Wielkie dzięki.
Wróbelki - tutaj jeszcze nie jest tak szybko - byłam w szoku na działce Babci - 20 km ode mnie - tam wszystko jest o dobre 3 tygodnie wcześniej
Malkul - też jesteśmy baaardzo ciekawi - póki co u nas gorąco więc mam nadzieję, że będzie jadalny
A odn jedzenia - to ostatnio z naszej ziemniakowej donicy wywaliliśmy ziemniaki bo więdły itd - myśleliśmy, ze nic z tego nie będzie a po wysypaniu wszystkiego z donicy zebraliśmy to:
Nie było tego dużo bo miały cały czas za sucho i stały w zapomnianej części ogrodu ale na 2 porządne obiadki starczyło i było pyszne. Naljepsze jest to, ze jak sadziłam z Małą te ziemniaki to mąż pukał się w głowę a teraz oświadczył mi, że załatwił jakieś pyszne kiełkujące ziemniaki od kolegi i musimy zasadzić następną partię