Sebciu.....może kiedyś bluszcz, ale na razie walczę o trawę

może marcinki na brzegach sobie poradzą, dość wytrzymałe są.
Agata....teraz super pogoda, fajnie by się robiło, muszę czekać do soboty, najważniejsze, że wiem, co chcę

gorzej z roślinami, niekoniecznie wiem gdzie je posadzić

robactwo poszłam ścinać, a ono zniknęło

...gdybyś tylko bliżej mieszkała, kurcze ile bym ci roslin oddała.
Asterki sadź, rok temu mini sadzonki z dzielenia dałam, a teraz juz wielkie kępy. Znowu będę dzielić i w wybrane miejsca dawać

mam 6 kolorów astrów
te z dzielenia jesienią, a na dodatek na nowo liliowce Stelle kwitną
Sylwia....no one lezą tylko do świeżonek, patrz, przyłapany na gorącym uczynku