Dżdżownice kalifornijskie
11:28, 26 paź 2014
O no to wszystko jasne 
Weszłam na chwilkę żeby się podzielić swoimi przemyśleniami. Otóż wynika z tego że zwykły kompostownik niekoniecznie jest dobrym miejscem dla dzdzownic. powinno się mieć dwa kompostowniki. W miejsce gdzie jest wermikompost nie powinno wrzucać się nasion, ani obornika krowiego (i nie tylko krowiego) nieprzekompostowanego. Natomiast sposób Waldka na przerzucanie normalnego kompostu jak na patelni pozwala przejść całemu materialowi przez "gorące serce" kopmostownika czyli przez fazę termofilna która inaktywuje nasiona. W zwykłym kompostowniku nasiona będą bardzo wartościowym materiałem ponieważ roślina kieruje do nasion bardzo dużo wartościowych substancji, mikroelementów itd. W wermikompostowniku tylko po uprzednim przekompostowaniu. Ot i cała tajemnica
Zwrócę uwagę na informacje iż pryzma dla dzdzownic nie może być wyższa niż 1 m zapewne dla bezpieczeństwa dzdzownic. Faza termofilna widać nie jest dla nich korzystna to takie moje przemyślenie. Czyli to co powiedziała Toszka. Jak tylko będę miała czas będę tłumaczyć dalej. Miłej niedzieli!
Weszłam na chwilkę żeby się podzielić swoimi przemyśleniami. Otóż wynika z tego że zwykły kompostownik niekoniecznie jest dobrym miejscem dla dzdzownic. powinno się mieć dwa kompostowniki. W miejsce gdzie jest wermikompost nie powinno wrzucać się nasion, ani obornika krowiego (i nie tylko krowiego) nieprzekompostowanego. Natomiast sposób Waldka na przerzucanie normalnego kompostu jak na patelni pozwala przejść całemu materialowi przez "gorące serce" kopmostownika czyli przez fazę termofilna która inaktywuje nasiona. W zwykłym kompostowniku nasiona będą bardzo wartościowym materiałem ponieważ roślina kieruje do nasion bardzo dużo wartościowych substancji, mikroelementów itd. W wermikompostowniku tylko po uprzednim przekompostowaniu. Ot i cała tajemnica
Zwrócę uwagę na informacje iż pryzma dla dzdzownic nie może być wyższa niż 1 m zapewne dla bezpieczeństwa dzdzownic. Faza termofilna widać nie jest dla nich korzystna to takie moje przemyślenie. Czyli to co powiedziała Toszka. Jak tylko będę miała czas będę tłumaczyć dalej. Miłej niedzieli!