Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "brzozy"

Pora najwyższa wziąć się za ogród, czyli krok po kroku w tym natłoku. 10:37, 28 lut 2019


Dołączył: 27 mar 2017
Posty: 4769
Do góry
Cześć Makusia Czy Ty wiesz, że ja się podjęłam i przeczytałam CAŁY Twój wątek? Ależ przy nim się odstresowałam Więc teraz jest tak, że ja znam Ciebie, a Ty mnie wcale Fajnie walczysz z tym swoim ogrodem i koleżanki fajne tu przychodzą, więc czy tego chcesz czy nie to ja dołączam I zaznaczam, że będę się mądrzyć No, dobrze, czasami Pozdrawiam ciepło!!!
P.S. Kocham brzozy!
Ogrodowy powrót do dzieciństwa. 10:10, 28 lut 2019


Dołączył: 13 kwi 2015
Posty: 2671
Do góry
polinka napisał(a)


Romko, a nasiona? Bo podobno zwykłe brzozy maają ich miliony...

U mnie brzóz pospolitych w koło multum, na samej działce 7 sztuk i muszę przyznać, że znajduję w siewki w rabatach, te w tujach często zauważam jak już maja kilkanaście cm. Ale u mnie powierzchnia duża, nie wszystko da się ogarnąć od razu na pewno nie rosną w takich ilościach jak mój kłosowiec
Ogrodowy powrót do dzieciństwa. 21:30, 27 lut 2019


Dołączył: 28 sie 2014
Posty: 2983
Do góry
Nie sieją. Sieje się zwykły klon jak oszlały. Brzozy nie.
Ogrodowy powrót do dzieciństwa. 21:17, 27 lut 2019


Dołączył: 05 maj 2013
Posty: 17627
Do góry
roma2 napisał(a)
Polinko, mam ok 30 brzózek doorenbos. I nie narzekam na pylenie. Co prawda jeszcze tam nie mieszkam, jednakowoż myję okna i wycieram parapety . Nie mam żółtego pyłku. A przynajmniej nie takie ilości bym go jakoś specjalnie zauważyła. U mnie bardziej pylą na żółto sosny. Zapomniałam dodać, że moje brzózki jeszcze młode, więc nie wiem czy im się na starość nie zmienia


Romko, a nasiona? Bo podobno zwykłe brzozy maają ich miliony...
Ogrodowy powrót do dzieciństwa. 21:10, 27 lut 2019


Dołączył: 05 maj 2013
Posty: 17627
Do góry
Mysza napisał(a)
Masz już wiosnę w donicach

U mnie Doorenbosy śmiecą mniej od zwykłych brzózek.
Pylą trochę, ale nie na żółto. Nie jest źle.
Ja bardzo lubię brzozy i mi to nie przeszkadza.
Macham.


Tylko pytanie Kochana jak mniej??
Jesli się zdecyduję to Doorenbosy będą posadzone 3 m od altany i boję się, że będę mieć cały czas brudne poduchy, stół itd...

Ogrodowy powrót do dzieciństwa. 20:51, 27 lut 2019


Dołączył: 05 maj 2013
Posty: 17627
Do góry
leon60 napisał(a)

U mnie sosen nie ma w pobliżu natomiast brzozy pylą okrutnie, wszystko zasypane żółtym pyłem... jak jest suche lato to już od sierpnia przy większym wietrze ogród mam zasypany suchymi liśćmi i siewek wszędzie pełno.... nie znoszę...


Mam znajomych, którzy mają zwykłe brzozy, i o ile w ich leśnym ogrodzie nie jest to uciążliwe to nie wyobrażam sobie tego w małym ogrodzie. Ale wyczytałam też, że podobno Doorenbosy nie pylą...ale czy prawda?? Już wiem po wpisach dziewczyn, że to raczej nierealne
Ogrodowy powrót do dzieciństwa. 20:25, 27 lut 2019


Dołączył: 18 sty 2015
Posty: 5807
Do góry
Masz już wiosnę w donicach

U mnie Doorenbosy śmiecą mniej od zwykłych brzózek.
Pylą trochę, ale nie na żółto. Nie jest źle.
Ja bardzo lubię brzozy i mi to nie przeszkadza.
Macham.
Ogrodowy powrót do dzieciństwa. 15:54, 27 lut 2019


Dołączył: 04 maj 2013
Posty: 20181
Do góry
AngelikaX napisał(a)


A propo dorenbosów u mnie czy brzozy były czy nie pył żólty na parapetach, płytkach był... potem jakoś w tv jednego roku był materiał, że to sosny tak pylą, nawet nad lasami można było zauważyć to zapylenie w powietrzu...


U mnie sosen nie ma w pobliżu natomiast brzozy pylą okrutnie, wszystko zasypane żółtym pyłem... jak jest suche lato to już od sierpnia przy większym wietrze ogród mam zasypany suchymi liśćmi i siewek wszędzie pełno.... nie znoszę...
Ogrodowy powrót do dzieciństwa. 11:32, 27 lut 2019


Dołączył: 05 maj 2013
Posty: 17627
Do góry
AngelikaX napisał(a)
Poli śliczne kwiatuchy aż mnie naszło aby zakupy poczynić

A propo dorenbosów u mnie czy brzozy były czy nie pył żólty na parapetach, płytkach był... potem jakoś w tv jednego roku był materiał, że to sosny tak pylą, nawet nad lasami można było zauważyć to zapylenie w powietrzu...

Natomiast co do nasionek to zwykła brzoza w porównaniu do doorenbosów syfi strasznie, co nie znaczy że doorenbosy wogóle


Zakupy polecam Od razu jakoś tak weselej z tymi kwiatuszkami

Czy to możliwe, że u jednego Doorenbosy nic nie śmiecą a u drugiego tak?
Kurczę, boję się tego pyłku w altanie...
Ogrodowy powrót do dzieciństwa. 11:20, 27 lut 2019


Dołączył: 02 mar 2015
Posty: 7209
Do góry
Poli śliczne kwiatuchy aż mnie naszło aby zakupy poczynić

A propo dorenbosów u mnie czy brzozy były czy nie pył żólty na parapetach, płytkach był... potem jakoś w tv jednego roku był materiał, że to sosny tak pylą, nawet nad lasami można było zauważyć to zapylenie w powietrzu...

Natomiast co do nasionek to zwykła brzoza w porównaniu do doorenbosów syfi strasznie, co nie znaczy że doorenbosy wogóle
Wszystkiego po trochu 06:04, 27 lut 2019


Dołączył: 09 lut 2015
Posty: 12152
Do góry
Mariposa napisał(a)
Przez przypadek weszłam do Twojego ogrodu i ... nie mogę z niego wyjść Też planuję kolorowy, kwitnący ogród, dlatego tak bardzo mnie Twój zachwycił.
Miałam sadzić rodki i azalie, ale u mnie słońce, więc zdecydowałam się głównie na azalie. Przeglądałam różne ogrody, ale dopiero u Ciebie natknęłam się na takie duże rabaty azaliowe.
Podpowiedz proszę, jak gęsto je sadzić? Boję się, żeby nie było ciasnoty, ale Pszczółka radzi "na wcisk", bo azalie bardzo ażurowe.




No to ja za chwilkę też zaglądnę do Ciebie

Gdy ja sadziłam swoje rodki, to też miałam patelnie. Obsadzałam je świerkami, nie wiedząc że świerki korzenią się płytko, potem musiałam je wycinać, zostawiłam brzozy, które urosły na olbrzymki, i tych mimo że też płytko się korzenią już nie mam sumienia wycinać.
Nie bój się słońca dla Rh, obsadź je najlepiej sosnami, w odpowiedniej odległości, tak żeby słońce padając dawało cień, w przyszłości.

Teraz sobie przypominam, że ja nawet przy nich miałam posadzoną wierzbę którą potem też wycięłam. A nie wpadłam żeby posadzić tam sosny. Sosny posadziłam z drugiej strony ogrodu

U mnie są azalie i wielkokwiatowe i japońskie.
Nie radzę sadzić na wcisk, póki młode są ażurowe ale jeśli po kwitnieniu obrywasz kwiatostany to się pięknie zagęszczają. Zawsze na początku możesz posadzić między nimi jakieś byliny, kwitnące latem, kiedy azalki już przekwitną.
Ja też miałam posadzone trochę za ciasno, i potem jak urosły okazało się że w srodku zostały takie co wolniej rosną i musiałam je wysadzać. Ciężko takie duże krzaki przesadzać, musisz ograniczyć bryłę korzeniową, i koronę, one to odchorują. Nie kwitły, dopiero za rok, dwa.
Moje rosną około 1,5-1,0 m od siebie, ale w dzień pójdę i pomierzę i podam ci prawdziwe odległości.
Mam też kilka młodszych posadzonych ciaśniej i już myślę że powinnam teraz je przesadzić, bo potem będą za wielkie, ale nie wiem gdzie
Ogród z wilkiem zamkn. 20:43, 26 lut 2019


Dołączył: 07 maj 2017
Posty: 19393
Do góry
Anitka napisał(a)
Madzie, już jakiś czas miałam Ci właśnie napisać o nawiązaniu do skalniaka tam przy tych brzozach, ale czasu brakuje, zasypiam jak dziecko. Poczynania twojej wilczycy widziałam w realu i niestety przy niej musisz mieć spory trawnik bez rabat na środku. Przecież nie będzie biegała po torze z przeszkodami za piłką czy za kotem za ogrodzeniem. Dla pocieszenia Ci napisze, że ja nie mogę tez mieć wielu rzeczy w ogrodzie z powodu psiaka, choć mniejszych rozmiarów. Idź w ten klimat norweski. Takie naturalne, łanowe nasadzenia poprzeplatane kamieniami fajnie nawiążą do widoków w oddali. Mam psa, sporo żwiru, brzozy i inne spore już drzewa i odkurzacz do liści. Sprawdza się Nie sprawdza mi się odkurzacz na korze. Tam wybieram ręcznie


Anitko ......cieszę się ....bardzo dużo Twoja i wszystkich dziewczyn opinie pomogły powziąć mi decyzje co mi w duszy gra .....niestety nie wszystko mi się uda zrealizować przez psinkę ,ale ......już wiem w jakim kierunku chcę iść ......trochę czasu to trwało .....i nie wiem jaki efekt wyjdzie na końcu ......ale to nic .....jak nie wyjdzie ,to znowu przerobię
Pora najwyższa wziąć się za ogród, czyli krok po kroku w tym natłoku. 18:38, 26 lut 2019


Dołączył: 24 mar 2016
Posty: 7692
Do góry
AngelikaX napisał(a)


Tak, na półce brzozy, na okularowej też... a w przyszłości na tej z lewej strony podjazdu (nie mam pojęcia jak się nazywa... ) dałabym wąskie graby albo szczepione np. platany... ale ja tam upychałabym drzewa gdzie się da u siebie naliczyłam liściastych 30 i gdybym miala gdzie to bym z dyszke jeszcze wcisnęła


Angi też lubię drzewa - i to właśnie liściaste, mimo, że iglaste bardziej "praktyczne", bo cały rok zielone. Mimo, że nie mogę już patrzeć na te lyse drzewa, to jednak liściaste kocham bardziej.
Twojego pomysłu nie wykluczam, choć jeszcze mnie przerasta No i na rabatę bez nazwy otwiera się skrzydło bramy. Wprawdzie niemal równolegle i niemal na nią nie zachodzi, ale tylko niemal
...uDany ogród 14:13, 26 lut 2019


Dołączył: 23 sty 2012
Posty: 6278
Do góry
No to pokażę wam ogródek, który chcę i muszę trochę przerobić, bo czasami chciałoby sie choć wypić kawę w plenerze Nie będą to jakieś spektakularne zmiany, ale mam nadzieję, że będzie miło



Po lewej rośnie Wajgela , dalej Jaśminoweiec przed nim Migdałek potem kilka lilaków w różnych kolorach , dwie brzozy , ogromna czerwona leszczyna( tej Mama zakazała tykać) i ogromna róża multiflora. Widać ogromnie zapuszczony trawnik, tj. coś co nim ma być
Po prawej składzik rzeczy niepotrzebnych, a za nim domek ogrodnika.
Razem z domem działka ma 600 metrów zatem tego ogródka może jest z 250 m2
Niby mało, ale roboty cała masa...

Ogólnie wygrabiłam dzisiaj z grubsza, ale po wczorajszym maratonie w domu to wszystko, na co mnie stać

W ogrodzie wiosna







Pora najwyższa wziąć się za ogród, czyli krok po kroku w tym natłoku. 12:45, 26 lut 2019


Dołączył: 02 mar 2015
Posty: 7209
Do góry
Makusia napisał(a)


Wzdłuż lewej strony podjazdu?

AniuCh- bardzo, bardzo chętnie!!!


Tak, na półce brzozy, na okularowej też... a w przyszłości na tej z lewej strony podjazdu (nie mam pojęcia jak się nazywa... ) dałabym wąskie graby albo szczepione np. platany... ale ja tam upychałabym drzewa gdzie się da u siebie naliczyłam liściastych 30 i gdybym miala gdzie to bym z dyszke jeszcze wcisnęła
Pora najwyższa wziąć się za ogród, czyli krok po kroku w tym natłoku. 10:33, 26 lut 2019


Dołączył: 02 mar 2015
Posty: 7209
Do góry
Makusia napisał(a)

Angi coś w tym jest, co piszesz Wczoraj pół wieczora spędziłam nad różnymi rodzajami drzew, które mogłyby tam być, żeby nie zamykać się na brzozy/graby, ale nie wpasowało mi się żadne. Nie chcę czerwonych, nie chcę żółtych, nie mogą dorastać do 30 m, więc sporo odpada. Wolałabym też, żeby było "łatwo dostępne", żebym jednak nie była zdana na jedną szkółkę. Obejrzałam pinterest dość wnikliwie (chyba) i o ile pinów z brzozami w ogrodzie w różnej konfiguracji jest sporo, o tyle z grabami szpaler.







Plan Asia na lewą strony podjazdu zrobiła a ja przewrotnie zaproponuje wzdłuż podjazdu 3 drzewa... graby lub ambrowce, platany?


ps. Co to za szkółka co w niej spalona jesteś? pytam bo rzuciła mi się na fejsie jedna ciekawa pod Wieluniem, a to by było nawet znośna odległość od Ciebie i mają drzewa i cuuuudne cisy (kulki, stożki ceny też baaardzo, ale to bardzo przyjemne )
Pora najwyższa wziąć się za ogród, czyli krok po kroku w tym natłoku. 08:48, 26 lut 2019


Dołączył: 24 mar 2016
Posty: 7692
Do góry
Aniu za dużo czekania i efekt niepewny. O ile też uważam, ze jeżówki green jewel są przecudne, o tyle musiałabym kupić ich ze 20, żeby efekt był "jako taki". Stipa wiadomo jaka jest- co rok los jej niepewny, a tym wywietrzniku raczej nie da rady przezimować.
Wiem, gdzie są ładne graby, ale wiesz- w tej szkółce jestem raczej spalona....

Angi coś w tym jest, co piszesz Wczoraj pół wieczora spędziłam nad różnymi rodzajami drzew, które mogłyby tam być, żeby nie zamykać się na brzozy/graby, ale nie wpasowało mi się żadne. Nie chcę czerwonych, nie chcę żółtych, nie mogą dorastać do 30 m, więc sporo odpada. Wolałabym też, żeby było "łatwo dostępne", żebym jednak nie była zdana na jedną szkółkę. Obejrzałam pinterest dość wnikliwie (chyba) i o ile pinów z brzozami w ogrodzie w różnej konfiguracji jest sporo, o tyle z grabami szpaler.

Rano z kolei przyjrzałam się tej okularowej- 5 drzewek wcisnę teraz, ale za parę lat będzie ogromny problem. Najlepiej pasowałyby 4
Musze to przetrawić powoli. Jak zrobię na łapu-capu, to efekt znowu będzie mizerny.

Co do rabaty po lewo od wjazdu- głośno tego nie mówię, ale nie wykluczam możliwości "zrabatowienia jej". Póki co, chciałam ten żywopłot wcisnąć mniej więcej tak:



Wiem, że plan, jest mocno niedoskonały- chciałam powiększyć koło już istniejące pod wiązem i podsadzić wiąza kulkami bukszpanowymi tak, czy inaczej. Zostawałoby na teraz tylko z tym żywopłotem jakoś pokombinować.

Ogród z wilkiem zamkn. 08:28, 26 lut 2019


Dołączył: 02 cze 2013
Posty: 7857
Do góry
Madzie, już jakiś czas miałam Ci właśnie napisać o nawiązaniu do skalniaka tam przy tych brzozach, ale czasu brakuje, zasypiam jak dziecko. Poczynania twojej wilczycy widziałam w realu i niestety przy niej musisz mieć spory trawnik bez rabat na środku. Przecież nie będzie biegała po torze z przeszkodami za piłką czy za kotem za ogrodzeniem. Dla pocieszenia Ci napisze, że ja nie mogę tez mieć wielu rzeczy w ogrodzie z powodu psiaka, choć mniejszych rozmiarów. Idź w ten klimat norweski. Takie naturalne, łanowe nasadzenia poprzeplatane kamieniami fajnie nawiążą do widoków w oddali. Mam psa, sporo żwiru, brzozy i inne spore już drzewa i odkurzacz do liści. Sprawdza się Nie sprawdza mi się odkurzacz na korze. Tam wybieram ręcznie
Pora najwyższa wziąć się za ogród, czyli krok po kroku w tym natłoku. 08:16, 26 lut 2019


Dołączył: 02 mar 2015
Posty: 7209
Do góry
Aniu myślę, że Marta już zdecydowała się już na brzozy i żadne graby, śliwy czy nie wiadomo co jej nie ruszy

Marta a propo tych łuków z buksów po dwóch stronach wjazdu do garażu to pytanie za 100% ten trawnik z lewej strony wjazdu masz w planach wywalić? Tam będzie rabata w przyszłości? No bo tak rozumiem zamys sadzenia tych buksików
Pora najwyższa wziąć się za ogród, czyli krok po kroku w tym natłoku. 20:41, 25 lut 2019


Dołączył: 24 mar 2016
Posty: 7692
Do góry
Mirko mam cały szpaler zwykłych brzóz z tyłu domu. Szczerze, to nie doskwierają mi te ich śmieci jakoś nadzwyczaj. Może po prostu nie zwracam na to uwagi? Może to też kwestia okien dachowych--mam tylko trzy i otwieram je tylko wyjątkowo, bo w każdym pomieszczeniu jest też zwykle.
Kwestie praktyczne nie bardzo mnie przekonują, ale to chyba moja balaganiarska druga natura

Mrokasiu nad grabami myślę, bo bardzo mi się podobają u AniCh i u Reni że szmaragdowego. Zastanawiam się tylko, czy ze względu na brzozy po przeciwnej stronie, graby to dobry wybór. No i graby kojarzą mi się w szpalerze, nie w przeplatance. Jak zrobię w szpalerze, to znowu stanę przed dylematem "co przed nimi". I znowu będę widzieć tam tylko hortensje, bo moja wyobraźnia na wyższe wyżyny się wznieść nie potrafi. I ostatnia kwestia. Czy tulipanowiec rozpoczynający szpaler Grabów nie będzie wyglądał, jak przez pomyłkę?
ŚŚ jedna mi wystarczy. Zachwyca mnie tylko u Reni Moja mnie nie razi, ale na kolana nie rzuca.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies