Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "wrotycz"

Ogrodowy powrót do dzieciństwa. 11:33, 17 sie 2018


Dołączył: 20 sty 2015
Posty: 19017
Do góry
Toszka napisał(a)
Małgosiu, zaczekajmy na Polinkę. Ona ma praktyczną gnojówkową wiedzę, ja nie - z dobrosąsiedkich powodów

Reniu
Tak, w wątku o krecie pisałam kiedyś, że jego menu to m.in. pędraki, opuchlaki, a nawet oseski myszy i nornic. Toż on mięsożerny, z wielką potrzebą na wysoce kaloryczne jedzenie. W kilka godzin (bodaj po 4 albo 6), bez jedzenia zdycha

Na pędraki z ekologicznych środków możesz lać wrotyczem i zastosować Biomass Sugar



To już wolę kreta od pędraków
Matko lałam kiedyś wrotycz ... nie chciałabyś słyszeć co mówili przechodnie Tylko jak często trzeba go stosować żeby był efekt?
Migawki z ogródka 09:49, 05 sie 2018


Dołączył: 20 lut 2016
Posty: 13601
Do góry
Sprawdziłam ten wrotycz, słońce, suche, przepuszczalne. Ekspansywny. Wymyśliłam mu miejsce, pójdzie za kompostownik, za placki chcę mu dać powojnik, który mi się u Sylwii na Ranczu spodobał. W nóżki też coś ciemno różowego, bardzo ciemno. Purpurowo fioletowego. Tylko co? Może znajdę takie wyższe floksy, bo wrotycz ma u mnie dobrze ponad 1,5 metra. Wyższy ode mnie.
Migawki z ogródka 09:35, 05 sie 2018


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 21096
Do góry
tulucy napisał(a)
Upał upałem, ale coś trzeba robić

Kolejne korytko zrobione i piasek nawieziony schnie, bo mokry po deszczu czwartkowym.
Poza tym zaczęłam porządki na warzywnikowej rabacie. Wywaliłam białą kocimiętkę, za sine to zestawienie. I wywaliłam już prawie całą lawendę że starej rabaty. Już kiepska, nierówno odbijała.
Nie wiem, gdzie przesadzić wrotycz... Jest bardzo wysoki, musi iść na tyły. No ale jest żółty i nigdzie mi nie pasuje. Do tego nie mam pojęcia, jakie stanowisko on lubi. Pobocza, łąki, to chyba słońce, ale jak z wilgocią?


Ty pracusiu .
U mnie wrotycz rośnie na polach gdzie popadnie. Jemu chyba wszystko jedno byle słońce miał.
Migawki z ogródka 23:33, 04 sie 2018


Dołączył: 20 lut 2016
Posty: 13601
Do góry
Upał upałem, ale coś trzeba robić

Kolejne korytko zrobione i piasek nawieziony schnie, bo mokry po deszczu czwartkowym.
Poza tym zaczęłam porządki na warzywnikowej rabacie. Wywaliłam białą kocimiętkę, za sine to zestawienie. I wywaliłam już prawie całą lawendę że starej rabaty. Już kiepska, nierówno odbijała.
Nie wiem, gdzie przesadzić wrotycz... Jest bardzo wysoki, musi iść na tyły. No ale jest żółty i nigdzie mi nie pasuje. Do tego nie mam pojęcia, jakie stanowisko on lubi. Pobocza, łąki, to chyba słońce, ale jak z wilgocią?
Pszczelarnia 12:06, 03 sie 2018


Dołączył: 15 wrz 2011
Posty: 8428
Do góry
Skorzystam z podpowiedzi i powieszę wrotycz u siebie. Suchego nie stosowałam do tej pory.
Pszczelarnia 11:43, 03 sie 2018


Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 29264
Do góry
mikina34 napisał(a)


To ja go dla pewności porządnie wygniotę
A jeszcze jedno, czy sam wrotycz bez przeróbki ma też działanie trujące? Czy położony na dnie płytkiego wykopu (a nad nim inne resztki m.in zielone) w celu przekompostowania spowoduje, ze ewentualni niechciani goście się wyniosą?


Ma, jeśli się go aplikuje jako wywary i gnojówki. Położyłam w szklarni na posadce (mrówki), w spiżarni powiesiłam, mam na zewnątrz przy oknie kuchennym wiszący bukiet - owady omijają pęczki nawet suchego wrotyczu szerokim łukiem.
Pszczelarnia 10:13, 03 sie 2018


Dołączył: 13 kwi 2015
Posty: 2671
Do góry
Pszczelarnia napisał(a)


Jak ten wrotycz już jest "wyprany", "wygnieciony", "odwirowany" to można. Przecież nie ma go bardzo dużo w tonach. Ci, co nie lubią wrotyczu, przeniosą się na drugą stronę pryzmy kompostowej. A potem wrócą. Ja bym dała choćby dla własnej obserwacji.


To ja go dla pewności porządnie wygniotę
A jeszcze jedno, czy sam wrotycz bez przeróbki ma też działanie trujące? Czy położony na dnie płytkiego wykopu (a nad nim inne resztki m.in zielone) w celu przekompostowania spowoduje, ze ewentualni niechciani goście się wyniosą?
Jak "ożywić" mój szmaragdowy ogród 08:37, 03 sie 2018


Dołączył: 25 maj 2015
Posty: 34418
Do góry
makadamia napisał(a)
Od siebie dodam, że ekologiczne prowadzenie ogrodu wymaga dużo czasu i systematyczności od ogrodnika. Więcej, niż standardowy rodzic z pracą i młodym przychówkiem jest zwykle w stanie poświęcić.
Opryski ekologiczne to głównie profilaktyka, czyli już od początku wiosny zaczyna się:
- co tydzień OW/PW
- co tydzień herbatka tymiankowa
- regularnie - na ślimaki
- przez całą wiosnę - na mszyce

Do tego nawożenie gnojówkami, żeby miało sens, to co dwa tygodnie powinno być robione. Ja podlewam ręcznie tak czy inaczej, ale jak ktoś ma automatyczne podlewanie, to to jest dodatkowa robota. Nie mówiąc już o tym, że po tą pokrzywę/skrzyp/wrotycz trzeba się przejść i je zebrać.

Każde z osobna to niby niedużo czasu zajmuje, ale jak się to wszystko policzy razem, to już owszem.
Dlatego z tego wszystkiego ja stosuję tylko PW i gnojówki, a i tak cierpliwości mi starcza zwykle do połowy lipca


Tak nie do końca się zgadzam z tym, co napisała Makadamia. Na początku wprowadzania ekologii do ogrodu, jeśli wcześniej prowadziło się ogród używając chemii, to rzeczywiscie, trzeba się napracować. Trzeba odbudować równowagę biologiczną która została zniszczona. To pewnie trwa tak trzy czy pięć lat, w zależności od tego gdzie i jak duży ogród się znajduje. Same opryski przeciwgrzbowe nie wystarczą. Trzeba sprowadzić do ogrodu owady i zwierzęta pożyteczne, pracujące „z” a nawet „dla” ogrodnika. Sprowadzenie takiej fauny to m.in. hotele dla owadów, rośliny którymi te owady mogą się pożywiać, dzikie zakątki dla zwierząt, zeby miały się gdzie schować, odpowiednie krzaki lub drzewa, gdzie mogłyby zbudować gniazda itp. Po tych paru latach, gdy rośliny już się wzmocnią a i gleba będzie w równowadze, wtedy ta cotygodniowa regularność oprysków nie jest potrzebna. Rośliny bronią się same, owady i zwierzęta pożyteczna zjadają te szkodliwe. Dlatego ważne jest wg mnie zostawienie paru roślin na „pożarcie” mszycom. Wtedy do ogrodu zawitają i biedronki, i zlotooki, i sikorki dla przykładu. U mnie co roku hibiskusy i czarny bez obklejone są mszycą. Po około tygodniu do dwóch mszyce znikają, czyli zostają zjedzone.
Po paru latach ogrodowi wystarczy kompost i wiórki wiosną, nawet i nieregularne podlewanie gnojówkami latem, a opryski przeważnie tylko na rośliny użyteczne, np. pomidory
Pszczelarnia 17:04, 02 sie 2018


Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 29264
Do góry
mikina34 napisał(a)
Ewo, czy wrotycz z gnojówki to można dać na kompost, czy potruje żyjątka? Nie chciałbym pomagając zaszkodzić...


Jak ten wrotycz już jest "wyprany", "wygnieciony", "odwirowany" to można. Przecież nie ma go bardzo dużo w tonach. Ci, co nie lubią wrotyczu, przeniosą się na drugą stronę pryzmy kompostowej. A potem wrócą. Ja bym dała choćby dla własnej obserwacji.
Jak "ożywić" mój szmaragdowy ogród 10:20, 01 sie 2018


Dołączył: 20 sty 2015
Posty: 19017
Do góry
makadamia napisał(a)
Od siebie dodam, że ekologiczne prowadzenie ogrodu wymaga dużo czasu i systematyczności od ogrodnika. Więcej, niż standardowy rodzic z pracą i młodym przychówkiem jest zwykle w stanie poświęcić.
Opryski ekologiczne to głównie profilaktyka, czyli już od początku wiosny zaczyna się:
- co tydzień OW/PW
- co tydzień herbatka tymiankowa
- regularnie - na ślimaki
- przez całą wiosnę - na mszyce

Do tego nawożenie gnojówkami, żeby miało sens, to co dwa tygodnie powinno być robione. Ja podlewam ręcznie tak czy inaczej, ale jak ktoś ma automatyczne podlewanie, to to jest dodatkowa robota. Nie mówiąc już o tym, że po tą pokrzywę/skrzyp/wrotycz trzeba się przejść i je zebrać.

Każde z osobna to niby niedużo czasu zajmuje, ale jak się to wszystko policzy razem, to już owszem.
Dlatego z tego wszystkiego ja stosuję tylko PW i gnojówki, a i tak cierpliwości mi starcza zwykle do połowy lipca


Fajny wykład
A co na ślimaki i na mszyce?
Jak "ożywić" mój szmaragdowy ogród 10:10, 01 sie 2018


Dołączył: 25 kwi 2016
Posty: 10110
Do góry
Od siebie dodam, że ekologiczne prowadzenie ogrodu wymaga dużo czasu i systematyczności od ogrodnika. Więcej, niż standardowy rodzic z pracą i młodym przychówkiem jest zwykle w stanie poświęcić.
Opryski ekologiczne to głównie profilaktyka, czyli już od początku wiosny zaczyna się:
- co tydzień OW/PW
- co tydzień herbatka tymiankowa
- regularnie - na ślimaki
- przez całą wiosnę - na mszyce

Do tego nawożenie gnojówkami, żeby miało sens, to co dwa tygodnie powinno być robione. Ja podlewam ręcznie tak czy inaczej, ale jak ktoś ma automatyczne podlewanie, to to jest dodatkowa robota. Nie mówiąc już o tym, że po tą pokrzywę/skrzyp/wrotycz trzeba się przejść i je zebrać.

Każde z osobna to niby niedużo czasu zajmuje, ale jak się to wszystko policzy razem, to już owszem.
Dlatego z tego wszystkiego ja stosuję tylko PW i gnojówki, a i tak cierpliwości mi starcza zwykle do połowy lipca
Pszczelarnia 13:54, 31 lip 2018


Dołączył: 13 kwi 2015
Posty: 2671
Do góry
Ewo, czy wrotycz z gnojówki to można dać na kompost, czy potruje żyjątka? Nie chciałbym pomagając zaszkodzić...
Ranczo Szmaragdowa Dolina 23:35, 30 lip 2018


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89036
Do góry
Gosialuk napisał(a)
Berberysów nie lubię z dwóch powodów. Po pierwsze kłują, a po drugie jak kwitną, to zapach dla mnie fe. Floksy ci się pięknie rozrosły. A astry u mnie też już pierwsze kwiaty pokazały. Fajnie, że wrotycz a nie nawłoć. Zawsze można go wykorzystać na zdrowotną gnojóweczkę.

Nawłoci też nie brakuje, u mnie też się pokazała w kilku miejscach.
Ja nie czuję zapachu berberysów.....
Ranczo Szmaragdowa Dolina 23:10, 30 lip 2018


Dołączył: 20 lut 2016
Posty: 6516
Do góry
Berberysów nie lubię z dwóch powodów. Po pierwsze kłują, a po drugie jak kwitną, to zapach dla mnie fe. Floksy ci się pięknie rozrosły. A astry u mnie też już pierwsze kwiaty pokazały. Fajnie, że wrotycz a nie nawłoć. Zawsze można go wykorzystać na zdrowotną gnojóweczkę.
Ranczo Szmaragdowa Dolina 23:00, 30 lip 2018


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89036
Do góry
Sroki mi zawinęły wstążeczkę( znalazłam w innej części ogrodu wytaplana w kretówie) i wyjadają świeczkę, a okazało się, że ona kilku kolorowa była, ciekawe, który kolor najbardziej im smakuje, eM się odgraża, że wiatrówkę użyje

obsadzone teraz trzeba czekać aż się rozrośnie i jeszcze we wrześniu doda cebulowe


fajny ten hibiskus

wrotycz u sąsiada robi mi za tło w lesie
Migawki z ogródka 19:42, 30 lip 2018


Dołączył: 28 gru 2013
Posty: 24526
Do góry
tulucy napisał(a)
Bardzo pożyteczna roślina, śliczna do tego - mimo żółtych kwiatów - ale czemu tak koszmarnie pachnie... Wrotycz czego się nie robi "dla opuchlaków"...



Na koniec pytanie, co to za trawka? Dostałam w gratisów i nie wiem, czy ją chcę...

Dobre wiedzieć w razie czego .
A o do trawki widziałam podobne właśnie u Agnieszki- agapant.
Ostatnio nawet robiłam im zdjęcia.
zapytaj ją czy to ta sama ??
Liliowe mas ładne. I róże wią piękne
Migawki z ogródka 21:51, 29 lip 2018


Dołączył: 20 lut 2016
Posty: 13601
Do góry
Bardzo pożyteczna roślina, śliczna do tego - mimo żółtych kwiatów - ale czemu tak koszmarnie pachnie... Wrotycz czego się nie robi "dla opuchlaków"...



Na koniec pytanie, co to za trawka? Dostałam w gratisów i nie wiem, czy ją chcę...
Kwiaty we włosach 16:51, 24 lip 2018


Dołączył: 14 kwi 2016
Posty: 15141
Do góry
gosika67 napisał(a)
Greg te jeżówki są drugi sezon, kupiłam większe, szybko się rozrastają.

Dorota sadź rojniki i rozchodniki gdzie jest miejsce.Najlepiej wyglądają w naczyniach, zawsze się jakiś garnek znajdzie.





Gosiu mam buty już odłożone i nie mogę się zebrac. Rijniki teraz kwitną.
Zrobiłam już miejsca, na skalniaku mam ich dużo, ale mrówki mi skalnik opanowały muszę popsikac podobno wrotycz dobry.
Jadę jutro to może coś zacznę sądzić.
Ogród Mirelli 23:02, 17 lip 2018


Dołączył: 18 sty 2015
Posty: 22152
Do góry
malgol napisał(a)
Wrotycz dobra rzecz mieć pod ręką Bo to chyba on?

Gosiu też mi się wydaje, że to wrotycz. Gnojówki z niego jednak robić nie będę
Ogród Mirelli 14:19, 17 lip 2018


Dołączył: 17 cze 2015
Posty: 5946
Do góry
Wrotycz dobra rzecz mieć pod ręką Bo to chyba on?
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies