Dzięki za sugestie
Korzenie sosny to nie jest problem, jest ich niewiele. Grube czasem omijam, a cieńsze tnę szpadlem i tyle. Nie zauważyłem, żeby którejś to zaszkodziło
Pod jakiekolwiek nasadzenia i tak wymieniam podłoże, bo co ciekawego jeszcze urośnie w piachu?
Z tym planowaniem to bywało różnie, raczej nie kupuję roślin impulsywnie, ale w przeszłości, no cóż...
Generalnie wychodzę "od ogółu do szczegółu". Cały ogród miałem w głowie od początku podzielony na 3 części: lasek, dalej teren wokół planowanego wówczas jeszcze domu, "góra" ogrodu z sadem. A podział wynikał z tego co już po części zastałem: klas bonitacyjnych gleby, rosnących siewek sosny czy starych drzew owocowych. Nie ma wyraźnych granic podziału, przenikają się, ale charakter każdej jest inny, już pisałem chyba trochę o tym. A potem wyznaczałem sobie już poszczególne fragmenty do "ogarnięcia". Np "góra" ogrodu ze starymi drzewami owocowymi i samosiejkami jaworów, dębów i pojedynczych sosen jest podsadzona głównie kalinami, magnoliami i bylinami (paprocie). Stosunkowo niedawno zrobiłem te obwódki z bukszpanów i cisów wzdłuż ścieżek. Całość ma być dość cienistym mini-parkiem.
Wokół domu to więcej kolorów i nieco geometrii w nawiązaniu do bryły budynku. Np. te murki (linie są równoległe lub prostopadłe do domu)z piaskowca nawiązują kolorem do elewacji oraz do opaski wokół domu która jest też takim chodnikiem. Tu jest też miejsce na rekreację - trawnik, domek dla dzieciaków z piaskownicą, trampolinę, wszystko to w zasięgu wzroku z tarasu.
A od frontu lasek, przede wszystkim z wrzosowatymi. Również on zagospodarowywany jest krok po kroku, fragmentami. Wciąż jest dużo takich kątów zupełnie "dzikich", w które nawet fizycznie nie da się wejść, chyba, że z maczetą albo toporkiem np.
Tak wygląda lasek zanim go "oczyszczę"
czym charakteryzują sie derenie kousa? szybko rosną? co trzeba przy nich robić?
jakiego derenia byś mi poleciła ładnie przebarwiającego się i tak 3-4m?sa takie duze?o i wielopniowy żeby był zeby mozna mu było dolne galązki przycinać aby taka ładna wielopniowa forma była widoczna
Zadanie zimowe oczywiście. Dopóki nie ma mrozu wolałem wykorzystać czas na "fizolskie" prace, jeszcze i tak nie wszystko ogarnięte, zresztą nigdy nie jest
W grudniu jeszcze nie kosiłem
Tu jeszcze ta rabata z innej perspektywy. W tym zagajniku sosnowym też muszę coś zaplanować. Nie wyklarowało mi się jeszcze w jakim charakterze to będzie, bo wrzosowate to byłaby już nuda.
Wiolka, w domu bo: po primo: działka w proszku i nie ma gdzie sadzić; po drugie primo taka licha do mnie przyjechała że nie miałam serca jej nawet na balkon wystawić Zobaczymy co z tego będzie. Dziękuje za odwiedzinki