no i miodzio u nas zadaszenie przetrwało pierwsze silne opady, niestety wody w falach się nie uniknie ale i tak kocham cień który rzuca
Donice masz cudne, pisałaś gdzieś jaką odmianę molini wsadziłaś?
Na wrzosowisku mam tylko ... wrzosy i trzy polne kamienie, które były tam najpierw Ale wrzosowisko to chyba zbyt szumne określenie, bo to półkole przed domem jest dosyć małe i posadziłam tam 25 wrzosów. (Co prawda nie wiem od ilu krzewinek zaczyna się definicja wrzosowiska) ;-P
Tak było kiedyś (front domu):
Potem było tak:
Aktualnie jest tak:
Ta rabata przed domem jest dlatego, bo w planach jest zabudowanie drewnem tego frontu między słupami. (Ale kiedy to nastąpi - nie mam bladego pojęcia).
Zoja z 10 sztuk takich cyprysów zostały mi 3 sztuki i wszystkie trzy badzooooooo kiepskie. Chyba nie przeżyją niestety.
Twoje są piękne, dorodne. Nie są polecane na O ze względu na ich kolor, a ja właśnie ten kolor bardzo lubię
Rozplenice u Ciebie mnie zachwycają, kocham te trawy. Kiedyś spotkałam się z opinią by nie sadzić ich za blisko bo nie będą tak efektownie kwitły... ale u Ciebie nie widzę by tak było
Ta też piękna chociaż nie Montana
No bo widzisz Iwonko..bo ja się zakochałam w Montanie to teraz wszędzie ją widzę Na wiosnę nie wiem gdzie jej znajdę miejsce ale znajdę
Potrzebuje wysiac trawe na 900m trawnika przydomowego,w pełnym słońcu ,czy skład tej mieszanki jest dobry?Jest to firma KIPENKERL,która posiada w swej ofercie wiele odmian,doradcie która wybrać.
Rodzima ziemia gliniasto-piaszczysta ,zaczynaja zwozic mi już czarnoziem ,brak nawodnienia .
Sylvia, ja też nie umiałam się rozstać, przecież szkoda wyrzucić. Na szczęście znalazłam kilka spragnionych osób, które chciały to, czego ja nie chciałam. I o ironio. Wydałam 3 krzaczki róży Berolina e-Ma siostrzeńcowi. Młody chłopaczek, ale dba o ogródek, róże u niego kwitną pięknie, a u mnie kaprysiły. Nawet sobie jeden krzaczek zostawiłam, ale go bruzdownica pożarła, zanim zobaczyłam.
Sporo galiardii wydalam, bo namnożyła mi się, już miała iść na kompost, a koleżanka mi powiedziała, ze poszukuje jej, więc dostała, co chciała, podzieliłam się innymi okazami, co mi się rozrosły, zwłaszcza bylinami.
Wolałabym więcej traw, ale jak kwitną mi naokoło kwiotki, to tak oko cieszą, ze z samymi trawami ne umiałabym żyć
Też biegam z roślinkami, dobrze, ze sierpień był u mnie deszczowy, ładnie się wszystko poprzyjmowało, przy okazji lepszej ziemi podsypałam Czasami patrzę na rabatę i mi coś nie pasuje.
Teraz kombinuję nad zmianą tego miejsca:
Marzy mi się tam zamiast donicy murowana ławeczka opleciona kwiatami. Więc muszę wysadzić roślinki (Thomas pójdzie do rudbekii), zaplanować mini placyk otoczony hortensjami.
Na lewo będzie wzdłuż ogrodzenia kilka hortensji, jeszcze do końca nie widzę tego miejsca, donica zakłóca mi proporcje.
Sylvia, ty masz ogród w zupełnie innym klimacie, nie wiem, dlaczego ci się tak nie podoba. Piękne rzeczy tworzysz. Może zrób sobie rabatę na zasadzie: co lubię, a nie co muszę upchnąć...
Będziesz zadowolona
Ja już dojrzałam do myśli, ze nie mogę mieć wszystkich roślin. Zrezygnowałam np. z piwonii, nie ma miejsca, a u mnie kaprysiły.
M zrobił mi niespodziankę i kupił mi wczoraj cebulki:
Na razie wysłał mi tylko fotkę
Do tego te, co już mam i zeszłoroczne - nie są to tysiące, ale musi wystarczyć na mały ogródek Zeszłoroczne ładnie się namnożyły. Ciekawe, ile zakwitnie
Muszę zrobić plan nasadzeń, gdzie rozmieścić jakie kolory
Moja pampasówka ma się bardzo dobrze, zdjęcie sprzed miesiąca, teraz jest jeszcze trochę gęstsza i wyższa. Kwiatu na tę chwilę brak, aczkolwiek dostrzegam jakieś kosmate nitki wewnątrz jednego z pędów. Podobne dostrzegałam u miskanta gracillimusa, który zakwitł tydzień temu. Poczekamy zobaczymy
Madzenka, Martuska jeszcze zdjęć nie wkleiła, ale podejrzewam, że i u mnie jest ten sam problem. Zdjęcia poniżej. Czy to szpeciele? U mnie te objawy pojawiają się zawsze w tym samym momencie: po czerwcowym przycinaniu żywopłotu. Co to jest, jak z tym walczyć?