Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "kompostownik"

Dżdżownice kalifornijskie 11:28, 26 paź 2014


Dołączył: 22 cze 2012
Posty: 756
Do góry
O no to wszystko jasne
Weszłam na chwilkę żeby się podzielić swoimi przemyśleniami. Otóż wynika z tego że zwykły kompostownik niekoniecznie jest dobrym miejscem dla dzdzownic. powinno się mieć dwa kompostowniki. W miejsce gdzie jest wermikompost nie powinno wrzucać się nasion, ani obornika krowiego (i nie tylko krowiego) nieprzekompostowanego. Natomiast sposób Waldka na przerzucanie normalnego kompostu jak na patelni pozwala przejść całemu materialowi przez "gorące serce" kopmostownika czyli przez fazę termofilna która inaktywuje nasiona. W zwykłym kompostowniku nasiona będą bardzo wartościowym materiałem ponieważ roślina kieruje do nasion bardzo dużo wartościowych substancji, mikroelementów itd. W wermikompostowniku tylko po uprzednim przekompostowaniu. Ot i cała tajemnica
Zwrócę uwagę na informacje iż pryzma dla dzdzownic nie może być wyższa niż 1 m zapewne dla bezpieczeństwa dzdzownic. Faza termofilna widać nie jest dla nich korzystna to takie moje przemyślenie. Czyli to co powiedziała Toszka. Jak tylko będę miała czas będę tłumaczyć dalej. Miłej niedzieli!
Do raju daleko - u Ewy 19:29, 25 paź 2014


Dołączył: 26 lip 2014
Posty: 19954
Do góry
ela_z napisał(a)
Podziwiam ze wogole cos robiliscie. U mnie bylo max 5° w sloncu i jeszcze ten wiatr. Brrr...


Oj, było zimno. Jednak musieliśmy wykorzystać nicienie na opuchlaki.
Przy okazji ścięłam trochę zżółkłych roślinek. Bardzo żałowałam, że muszę je wrzucić do kosza. Kompostownik by się przydał.

Elu, podobno jutro będziemy mieć 11'C
Pomóżcie wyczarować mi ogród 12:26, 24 paź 2014


Dołączył: 26 lip 2014
Posty: 19954
Do góry
Viola napisał(a)


Ewo, wymiary mojego kompostownika to 120x120x80(wys). Drugi jest taki sam. Nie rób wyższego, nawet lepiej niższy. I żadnych wyjmowanych deseczek od spodu - bo to nie ma sensu. Kompostownik musi mieć taką wysokość, żebyś swobodnie mogła go widłami przerzucić i nie musiała na stołku stawać Pozdrawiam.


Dzięki, Violu, za te informację. Najpierw rozprawię się z opuchlakami, a potem zajmę się kompostownikiem.
Kosolkowa Pasja 09:58, 24 paź 2014


Dołączył: 20 sie 2013
Posty: 3482
Do góry
kosolka napisał(a)
Pomocny ten Twój chłop A ja se radzę sama, czasem poklnę jak już mnie umęczy robota Mój do kopania, sadzenia to niee.. Trawe skosi i takie większe roboty- kompostownik, blaszak itp to tak. Woli mi dać pracownika do pomocy Który mi doły kopie np. Albo darń wycina.. Trza sobie radzić różnymi sposobami Pogoda w sumie nie taka tragiczna, no ale nie na dwugodzinne roboty w polu



Mój M. w ogrodzie pomaga jak już jakaś wielka akcja - ostatnio 10 cisów przesadzałam sama ( bo to przecież drobniejsza robota), ale wczoraj mówi do mnie: "Jakąś chęć mam wielką trzy dziury wykopać i drzewa posadzić. Chodź coś kupimy. " Oczy zrobiłam jak talerze, bo to ostatnie słowa jakich bym sie po M. spodziewała. Ale podstęp tu widzę. On po prostu wie, że ja już ogrodowa skonana jestem i na żadne akcje tego typu już nie dam rady
Dżdżownice kalifornijskie 23:27, 23 paź 2014


Dołączył: 31 paź 2010
Posty: 44149
Do góry
gardney napisał(a)
monteverde chodzi o to żeby nie odcinać kalifornijkom drogi do pokarmu bo one poruszają się tylko w pokarmie. Przerobiony kompost jest dla nich barierą, żeby stworzyć im ścieżkę do obornika w workach trzeba dać tam nieprzerobionego materiału pomiędzy nimi a workami z obornikiem. Sam obornik im nie zaszkodzi ważne żeby nie było go objętościowo za dużo, bo ma dużo azotu i podgrzewa kompost ale w zimie to akurat raczej na plus. Wyobraź sobie swój kompostownik czy pomiędzy kalifornijkami a workami z obornikiem będzie dla nich jedzenie. To o to chodzi.

ja luzem posypałam nie w workach bo mi został i żeby się nie zmarnowałw moim kompoście sporo skorupek od jajek był cały worek wsypywany po trochu i świeżego materiału sporo też dostająU mnie też 3 lata mieszkają w tym kompostowniku
Dżdżownice kalifornijskie 23:20, 23 paź 2014


Dołączył: 22 cze 2012
Posty: 756
Do góry
monteverde chodzi o to żeby nie odcinać kalifornijkom drogi do pokarmu bo one poruszają się tylko w pokarmie. Przerobiony kompost jest dla nich barierą, żeby stworzyć im ścieżkę do obornika w workach trzeba dać tam nieprzerobionego materiału pomiędzy nimi a workami z obornikiem. Sam obornik im nie zaszkodzi ważne żeby nie było go objętościowo za dużo, bo ma dużo azotu i podgrzewa kompost ale w zimie to akurat raczej na plus. Wyobraź sobie swój kompostownik czy pomiędzy kalifornijkami a workami z obornikiem będzie dla nich jedzenie. To o to chodzi.
Kwiatowy ogródek Monteverde 22:42, 23 paź 2014


Dołączył: 31 paź 2010
Posty: 44149
Do góry
Marzena2007 napisał(a)
Nie godzi się kulinariami koleżanek katować, a katowaniu rózanemmu poddam się bez prawomocnego wyroku

No to dobrze to katuję dzisiaj większość róż obcięłam ale robiłam to po 18.30 i było już ciemno, przytargałam cały koszyk od roweru moich pięknot
zdjęcia źle wyszly, bo trzęsly mi się ręce caly kompostownik dzisiaj przerzuciłam do worków z przesiewaniem, jestem bardzo zmęczona
Kosolkowa Pasja 22:30, 23 paź 2014


Dołączył: 03 sty 2014
Posty: 5269
Do góry
kosolka napisał(a)
Pomocny ten Twój chłop A ja se radzę sama, czasem poklnę jak już mnie umęczy robota Mój do kopania, sadzenia to niee.. Trawe skosi i takie większe roboty- kompostownik, blaszak itp to tak. Woli mi dać pracownika do pomocy Który mi doły kopie np. Albo darń wycina.. Trza sobie radzić różnymi sposobami Pogoda w sumie nie taka tragiczna, no ale nie na dwugodzinne roboty w polu



Skąd ja to znam?)) Dobrze, że my kobiety takie zaradne jesteśmy
Kompost, kompostowanie i kompostowniki 20:52, 23 paź 2014


Dołączył: 22 cze 2012
Posty: 756
Do góry
Gemciu myślisz ze wiek ma znaczenie? Ja tam zawsze wyniucham mądrych i doświadczonych, bardzo ich słucham.
Ale nigdy nie odmawiam inteligencji i wiedzy młodszym od siebie potrafią zadziwić czasem studenciki starego profesora. Nie raz widziałam.
Wielu informacji szukam i słucham innych. Jak ktoś pyta to chce pomóc jeśli coś wiem albo mi się wydaje ze wiem na dany temat. Po prostu tak zwyczajnie chciałam pomoc. Bo tak na logikę. Ile pierwiastków włożysz do pryzmy tyle wyciągniesz. Nie licząc tych co się ulotnia. Różne rośliny mają różne wymagania. Dlatego przyswajaja mikroelementy w różnych proporcjach właściwych z grubsza dla danego gatunku. Jeśli będziesz dawać na pryzme tylko jeden lub dwa gatunki to uzyskasz z nich bardzo niezroznicowany kompost pod względem zarówno mikroelementów jak i bakterii. I taki kompost nie będzie kompostem tak naprawdę bo kompostu się tak nie wytwarza. To moje mądrości ludowe. Czy mam rację nie wiem. W każdym bądź razie nawet jeśli ktoś chciałby powiedzieć kobieto zamilcz bo się nie znasz, to myślę że z tej mojej paplaniny wynika jedno dobre - dyskusja. Tym się pocieszam

To co ciekawego piszą za oceanem? Każdy pisze ze coś wie ale owiewa to woalką tajemnicy.
Twój piętrowy kompostownik to twój patent czy ktoś już coś takiego zrobił?
I serio ktoś napisał w jakichś publikacjeach ze z takiej materii jakbtwoja zrobi się kompost? Ale konkretnie używając nazwy kompost?
Kosolkowa Pasja 19:47, 23 paź 2014


Dołączył: 11 lip 2014
Posty: 6457
Do góry
Pomocny ten Twój chłop A ja se radzę sama, czasem poklnę jak już mnie umęczy robota Mój do kopania, sadzenia to niee.. Trawe skosi i takie większe roboty- kompostownik, blaszak itp to tak. Woli mi dać pracownika do pomocy Który mi doły kopie np. Albo darń wycina.. Trza sobie radzić różnymi sposobami Pogoda w sumie nie taka tragiczna, no ale nie na dwugodzinne roboty w polu
Kosolkowa Pasja 08:41, 23 paź 2014


Dołączył: 11 lip 2014
Posty: 6457
Do góry
Wichura4ad napisał(a)
Gratuluję kompostownika !
Ja wczoraj chciałem przerzucić górną warstwę swojego i okazało się że pod 10cm warstwą znalazłem ...moje własne "czarne złoto". cały kompostownik a mam podobny do Twojego


Mój może latem bedzie..
Kompost, kompostowanie i kompostowniki 07:53, 23 paź 2014

Dołączył: 09 mar 2014
Posty: 386
Do góry
ewa_k przerzucaj ten kompost - ja średnio raz na tydzień przerzucałem u siebie pryzmę kilka m3 co zajmowało mi może 20-30min w wolnym tempie.
Pryzma to 97-98% trawa skoszona.
Dziś wszystko jest piękne i takie już zostanie jako wielka rabata pod nowe rośliny.

Wprowadzacie dżdżownice wszyscy ale przecież zwykła nasza polska sama powinna się do kompostu wprowadzić i u mnie jest ich miliony.

Jedynym dodatkiem jaki dałem pierwszy raz mimo nastawienia sceptycznego to było środek do przyspieszania kompostowania i jego skład to tylko bakterie, których sam nie wyhoduję reszta to fosforany. Dlatego dodawanie popiołu drzewnego, z liści itp będzie i jest wskazane co dodatkowo sam czynię.
Podlewanie jak było bardzo sucho starałem się zlać pryzmę ale nie specjalnie obficie - co i tak miało swoje odzwierciedlenie w przesuszeniu boków pryzmy.


Komuś zawiesił się kompostownik z trawy. To samo miałem z pierwszym kompostownikiem gdy jak już dużo wcześniej pisałem popełniłem błędy w konstrukcji - naprawa polegała na rozebraniu wadliwej konstrukcji i pozostawieniu na jakiś czas tego towaru. Pomogła przyroda wraz z pogodą. Gorszy towar wyleciał na pierwszą część pryzmy. Reszta przesiana i poszła już pod kwiaty, a w tym roku kolejna porcja przesianej ziemi odłożona na kolejną wiosnę.

Osobiście uważam, że błędy powstaje w wyniku wadliwej konstrukcji kompostownika i braku cierpliwości oraz czasu na minimalne zadbanie o jego stan tj. stan tego co kompostujemy.

Ja kształcę się metodą prób i błędów plus 'kradzież; wiedzy innych
Kosolkowa Pasja 23:41, 22 paź 2014


Dołączył: 13 lis 2012
Posty: 153
Do góry
Gratuluję kompostownika !
Ja wczoraj chciałem przerzucić górną warstwę swojego i okazało się że pod 10cm warstwą znalazłem ...moje własne "czarne złoto". cały kompostownik a mam podobny do Twojego
Kompost, kompostowanie i kompostowniki 21:30, 22 paź 2014


Dołączył: 08 wrz 2013
Posty: 4587
Do góry
Toszka napisał(a)
Waldek, pokaż ten swój kompostownik, bo ja mam jakiś wielce felerny i nie trzymający przy zewnętrznych ścianach takich temperatur, co w efekcie skutkuje wiosennym rozsiewem pomidorów z kompostu wrzucanych jako odpad. Nie "utylizują" mi się także nasiona konkretnej kostrzewy, które to dostają się do kompostu wraz z trawą z koszenia....

Wpadamy po pracy do domu i na szybko chcemy coś zjeść na gorąco przed wyjściem do kina.
Wyjmujemy z lodówki bigos i wrzucamy go na dużą patelnię którą akurat mamy pod ręką. Stawiamy patelnię z bigosem na rozgrzany palnik i...
Drewnianą łyżką wykonujemy podobną czynność którą wykonujemy podczas kompostowania.
Zewnętrzne chłodne warstwy nagarniamy do nagrzanego środka w miejsce podgrzanego bigosu który przesuwamy na skraj patelni itd, itd.
Kto z nas nie słyszał o tym, że zapaliła się kopa siana lub w środku nocy spłoną młyn.
W obu przypadkach sprawców podpaleń nie złapano.
Dlaczego?
Dlatego, że sprawcami nagłego pojawienia się ognia były mezofilne bakterie.
Te same bakterie które urzędują przez kilkanaście godzin w epicentrum każdego naszego kompostownika.
Toszka. Przed dołożeniem do masy kompostowej zielonych odpadów w których możemy spodziewać się domieszki nasion należy nieco odkryć środek kompostu a następnie ,,świeży towar" zakryć odpadami usytuowanymi na zewnątrz pryzmy bądź też kompostownika.



Do raju daleko - u Ewy 21:21, 22 paź 2014


Dołączył: 20 sty 2014
Posty: 13487
Do góry
Uff ... nadrobiłem Rzadko chodzę po wątkach tematycznych ale ilość cennych informacji tam zawartych daje do myślenia i chyba trzeba to mienić zwłaszcza teraz bo mam sporo wolnego czasu Trzymam kciuki za oprysk i oczywiście kompostownik bo ciekaw jestem na co się zdecydujesz

Pozdrawiam
Kwiatowy ogródek Monteverde 20:48, 22 paź 2014


Dołączył: 31 paź 2010
Posty: 44149
Do góry
Mala_Mi napisał(a)
Aniu przyszłam podziękować za nasionka.. chociaż opakowanie i tak najbardziej mi sie spodobało Takie profesjonalne
Ośmiały posadziłam w szklarni, ale jak będzie zima, to daje im marne szanse na przetrwanie. Ale nic nie szkodzi spróbować

I czytam o pędrakach w kompoście.. obawiam się, że to jednak nie pędraki, bo one w kompoście najczęściej nie siedzą. Tu poczytaj co pisała Matylda
https://www.ogrodowisko.pl/watek/3386-ogrodowa-przygoda-lukasza?page=200

Aniu czytałam wcześniej u Łukasza co Matylda napisała, niestety to nie były pędraki kruszycy ale chrabąszcza majowego znam je na wylot nie miały płaskich brzuszkówkompostownik był otwarty żeby trochę wody do niego wpadło no i wleciał chrabąszcz i narozrabiał ale też przesiewałam skrzyneczką Próbuj zobaczymy czy się uda
Do raju daleko - u Ewy 20:30, 22 paź 2014


Dołączył: 26 lip 2014
Posty: 19954
Do góry
Dorota123 napisał(a)
No kochana idziesz jak burza . Lektura o kompostowniku przeczytana, czyli lekcje odrobiłam. Kompost robię od wielu lat, w tym roku M zrobił mi solidny z przęseł po kojcu, wytrzyma wiele lat.


Trochę się dzieje Myślę o kompostowniku, walczę z opuchlakami.

U Ciebie duży ogród, to masz pewnie duży kompostownik będę dopytywać, gdy już ruszę z kompostowaniem
Do raju daleko - u Ewy 20:09, 22 paź 2014


Dołączył: 26 lip 2014
Posty: 19954
Do góry
lojalna_ napisał(a)
No to ja nic nie napisze zielona w temacie jestem jak lemonka a jak lemonka to moze cos do lemonki rozgrzewajacego.


Ten kompostownik to ciagle mi utrudniacie załozyc , coraz bardziej skomlikowana sie robi ta mikstura ....


Jola, załóżmy razem i będziemy się wspierać
Kompost, kompostowanie i kompostowniki 19:46, 22 paź 2014


Dołączył: 02 sty 2013
Posty: 14436
Do góry
Wiesz co Gemciu, nie wiem czy wiesz, ale ja jestem kobieta, na dodatek genetyczna blondynka - niefarbowana inteligencja i nie wiem czy dobrze cię zrozumiałam, że dosłownie chcesz zrobić wieżę, czyli pionowy kompostownik?
Czy tak?
W moim małym ogródeczku - Dorota 19:34, 22 paź 2014


Dołączył: 07 gru 2012
Posty: 12208
Do góry
Dziękuję Iwonko.
Ewo, wzięłam 2 dni urlopu i mimo że kwiatki kwitły wycinałam i wyrywałam za koleją. Kompostownik załadowany po moje ramie, a jaki kolorowy. Przekopali mi kanalizację, więc urządzam kolejną rabatkę - przedłużenie tej co robiłyśmy sobie zdjęcia. Pogoda już się skiepściła, leje u nas okropnie i dzień coraz krótszy, nie ma kiedy popracować w ogródku.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies