę więc dobrze zainwestowałaś
Aniu, kiedyś myślałam o projektancie. Na Danusię mnie nie stać, ale cieszę się, kiedy mogę czerpać z jej inspiracji i nawet sobie tą przednią rabatę wyobrażam, odpowiadając na pytanie: Co by tu Danusia posadziła? https://pl.pinterest.com/pin/529876712389366921/ https://pl.pinterest.com/pin/529876712391088896/
Będą więc zapewne stożki lub kule. Do tego miskant, rozplenica, żurawki. W tle posadzę na ścianę betonową bluszcz
Byłam kilka dni temu w ogrodzie zaprojektowanym i wykonywanym przez projektanta ( nie będą tu pisać, kto jet wykonawcą, ale kiedyś w lokalnej telewizji chłonęłam porady tej osoby, jeszcze przed Ogrodowiskiem)
Nasadzenia po kilka sztuk, kompozycje są ok. Tylko właścicieli pytałam się, czemu pozwalają na zakładanie agrowłókniny w całym ogrodzie? Odpowiedzieli, żeby nie było zielska, to nawet dwa razy chcieli, by była założona ...
Na stwierdzenie, ze woda i tak będzie przechodzić przez nią (roślinki opatulone, jakby golf miały założone), zapytałam się tylko, czy sprawdzali? Nawodnienie leży pod agro ...
Może się mylę... Tylko czemu ostatnio, jak z rabaty odstawiąłm doniczkę z moimi sadzonkami, korzenie krzewu niedaleko rosnącego w tym miejscu były niemal na wierzchu? Czyli agro zadziała tak samo. Do tego kamyki na wierzch i plus 40 stopni... Współczuję roślinkom ...
Ja wolę mieć możliwość wyściółkowania kompostem, nawiezieniem obornikiem, podsypaniem nawozami specjalistycznymi, dosadzeniem roślin okrywowych.
Wolę pielić i mieć czas na obserwację, co się z moimi roślinkami dzieje
No widzisz, sama piszesz, że te nowoczesne ogrody - to spokój i harmonia. Być może tego mi czasem trzeba, to sobie pooglądam na inspiracjach