Oj, dziewczyny, gdzie tylko coś ciekawego zaczyna się dziać, to zaraz krzyk się podnosi "zwolnij!"
Wydaje mi się, że obie wersje są do zaakceptowania. Tylko tą pierwszą ewentualnie bym trochę przerobiła:
Albo zrobiła żywopłot w linii falistej
albo linie proste, ale w ten sposób:
przy samym placyku niski żywopłot, w 2/3 przechodzący w ławeczkę (u Reni była chyba rzucana inspirka czegoś takiego) i trochę wyżej druga linia równolegle.
Czyli zrobiły Ci się trzy wersje

.
I którąkolwiek wybierzesz, będziesz musiała ją pociągnąć na pozostałych rabatach.