Ale czemu marnie?
Obawiasz się, że się nie przyjęły? Zobaczysz jak roślinki zaczną puszczać listki od razu zrobi się ładniej.
Muszę zajrzeć do Ciebie, czy wstawiłaś już jakieś zdjęcia.
Ja muszę się pochwalić, bo cieszę się jak dziecko - moje sadzone zeszłorocznie berberysy puszczają listki, tawuły puszczają listki, także - uwaga - ŻYJĄ!!!! A ja uchachana jak głupia!!!
To było pierwsze nasze wspólne zimowanie zakończone sukcesem
Marta szmaragdy już pociachałam. Wygląda lepiej, chociaż trochę problemu było, bo ich wysokości różniły się znacznie. Zrobię zdjęcia po południu. Tło też mi się podoba .
A Ty kiedy zaczynasz swój projekt?
Wczoraj zaczęłam rabatkę zaprojektowaną przez Danusię. eM kupił mi trzmielinę na pniu x 2, tawuły "Goldflame" x 3, tuje "Janed Gold" x 3 (w projekcie mam dwie, ale stwierdził że kupi mi trzy ), kupił mi jeszcze 3 carexy "Praire Fire" - gdzieś je upchnę . Sadziłam do zmroku, robiąc slalom między tulipanami. Potrzebne mi jeszcze miskany "Variegatus", żurawki i carexy.
No i do śmiechu fajną historyjkę mam.
W sklepie było napisane przy trzmielinach "mix" więc przez telefon mówię mężowi żeby wziął dwie i poszedł do pani sprzedającej upewnić się że to na pewno "Emerald n Gold". Pani wzięła katalog i szuka i szuka i nie może znaleźć jak ta trzmielina ma wyglądać. Mąż chciał pomóc, patrzy w katalog a pani szuka w krzakach na literę "c", "czmielina". Biedny nie wiedział czy ma jej zwrócić uwagę czy brać co ma i najwyżej dostałby ochrzan ode mnie w domu
I słusznie. Podzielam Twoją opinię. Tawuły są bardziej ozdobne ze swoich pędów i liści niż kwiatów, chociaż mam jedną o bardzo mocno różowych kwiatach i jej nie tnę tak bardzo, bo kwitnie pięknie. Ale to wyjątek.
Jednorocznych unikam, bo nie mam aż tyle czasu, żeby się zajmować regularnym nadsadzaniem. I tak mam co robić. Jednoroczne tylko w doniczkach.
A budki lęgowe oczywiście już wiszą. Codziennie rano obserwuję z okna walki o nie. Zwłaszcza szpaki, które za wszelką cenę chcą się zmieścić do budek dla sikorek
Wiosna jest piękna. Czekam jeszcze na przylot bocianów
Pozdrawiam.
Witam ponownie. Tym razem proszę Was o pomoc w przeprojektowaniu frontowej rabaty. Na obecną chwilę na obrzeżach rabaty rosną tawuły japońskie Gold Flame oraz bliżej ogrodzenia świerk serbski omorika. W środku rabaty w ubiegłym roku rosły 2 hortensje, ale z uwagi na duże nasłonecznienie nie utrzymały się w tym miejscu. Chciałabym na tej rabacie posadzić coś zimozielonego ponieważ w zimę ta rabata wygląda bardzo ubogo(świerk mogę przesadzić w inne miejsce, gorzej z tawułami ). Z góry dziękuję za pomoc.
To jest taka rabata przy wejściu, ale nie centralnie,,tylko z boku, zimą mąż tam odegrania śnieg...dam obwódkę z tawuły golden princes bo ją sie przycina na wiosnę, więc nie zniszczy jej śnieg.
Róże są trochę dalej, zaraz wkleję zdjęcie tej rabaty...
Zupełnie z przodu? Przechowalnik Jest tam młodzież tawuły i niebieskie irysy, też do przesadzenia na drugą stronę ogrodu. Aaaa, jeszcze białe odętki są
Te kostrzewy, które po lewej stronie rosną tez do eksmisji. Jak się z tym uporam dopiero bedę myśleć co by tam dalej dosadzić...
Za umbrą są hortusie i trawy.
Dzisiaj bylam u tej samej pani, u ktorej tydzień temu bralam tawuły i zapytalam, czy mogą stać w wodzie do posadzenia, to mowila, ze nie bardzo, lepiej zraszac i owinąć reklamówką, a jeszcze lepiej przysypac. ziemia. Stojac w wodzie przyzwyczajaja sie do dobrego i w ziemi w razie suszy moga sie buntowac.
Witaj Bogusiu Pod łopatę poszły już stare krzewy. Rosły tam już 10 lat i mimo przycinania nie kwitły tak obficie. Były tam tawuły, bez, forsycja, pigwowiec, jaśmin bezwonny. Rosła też piwonia, ale ją przesadziłam w inne miejsce. Teraz chcę tam posadzić thuje i na pewno od Ciebie hortensje
Sąsiad rozebrał drewutnię, która tyłem przylegała do naszej działki, nic do niego nie mam ale niekoniecznie chcę wiedzieć co jada na obiad na tarasie. Trzeba było poszukać szybkiego rozwiązania i właśnie zasadziliśmy z mężem cały róg działki tujami szmaragdowymi. Są duże ok. 2,5 m i wąskie. Pozostało nam czekać aż się trochę zagęszczą bo z wysokości to już trochę sprawę załatwiły. Wcześniej w tym rogu miałam spontaniczną rabatę. Wszystko pięknie rosło mimo, że sadzone jak popadło, co kto mi dał albo co mi się w sklepie podobało. Trzeba teraz tę rabatę zaplanować od nowa i może już mniej spontanicznie. Nie chcę kupować nowych roślinek bo swoich mam sporo i mi ich szkoda. Dokupię tylko niezbędne. Czy mogę liczyć na pomoc??? pleassse?
Wygląda to tak: róg działki kąt prosty, boki po 6 m - obsadzony tujami. Mam 3 kalmie wąskolistne, 4 kiścień /wawrzynowy/, 3 duże tawuły japońskie /szerokie i spore/, 4 pięciorniki, 7 żurawek, mam też gdzieś ze 2 berberysy zielone i 3 czerwone, forsycję zieloną i jakiegoś szczepionego klona /zielonego o drobnych listkach/. Podpowiecie coś? Są bidy wykopane i czekają na miejsce /dobrze że deszcz pada/.
Kasia temat jest do przemyślenia. Wszystkiego na raz kupić się nie da. Bartek namawia mnie na magnolię YELLOW RIVER i pewnie ją kupimy, bo jak tu nie spełnić prośby syncia., ja bym chciała Susan, a jeszcze powojniki , róże, tawuły japońskie, berberysy- te co u Ciebie, rozplenice i jeszcze jakieś "wypełniacze".
Troszkę kaski muszę zostawić na jednoroczne- mam ich zawsze dużo- no i rozejdzie się kupka przeznaczona na tegoroczne zakupy.
Gratuluję Basiu, mnie nie udało się jeszcze żadnej róży ukorzenić z patyczka.
Czekam na pytania .
Anitko, nie mam tych róż, ale myślę, że możesz je śmiało brać, sama mam na nie ochotę .
Piękne obie.
U Ćwika robię od czasu do czasu zamówienia, jestem zadowolona .
Nie jestem pewna, czy te powojniki się sprawdzą, ale można spróbować. Ja bym była jednak za ciemną szałwią, ona pięknie podkreśliłaby i żółty i ten lawendowy odcień róż.
Miedzian już wystarczy, nie trzeba powtórki, oprysk tym preparatem zwalcza grzyby, które przezimowały na krzewach lub na glebie, ale nie ma wpływu na to, co będzie w lecie. Swego czasu też robiłam nim opryski, ale po kilku latach zrezygnowałam.
Plamistość i tak będzie, trzeba z nią walczyć jak zajdzie potrzeba, aby ograniczyć jej rozwój wystarczy odpowiednio dbać o krzewy - podlewać pod krzewy a nie lać po nich, zapewnić przewiew i od razu usuwać porażone liście.