Danusiu, umieściłem zdjęcia w wątku o altanach Altany są metalowe, ale czy żeliwne to nie wiem.
Chce dokupić jakieś rośliny do obsadzenia donic z Kordylinami. Myślałem o czymś z jasnożółtymi liśćmi lub coś w odmianie "variegata'. Masz jakiś pomysł?
Na tej ścianie zda egzamin bluszcz albo ta właśnie hortensja, jednak ona nie rośnie od razu tak szybko, trzeba wbić co jakiś czas kołki z dystansem i przymocować poziomo do nich drut-linkę stalową i do tego przywiązywać pędy, ale delikatnie, żeby pętla się nie zacisnęła, bo hortensja padnie. Można nawet bez wiązania, tylko zaplatać. To jest potrzebne na początku, ona wspina się sama potem po chropowatych nawierzchniach.
Przyda się taki wątek ponieważ mamy takie pytanie:
Witam Pani Danusiu,
potrzebuję porady. Dopiero zaczynam swoją przygodą z ogrodem, więc moja wiedza na ten temat jest baaaaardzo skąpa.
Wzdłuż zjazdu do garażu mamy ścianę budynku gospodarczego sąsiada wysokości ok. 5 - 6 m i szerokości 4 - 4,5 m.
Pomyślałam więc, że mogłabym na niej poprowadzić hortensję pnącą. Czytałam, że ta roślina wymaga podpór, ale nie mogę się doczytać czy wymaga ich także wóczas, kiedy puścimy ją bezpośrednio na ścianę. Jeśli tak, jakiego typu i jak mocna musi to być podpora? I drugie pytanie, ile miejsca muszę zostawić pomiędzy ścianą na której ma się wspinać, a kostką mojego zjazdu do garażu?
Może dodam, że jest to w stosunku do mojej działki północny - wschód ale ściana jest po południowej stronie działki sąsiada. Ściana ta w większej części dnia jest zacieniona moim budynkiem (jedynie jej górne partie są nasłonecznione praktycznie cały dzień).
W pierwszej wersji chcieliśmy obsadzić tą ścianę winobluszczem, ale obawiam się, że z uwagi na jego ekspansywność, może sprawiać nam trochę problemów po paru latach.
Będę bardzo wdzięczna za podpowiedź!
Nie warto, ja miałąm i dobrze że zmarzła, kwiaty prawie pojedyncze, szybko płatki opadają i wrażliwa na choroby, pryskanie nic nie dawało. Teraz mam więcej Winchester Cathedral.
a taka altankę to chętnie też bym zakupiła, ale już nie do tego ogrodu. ona potrzebuje ekspozycji, widziałam z tej serii ostatnio w ogrodzie Chenies Manor w Anglii. Czy one żeliwne są te bogato zdobione? Wklej do wątku altany, proszę
wpadłam zobaczyć lawendę z bukszpanami i gapię się i gapię a czas leci
wpadłam też powiedzieć że Cię trochę zmyliły moje angielskie widoki - z tymi bukaszpanami to były kocimiętki, ale angielskie więc myślę, że lawendy będą dłużej trzymać fason i też ślicznie wyglądać w Twoim eleganckim ogrodzie
To pytanie mi umknęło, cis też nie przezimuje w donicy. natomiast moje doświadczenia z uprawa zimozielonych w donicach wykazały że przezimuje Platycladus orientalis 'Aurea Nana' oraz kosodrzewiny, świerki serbskie też.
A to jest całkiem dziwne, coś my się zmieniło na gorsze skoro, rósł bo był wiosną sadzony a teraz zamiera. Może go pdlałeś zbyt stężonym nawozem, a jak nie to może w wodzie ma korzenie? Wygląda, że cały zamiera. Tylko, że te inne mają się dobrze.
A może był przemarznięty, ruszył a teraz padnie niestety.
Zabieranie do magazynu na zimę przeważnie kończy się kiepsko dla bukszpanów, albowiem janlepiej zimują zadołowane w donicach na zewnątrz. Ja już to przerobiłam.
Witam prawie sąsiadkę, ale bazę to ja mam w okolicach Tarczyna, więc na pewno wpadnę z wizytą i wtedy najlepiej podpowiem co i jak Się nie bój się - nie wpadnę nie zaproszona )
Jestem pełna podziwu dla ludzi, którzy sami tworzą swój zakątek, bo wiem że to ciężka i trudna praca, a rad i inspiracji Ci tutaj nie zabraknie.
A dzieci próbuj inaczej wychowywać, wdrażaj je w sprawy ogrodu, niech uprawiają poziomki czy dodaj im aksamitki, zrób skrzynie małe do uprawy warzyw dla każdego dziecka, jak same będą dbały o swoje uprawy, nie pourywają więcej Twoich kwiatów.
To kwestia wychowania czynnego, a nie "mówionego". Myślę że to powinno pomóc.
Różom nie zaszkodzi to, że pourywane są kwiaty, u mnie na ulicy czasem też ktoś zerwie różę. Nic to. trzeba zyć dalej.
A róże można na dwa sposoby, albo tak jak tutaj piszą że pomacaj, jest takie miejsce że same pędy pod małym naciskiem się wyłamują, albo przytnij jeszcze niżej niż Sebek napisał. pod pękiem, i omiń jeszcze ze dwa liście, a nawet niżej. Wtedy szybciej wypuści nowe pędy.
Przecież gmina ma obowiązek odpowiedzieć czy załatwić sprawę w jakimś określonym terminie, nie ot tak w nieskończoność. Złóż sprawę do sądu na gminę też za opieszałośś. napisz do nich pismo jakieś ponaglające. Ja nie jestem prawnikiem, ale w necie szukaj na to przepisów. Tak nie może być.
Czy Ty się pobudowałaś a on wtedy podniósł, czy było wyżej cały czas?
Czytaj tutaj i działaj, weź prawnika i będzie szybciej. Złóż do Wojewody, że gmina jest opieszała czy jakoś tak. Zmuszą je do wydania decyzji na sąsiada o przywrócenie stanu pierwotnego i wypłatę za szkody wyrządzone.
To może być fytoftoroza albo zamieranie, albo przemarzł częsciowo.
Można spróbować go ratować, ale trzeba wyciąć wszystko co brązowe, więc zoostanie nikła część. Na pewno będzie kiepsko wyglądała, ale ratować można. Podlać Previcurem.
Ten jest nowy, ale zadziwia mnie jego reakcja, przecież miał piękne młode przyrosty., Czy on był w tej fazie przesadzany? Nie był podlany? Dlatego zwiędły mu przyrosty?
Trzeba ocenic co się dzieje na starszych przyrostach w środku. Jeśli są jędrne, to te nowe przytnij i utrzymuj wilgotność podłoża, a może on ma za mało korzeni bo był "uchlastany" podczas przesadzania. Inne przyczyny : za mało wody, albo za mało korzeni i nie mogą one zaopatrzyć krzewu w dostateczną ilość wilgoci.
Jeśli środek też zwiędnięty, wyrzuć krzew. Wg mnie to on już dogorywa i nic mu nie pomoże.