Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "kompostownik"

Ania -Spełnione marzenie 18:57, 25 sty 2023


Dołączył: 03 wrz 2019
Posty: 4644
Do góry
Anna_ogrodniczka napisał(a)
niestety cały rok muszę czekać aby powstała ziemia kompostowa.
Jak mam ziemie to przesypuje a jak nie to tylko jak dodaje trawę po koszeniu i kompostownik robi się pełny to posypuje środkiem do przyspieszania kompostowania i po ok tygodniu już mam miejsce.
Ja zawsze od dołu obserwuje jak dżdżownice pracują i przerabiają to nie ruszam a jak już jest ziemia to wybieram.



To najlepiej mieć chociaż 2 szt ,
na każdy rok jedną sztukę
napisz mi proszę na priv , jakiej firmy polecasz kompostownik
Ania -Spełnione marzenie 18:10, 25 sty 2023


Dołączył: 07 kwi 2016
Posty: 738
Do góry
niestety cały rok muszę czekać aby powstała ziemia kompostowa.
Jak mam ziemie to przesypuje a jak nie to tylko jak dodaje trawę po koszeniu i kompostownik robi się pełny to posypuje środkiem do przyspieszania kompostowania i po ok tygodniu już mam miejsce.
Ja zawsze od dołu obserwuje jak dżdżownice pracują i przerabiają to nie ruszam a jak już jest ziemia to wybieram.
Ania -Spełnione marzenie 16:04, 25 sty 2023


Dołączył: 03 wrz 2019
Posty: 4644
Do góry
Anna_ogrodniczka napisał(a)
Aniu ja mam kompostownik (nawet 2) właśnie plastikowy chwale go bo jest zamykany nieduży możną wybierać kompost z 4 stron. Ja w nim zbieram odpady trawę cały sezon i wszystko się w nim mieści ale żeby szybciej się przerabiało przesypujemy środkiem który przyspiesza kompostowanie.
A ze te kompostowniki są zgrabne to zmieściły mi się w takim kąciku



Ania ,
ile czasu potrzeba aby się zrobił kompost ?
i czy przesypujesz ziemią ?
Ania -Spełnione marzenie 15:47, 25 sty 2023


Dołączył: 07 kwi 2016
Posty: 738
Do góry
Aniu ja mam kompostownik (nawet 2) właśnie plastikowy chwale go bo jest zamykany nieduży możną wybierać kompost z 4 stron. Ja w nim zbieram odpady trawę cały sezon i wszystko się w nim mieści ale żeby szybciej się przerabiało przesypujemy środkiem który przyspiesza kompostowanie.
A ze te kompostowniki są zgrabne to zmieściły mi się w takim kąciku
Ania -Spełnione marzenie 09:56, 25 sty 2023


Dołączył: 03 wrz 2019
Posty: 4644
Do góry
Kochani ,

Muszę kupić kompostownik ,
taki plastikowy ,

proszę o poradę ,
i jakie sugestie ?

Blaski i cienie nowego życia 18:29, 17 sty 2023


Dołączył: 10 lip 2012
Posty: 22439
Do góry
Ścięłam większość traw, jeszcze kilka zostało. Uprzątnęłam też zarośnięty pokrzywami stary kompostownik. Jaka tam ziemia rewelacyjna, jak znalazł na wiosenne sadzonki bo w planach mam dużo bodziszków, bruner i innych.
Wykopałam też połowę korzeni z dawnego giganta, jeszcze został mały kawałek. To takie jedne z gorszych prac ziemnych. Teraz myślę co na rabacie będzie rosnąć średniego wzrostu żeby zapełnić teren.
Doświadczalnia bylinowo-różana 2 18:12, 15 sty 2023


Dołączył: 25 maj 2015
Posty: 34448
Do góry
greg66 napisał(a)
Ewuś wszystkiego dobrego w tym Nowym Roku. Odnośnie wykładu ja mam ziemię piaskową już dawałem zrębki, ścięta trawę to pozostało mi jeszcze ziemia liściową. Lisci mam teraz mnóstwo jak ta ziemię zrobić fachowo?


Grzesiu, jak miło Cię widzieć
Ziemia piaskowa jest lekka, przez co materia organiczna bardzo szybko się rozkłada. By temu zapobiec warto dać ją trochę głębiej, np. zrębki na głębokość 20-30 cm. I koniecznie mulczuj taką glebę, żeby tak szybko nie wysychała.

Jak zrobić ziemię liściową? W kompostowniku. Np. kupujesz takie coś

https://www.obi.de/draht-zaungeflecht/metallzaun-6-eck-geflecht-verzinkt-25-x-25-mm-hoehe-100-cm-laenge-10-m/p/1539709

I robisz z tego taki kompostownik

https://beetfrisch.de/wp-content/uploads/2020/05/Komposter-aus-Metall-1-1024x683.jpg

Do tego wrzucasz liście i polewasz regularnie wodą, żeby były wilgotne, ale nie mokre. Po ok. roku masz gotowy kompost
Ogród długi 08:09, 14 sty 2023


Dołączył: 01 lut 2021
Posty: 2365
Do góry
LIDKA napisał(a)
Asia gdzie te kury będą.

No i racja Ani że mało tu Ciebie.

Hania Gruszka kiedys pisała ze te rozłogi ice dance usnąć sie dają dość łatwo. Ja nie mam tej trawki.
Ale jak ona tworzy duze kępy to już ją lubie .

Mam plan że za kilka lat bede mięć gestwine na rabatach w sezonie i pielić raz na wiosne.

Ponoć tak się da ,

Może się da, ale czy nie będzie Ci brakować tego grzebania?

Rozlogi ID da się wyrwać bez problemu, to fakt. Ja regularnie wyrywam, jak coś wyrośnie w sezonie. Fajne są, takie bujne te trawki. I zimą ładnie wyglądają.

Kury będą na końcu działki, za tujami. Tam będzie taka cześć gospodarczą, kurnik, warzywa, jest winogrono już posadzone, jeżyny, maliny, agrest. Tam jest też kompostownik i chce kupić w tym sezonie pojemnik na deszczówkę. Dopiero! Bo chciałabym podlewac niektóre rosliny, np. hortensje i inne kwiaty doniczkowe ta właśnie wodą. Wcześniej musiałam cały czas rozwijać węża.
PROJEKT OGRODU-PROŚBA O POMOC 19:01, 12 sty 2023


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24536
Do góry
Witaj Klaro!
Sporo pracy wykonałaś. Tak sobie myślę, że 2000 m2 to spory teren. Przy 2-latce w domu trudno będzie ogarnąć od razu cały teren.
Z takich porad, które mi się nasuwają jako istotne to proponuję do rozważenia:
1. Skupić się teraz tylko na zaplanowaniu kształtu rabat, określeniu stref w ogrodzie (część użytkowa (warzywnik, sad, kompostownik), część rekreacyjna (plac zabaw dla dziecka, jakiś basen?), część wypoczynkowa przy tarasie i w głębi ogrodu, część reprezentacyjna na froncie.
Może pomogą rady naszej forumowej Makadamii. Jej blog to skarbnica wiedzy dla osób zakładających ogród

2. Planowanie szczegółowych nasadzeń zostaw sobie na sam koniec. To zwykle ostatni etap zakładania ogrodu. Zadbaj o to, aby ogród był atrakcyjny we wszystkich czterech porach roku. Trawy widać dopiero od czerwca. Zwykle w styczniu są już mało wględne. W naszym klimacie od listopada do marca zamiera wegetacja. Trzeba to mieć na uwadze.
3. Wklej zdjęcia. Ogród powinien pasować do bryły budynku i uwzględniać sąsiedztwo (kontekst miejsca). Zastanów się, co chcesz przesłonić, a co wykorzystać.
Na początek to tyle. Kibicuję Twoim planom.
Ogrodowe wariacje 11:28, 12 sty 2023


Dołączył: 01 cze 2017
Posty: 6323
Do góry
Zwykle jak słońce za oknem i klimat wiosenny to od razu myślę o ogrodzie
Zmotywowałam się u Martki do spisania planu działań na wiosnę, nie rzucę się wiadomo teraz ale na spokojnie Nie wliczam oczywiście prac oczywistych typu cięcie, nawożenie, wertykulacja, itp.

Jestem zadaniowa, jak mam spisane, zaplanowane to działam Takie plany :

-kompostownik
-nowa, duża rabata pod brzozą z trawami
-mycie tarasu i kostki (muszę wytępić mech)
-nowa rabata (wg inpirki, która chodzi mi po głowie od zeszłego roku)
-rozbudowa tarasu z paleniskiem (coś tam powoli sobie rysuję)
-oświetlenie ogrodu
-umiejscowienie lustra bo jeszcze nie wiadomo gdzie będzie
-więcej leżakowania

Największym przedsięwzięciem jest taras i muszę to dobrze przemysleć bo to będzie na lata.
Liczę na Wasze rozkminki tarasowo - roślinkowe
Ania -Spełnione marzenie 19:17, 08 sty 2023


Dołączył: 03 wrz 2019
Posty: 4644
Do góry
Gdzieś wyczytałam ,że można ściółkować skoszoną trawą ,
i ściółkowałam cały sezon koszenia ,
niestety ale nigdzie nie doczytałam ,że takie ściółkowanie ściąga myszy !!!

Wszędzie mam dziury po myszach i zapach ,
na wiosnę całą trawę , która się jeszcze nie rozłożyła musze wygrabić i na kompostownik ,

Trawa jednak okazała się genialna do założenia trawnika ,
tam gdzie była wysypana aby chwasty nie rosły
( na moim polu , chciałam iść na łatwiznę )
mam trawę jak szczotka ,- i aż się boję iść wiosną na rabaty aby je wypielić
pokażę wam może jutro fotki - jak wygląda teraz , masakra
Ranczo Szmaragdowa Dolina II 21:53, 15 gru 2022


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89423
Do góry
Iwonka napisał(a)
Teraz patrzę Sylwia, że wyłamała się sosna przy kompostowniku. Akurat tutaj! Szkoda, bo chyba rosła tu sama? Nie mylę czegoś?
Dopadło nam bardzo, szkoda tych plusowych prognoz na przyszły tydzień.
Fajny filmik widziałam, Szwedka odśnieża z impetem auto mówiąc: nie mamy huraganów, trzęsień ziemi, aligatorów Jakieś pocieszenie, prawda

Nie mylisz, rosła tam zasłaniając kompostownik, powodziom się nie poddała, a padła pod śniegiem.
Ja jestem załamana prognozami, boję się powodzi w zimie...
No z tymi huraganami to się nie zgodzę, choc pewnie nie ta sama siła co cyklony to jednak kilka lat temu zimą okno nam wyrwało i antenę. A ludziom pozabierało dachy i ściany.
ale krokodyle jeszcze nie pływają w rowie
Ranczo Szmaragdowa Dolina II 18:48, 11 gru 2022


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89423
Do góry
Koty to indywidualiści, fajne są i jakoś tak kotu człowiek łatwiej różne przewiny wybacza niż psu....
dzisiaj czekała na mnie upolowana mysz....na parapecie

A śniegu mamy na 30 cm takiego ciężkiego i nadal sypie, że mimo otrząsania łamie nam drzewa Straciliśmy dzisiaj prawie czterometrową sosnę wychodowana od sadzoneczki 20 cm, żal i odsłonił się kompostownik
To tu- to tam- łopatkę mam ! 15:00, 11 gru 2022


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24536
Do góry
Basieksp napisał(a)
Fajnie, że był zainteresowany mnie kiedyś znajomy próbował przekonać, że kompostownik, cały szczelnie wymurowany, łącznie z dnem jest ok, że ja się średnio znam, nie lubię zbytnio się wychylać przed szereg, zostawiłam go z tym jego kompostownikiem, nie lubię się wymądrzać po jakimś czasie zjawił się u nas i oglądał nasz kompost, no i czemu nasz nie śmierdzi?


We mnie wciąż jest imperatyw biegania z kagankiem oświaty. Zwykle odpowiadam dyskutantowi w ten sposób: "Nie znam się na tym, czym się zawodowo zajmujesz i nie udzielam ci rad w tym zakresie, ale na uprawie ziemi się akurat znam, więc wyjdziesz na tym lepiej, jeśli z moich rad skorzystasz.
To tu- to tam- łopatkę mam ! 20:51, 10 gru 2022


Dołączył: 24 maj 2019
Posty: 13626
Do góry
Fajnie, że był zainteresowany mnie kiedyś znajomy próbował przekonać, że kompostownik, cały szczelnie wymurowany, łącznie z dnem jest ok, że ja się średnio znam, nie lubię zbytnio się wychylać przed szereg, zostawiłam go z tym jego kompostownikiem, nie lubię się wymądrzać po jakimś czasie zjawił się u nas i oglądał nasz kompost, no i czemu nasz nie śmierdzi?
Ogrodowe wariacje 09:18, 22 lis 2022


Dołączył: 01 cze 2017
Posty: 6323
Do góry
Mam seslerie w donicach i nie zdążyłam ich posadzić, są na razie w domku narzędziowym, czy lepiej je zadołować, czy myślicie, że mogę tam zostawić? Wprawdzie zamknęłam sezon ogrodowy ale jak będzie trzeba to zadołuję

Widziałm u Was śnieg, u mnie mróz był ostry, ale śniegu to tylko tak delikatnie i już nie ma.
Zimy nie znoszę, ale do czasu Świąt i Nowego Roku ją toleruję, później przychodzi ten ponury czas i muszę wykorzystać na knucie Miałam wszystko dokładnie pomierzyć, ale jakoś latanie z metrówką teraz to nie bardzo Plany na 2023 to:
- kompostownik bo obecny się nie sprawdził, teraz będzie drewniany z łatwiejszym dojściem i
zorganizowanie miejsca ze stolikiem ogrodnika
- taras i co z tym związane nowe rabaty i to wywołuje uśmiech, że nowe roślinki będą
- duża rabata pod brzozą z trawami i zimozielonymi - zimozielone też uwielbiam i teraz o
tej porze bardzo je doceniam
- zbiornik na deszczówkę

Trochę tego się uzbierało, jeśli coś nie wypali to bez stresu, najbardziej boję się o plany z tarasem bo to największa inwestycja, a czasy jakie są takie są niestety.
Pewnie będzie sporo rysunków i prośby do Was
Blaski i cienie nowego życia 20:52, 20 lis 2022


Dołączył: 10 lip 2012
Posty: 22439
Do góry
Naprzeciwko nowego buka miałam przygotowany kompostownik pod tujami dla dwóch hortensji dębolistnych, które wiosną przesadziłam z innego końca domu.

Maj 2022



Gdy zaczęłam łączyć to wszystko wyszedł mi powcinany kształt rabaty. Jesienią zostawiłam miejsce obłożone słomą.


Dębolistne były piękne w kolorach jesiennych.

W ogródku emerytki 17:11, 18 lis 2022


Dołączył: 12 cze 2018
Posty: 9727
Do góry
KasiaBawaria napisał(a)
Jezyk cudowny otworzylam dla jezy w tym roku srodkowy kompostownik, swiezo napelniony lismi i galezi i przykryty plandeka. Z dwoch stron ocieplony dwoma komorami kompostu i przykrytymi kartonami i plandeka
Zal mi ich, bo w niewielu ogrodach znajda cos do jedzenia o schronieniu nie wspominajac.Wszystkie wysprzatane na blank. Sasiadka ciagle czyms pryska i kazdy lisc odkurza a w innych ogrodach tylko trawnik goly.


Szkoda, że nie widzisz pnia platana sasiada, ale jeśli posadzili je w mieście, to masz możliwość je oglądać na spacerze

U Ciebie jeże już były, bo wiedzą gdzie jest bezpieczny ogród, a taka super miejscówka na pewno je skusiła i już tam hibernują.
Przykre, że inni nie dbają o środowisko dobre dla wszelkich zwierzaczków
W ogródku emerytki 09:26, 18 lis 2022


Dołączył: 19 mar 2012
Posty: 6443
Do góry
Jezyk cudowny otworzylam dla jezy w tym roku srodkowy kompostownik, swiezo napelniony lismi i galezi i przykryty plandeka. Z dwoch stron ocieplony dwoma komorami kompostu i przykrytymi kartonami i plandeka
Zal mi ich, bo w niewielu ogrodach znajda cos do jedzenia o schronieniu nie wspominajac.Wszystkie wysprzatane na blank. Sasiadka ciagle czyms pryska i kazdy lisc odkurza a w innych ogrodach tylko trawnik goly.
To tu- to tam- łopatkę mam ! 21:36, 15 lis 2022


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24536
Do góry
Martka napisał(a)


Kompostownik - marzenie. U mnie otwarty kompostownik byłby z pewnością zarzewiem konfliktów z sąsiadami. Nie pytaj, dlaczego są sprawy niewyjaśnialne Mam więc zamknięte komory plastikowe, które… także były przedmiotem dyskusji…


Kilka lat namawiałam Natalkę (tę, której pomagałam stworzyć ogród), aby zbudowali sobie kompostownik. Udało się dopiero wtedy, kiedy zaprosiłam ją na oglądanie tego, co powstało z kuchennych odpadków i resztek ogrodowych. Obie wąchałyśmy kompost, dotykałyśmy go rękoma. Musiałam odpowiadać na pytanie, dlaczego w szkole o tym nie uczą, że takie cuda czyni czas i dżdżownice wraz z innymi mikroorganizmami. Nieuświadomieni ogrodniczo kojarzą kompost ze śmietnikiem. Być może doświadczyli sąsiedztwa z kimś, kto kompostował nieumiejętnie trawę, a ta zgniła i śmierdziała gnojówką. Zaproś kiedyś sąsiadkę na organoleptyczne oswajanie się z kompostem. Może zmienią zdanie.

Martka napisał(a)
W zeszłym roku mocno się dziwiłam ilościom karmy, jaką musisz każdego miesiąca wydawać w ptasiej stołówce. W tym roku już rozumiem ten mechanizm… po pierwszym tygodniu… nie mam już karmy zakupionej na cały miesiąc. Nie do wiary. Sikorki latają jak szalone, czyżby cała okolica się zleciała? Nie wiem, o co chodzi, ale rozumiem już te 20 kilogramów miesięcznie Zastanawiam się jednak, czy ten ptasi socjal nie zrujnuje mojego budżetu, jeśli apetyty nie wyhamują


Faktycznie, w ubiegłym sezonie byłam nieco przerażona kosztami dokarmiania ptactwa, ale ...te spore zakupy karmy spowodowane też były moimi brakami we wnioskowaniu. Codziennie wypełniałam karmnik do pełna (prawie 3 kg tam wchodzi). Nadmiar karmy w karmniku powodował, że ptaszki gospodarowały nią nad wyraz rozrzutnie. Sporo jej opadało na ziemię, namakało tam i na takie rozmiękłe ziarno nie było popytu. A ja codziennie wypełniałam karmnik do pełna. Kilka razy w sezonie wygrabiałam spod karmnika wiadro tego namokniętego ziarna i wyrzucałam na kompost. Marnotrawstwo. W tym sezonie wsypuję do karmnika 1/4 jego zawartości. Na ziemię opada go niewiele. Powinno być oszczędniej.



Martka napisał(a)
Ach, Haniu, takie widoki sąsiedztwie jak tu na zdjęciu - marzenie! Sąsiadów się nie wybiera, taka szkoda!!!



To też moje niespełnione marzenie, aby tuż za płotem mieć ogrodniczo zakręconą sąsiadkę. Wtedy to już chyba żadna siła nie wygnała mnie z ogrodu. Ach, te pogaduszki, wymiana roślin, zapożyczone widoki. Rozmarzyłam się.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies