Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "tawuły"

Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka 19:10, 27 maj 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 14123
Do góry
ajka napisał(a)


Oczywiście tawuły miałam na myśli.

A może nie kwitną, bo je przycinasz zbyt szybko? U mnie jest głównie cień i uboga gleba, nie ma to raczej wpływu na tawuły van Houtte’a.
Moje kwitną wyłącznie te z żywopłotu. Inne tnę w kulę, bo w przypadku soliterów kluczowy jest dla mnie pokrój, nie zaś kwitnienie. I to niezależnie od odmiany, podobnie traktuję tawuły japońskie.
Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka 10:11, 27 maj 2026


Dołączył: 24 kwi 2015
Posty: 6307
Do góry
Judith napisał(a)

Ania, obawiam się, że nie zakumałam . Thuje czy tawuły masz na myśli?


Oczywiście tawuły miałam na myśli.

Ja zimą planuję, ale kupuję na bieżąco jak wiosna rusza na całego, przestałam spieszyć się z zakupami, bo to się nigdy nie opłaca.
Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka 21:42, 24 maj 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 14123
Do góry
ajka napisał(a)
Zachwycił mnie ten twój tawułowy żywopłot. Ja posadziłam tuje pod brzozami i po latach przestały prawie kwitnąć, one potrzebują słońca. No i w sumie nie bardzo wiem co z tym fantem zrobić, bo po pierwsze nie wiem co miałabym zamiast nich posadzić, bo lubię je choćby za to, że robią zieloną ścianę, a po drugie nie wiem gdzie miałabym je przesadzić Chyba przed płot

Edit: chwilę po tym jak to napisałam, zdałam sobie sprawę, że jednak mam dla nich lepsze miejsce, tyle, że w miejscu obecnego trawnika przy drzewach owocowych To byłaby ciężka robota, ale może jednak warta zachodu

Ania, obawiam się, że nie zakumałam . Thuje czy tawuły masz na myśli?
Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka 20:27, 24 maj 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 14123
Do góry
mrokasia napisał(a)
Uhuhuhu, a co tu się szykuje? Zeznawaj no szybko!
Ładna robótka . Teraz takie niemal czyste płótno, no nie?

Dwie hortensje przesadzę, żeby nie było szpaleru, lecz grupa. W dalszej części będą krzewuszki Picobella Rosa i małe odmiany pęcherznic lub tawuły Tor Gold. Do tego seslerie, jeżówki, zawciągi lub inne kwitnące byliny, które mnie skuszą w CO .

No niemal, ale to niemal robi różnicę . Zbyt mocno siedzi dotychczasowy układ .
Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka 09:38, 22 maj 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 14123
Do góry
Magara napisał(a)

Plany zostają - dwadzieścia potrzebuję, ma być szpalerek oddzielający ogród "ozdobny" od pierdolnika
Gdzie kupię, nie wiem. Muszę najpierw ogarnąć temat z poprzednim "zakupem" i się rozejrzeć...

Uuu, no to sporo. Ale jak to nie wiesz? - w okolicy Gdańska na pewno masz centra ogrodnicze . Te tawuły są dość pospolitymi roślinami, myślę, ze nie będzie problemu, by je znaleźć stacjonarnie. A na oszusta to wiesz - siłom i godnościom osobistom .

W temacie samej idei oddzielania pierdolnika podzielę się swoim doświadczeniem.
Otóż miałam ci ja pierdolnik, który był tym pierdolnikiem długi czas i żadna myśl mi (nam) do głowy nie przyszła, by pierdolnikiem być przestał. Zatem gdy lata temu kupowaliśmy thuje na żywopłot, część z nich była posadzona tak, by ów pierdolnik zasłonić. Po kilku latach pierdolnik zaczął jakoś tak naturalnie znikać: powstała ładna drewniana szopka, rabata, całkiem ładne kompostowniki. I thuje zrobić musiały wypad .

EDIT: etapy życia pierdolnika

1. pierdolnik na całego (rok 2018)


2. pierdolnik za płotkiem (OMG!) z gałązek brzozowych, pamiętam, jak go pracowicie układałam... i posadzone thujki (2019)


3. pierdolnik ucywilizowany - już nieduży i przykryty gustowną () szarą plandeką w miejsce wściekle niebieskiej (2020)


4. życie pierdolnika zakończone (2023)


5. rok temu:


Też rok temu, ale z oddali - thuj nie ma, są miskanty kleine silberspinne (nie znalazłam lepszego zdjęcia...):

Moje małe, zielone miejsce na ziemi... 09:21, 21 maj 2026


Dołączył: 25 cze 2023
Posty: 4259
Do góry
Kasia, mocno ją tnę, chcę żeby kamień był widoczny. Mam u siebie w ogródku przy płocie, wiem co potrafi .

Patrycja potem poziom energii trochę spada, bo tawuły zmieniają kolor, kwitną na różowo, pojawią się rudbekie, jeżowki, fiolet przetaczników, perowskii,trawki podrosną. Chciałam, żeby osiedlowa rozweselała i ciągle coś się działo, chyba się udało .

Jolu, ta kocimiętka bardzo mi się podoba, uszczknęłam sobie wczesną wiosną do własnego ogródka, bo ja uwielbiam fiolet w ogrodzie
Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka 08:53, 21 maj 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 14123
Do góry
Monia81 napisał(a)
Robią te tawuły fajną robotę wiosną, też je lubię, nawet brak zapachu mi nie przeszkadza

Pięknie wyglądają kwitnące . Tylko te zwisłe gałęzie wprowadzają drobny dysonans... Jakoś nie lubię takich form w ogrodzie .
Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka 07:16, 21 maj 2026


Dołączył: 14 lut 2017
Posty: 9415
Do góry
Robią te tawuły fajną robotę wiosną, też je lubię, nawet brak zapachu mi nie przeszkadza
Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka 18:58, 20 maj 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 14123
Do góry
Sprawdziłam: tawuły nie pachną nic a nic.
Ogrodowe marzenie Mrokasi cz. II 18:14, 20 maj 2026


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 21505
Do góry
April, Judith, Agatorek, dzięki . Faktycznie robi się buszowato. A dzisiejsze poranne słońce bardzo upiękniło ogród.

Judith mnie dzisiaj natchnęła i właśnie przycięłam tawuły szare. Sprzątać będę za chwilę .
Jest różnica, co?
Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka 15:14, 20 maj 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 14123
Do góry
April napisał(a)
Jaki fajny ten żywopłot z tawuły. Tak rozjaśnia. Z tego co pamiętam, ta tawuła chyba ma słodkawy zapach? Bzyków na niej dużo?
Sąsiad rozebrał budowlę za ogrodzeniem? Teraz masz tylko zieleń w zapożyczonym krajobrazie.

Hmm, chyba nie ma zapachu... Kurde, muszę dzisiaj sprawdzić dokładnie .
W temacie bzyków - ogólnie dziwna sprawa, bo niemal nie widuję pszczół... i nie wiem czy omijają mój ogród, czy to większy problem...
Tak, rozebrał to dziadostwo. Strup, którego nic nie dało rady przykryć .
Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka 11:08, 20 maj 2026


Dołączył: 28 lis 2014
Posty: 12340
Do góry
Jaki fajny ten żywopłot z tawuły. Tak rozjaśnia. Z tego co pamiętam, ta tawuła chyba ma słodkawy zapach? Bzyków na niej dużo?
Sąsiad rozebrał budowlę za ogrodzeniem? Teraz masz tylko zieleń w zapożyczonym krajobrazie.
Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka 08:47, 20 maj 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 14123
Do góry
Magara napisał(a)
Widzę, że power do ogrodowania jest

Judith, jakie to tawuły? Ile mają lat? Tniesz je jakoś?

Gdy tylko robi się cieplejszy dzień, odpala mi się motorek i zaczynam ryć .
Magarko, kiedyś była rozkminka na temat tych tawuł - usiłowałam ustalić odmianę i wyszło z tych ustaleń, że to tawuła van Houtte'a.
Tawuły z żywopłotu mają sporo lat, ale nie wiem, ile . Były już duże, gdy kupiliśmy działkę czyli kilkanaście lat temu.
Z tych przejętych tawuł mam tez jeszcze 4 kule, które tnę najczęściej przed kwitnieniem, w wyniku czego nie kwitną, ale jest to poświęcenie, na które jestem gotowa . Widać je po prawej stronie tunelu - dosłownie pojedyncze kwiatki.
A tawuły z żywopłotu tnę w prostopadłościan po kwitnieniu.
Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka 08:37, 20 maj 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 14123
Do góry
LIDKA napisał(a)

Nie od dziś wiadomo że kanciki robią robotę.
Świetna robota i efekt.

Lidka, sie wie! Aczkolwiek tutaj to nie tylko sam kancik, ale tez znaczne poszerzenie "rabaty" - wcześniej jej krawędź była mniej więcej równa z płaszczyzną thuj. Jednak kant przestał istnieć i był nie do odratowania z powodu naczelnego szkodnika, który regularnie mi rozdrapuje kanciki... Wycięłam zatem wszystko zryte i oby ten stan trwał jak najdłużej, bo już nie mam z czego ciąć .

LIDKA napisał(a)

Tu to robota superextrapower. Szast prast i rabatka wydoroślała.
Podoba mi sieę!!!

Okrzepła na pewno, ale byłoby nieco bujniej, gdyby nie permanentna susza...
Dziękuję za dobre slowo

LIDKA napisał(a)

Użycie określenia „efekt wow” tu to jest bardzo uzasadnione. Tawuły śliczne ale kompozycja wszystkiego razem tu robi robotę!!!

Lidka, cmok!!
Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka 22:29, 19 maj 2026


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 10306
Do góry
Widzę, że power do ogrodowania jest

Judith, jakie to tawuły? Ile mają lat? Tniesz je jakoś?
Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka 21:32, 19 maj 2026


Dołączył: 14 sty 2021
Posty: 13780
Do góry
Judith napisał(a)
I jeszcze rzut oka na kwitnący tawułowy żywopłot



Użycie określenia „efekt wow” tu to jest bardzo uzasadnione. Tawuły śliczne ale kompozycja wszystkiego razem tu robi robotę!!!
Zielone drzwi w Kruklandii 15:35, 19 maj 2026


Dołączył: 09 gru 2011
Posty: 42864
Do góry
Polon napisał(a)

Juzia, ja nie chciałam Cię do niczego przymuszać , chciałam tylko pokazać przykładowo z życia wzięte . Na tamtej skarpie irgi były super płaskie, taki “filc”, nie krzewy. Nie wiem czy tam tną i jak często.

Na innej, też stromej skarpie rosły tawuły, ale to już były typowe krzewy. No i bodziszki też w podobnej roli w wielu miejscach były.


Hahahaha!
Ja o tych irgach to już w zeszłym roku myślałam. Ale łudziłam się, że może skarpa wytrzyma do czasu aż bluszcz się rozrośnie.
Teraz łudzę się, że skarpa wytrzyma do czasu aż bluszcz, irga i seslerie się rozrosną

Zielone drzwi w Kruklandii 13:01, 19 maj 2026


Dołączył: 20 kwi 2023
Posty: 1906
Do góry
Juzia napisał(a)


No już dotarło do mnie, że to chyba jedyne sensowne rozwiązanie

Dzisiaj jadę sadzić kolejne irgi

Juzia, ja nie chciałam Cię do niczego przymuszać , chciałam tylko pokazać przykładowo z życia wzięte . Na tamtej skarpie irgi były super płaskie, taki “filc”, nie krzewy. Nie wiem czy tam tną i jak często.

Na innej, też stromej skarpie rosły tawuły, ale to już były typowe krzewy. No i bodziszki też w podobnej roli w wielu miejscach były.
Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka 12:11, 19 maj 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 14123
Do góry
mrokasia napisał(a)
Myślę, że pęcherznice i tawuły brzozolistne to dobry pomysł. To twardzielki i w sumie rosną jak chwasty, trudno je zabić. To samo z seslerią.

Wiadomka! . Rzecz w tym, że początkowo chciałam temat załatwić bezkosztowo i w ogóle niczego tam nie rozważałam poza seslerią z własnych zasobów. Nie myślałam o tych miejscach jak o rabatach, a raczej jako erzatzach trawnika. Ale z czasem, w trakcie obchodów... wiadomo, co się zaczyna dziać .
Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka 10:35, 17 maj 2026


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 21505
Do góry
Myślę, że pęcherznice i tawuły brzozolistne to dobry pomysł. To twardzielki i w sumie rosną jak chwasty, trudno je zabić. To samo z seslerią.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies