Ja mam Vikinga Ge 150 juz pięc lat i jest niezawodny,bardzo dobrej jakosci noze, w tym roku po raz pierwszy dałem je do ostrzenia.Nie wiedziałem,ze wystarczy je przełozyć bo są dwustronne.Świetnie sie sprawdza do rozdrabniania gałęzi do 35mm srednicy,pedów malin itp.Jak sie ma kompostownik , rzecz niezbedna./kosiarkę Vikinga mam 12 lat równiez niezawodna/Warto troche wiecej zapłacic i sie ma sprzet na lata.
Ja oglądam Vikinga ale najtańszy model wcale nie tani a ma tylko 1800W, kolejne, te które mają już ponad 2000W a to chyba minimum, to już powyżej 1000k.
Chętnie bym kupiła od kogoś używany ale to wtedy i tak pewnie wszystkie tarczki do wymiany.
gosiu patrz na moc . grubość ciętych gałęzi i żeby była tarcza z piłami wtedy są zrębki a nie rozdrobnione gałęzie .
ja mam ( STIGA BIO QUIET 2500W.). używam 3 lata , ale nie mogę przesadzić z grubszymi gałęziami jak 4 cm . bo juz 2 razy musiałam rozkręcać po zablokowaniu sie mechanizmu. i nie robi fajnych zrębek tylko takie śmieci. bardziej się nadają na kompostownik . jednak czy taki , czy taki to ta maszyna jest niezbędna przy ogrodzie
Ania rozłożyłaś mnie tymi białymi jeżówkami na łopatki. cudo .
ty na trawę lepiej nie narzekaj - zobaczyłabyś moją ?. ja jednak po najmniejszej linii oporu . koszę co tydzień , nie nawożę i zbieram do kosza w 2, 5 godz- 30 ar. i zapycham kompostownik do full. ale u mnie na kompoście wszystko , więc ziemia po 2 latach jak tralala. taki rayder stiga i mnie by się przydał . kosiara u mnie tez do wymiany . jeszcze nie wiem co kupić . muszę zerknąć do opinii na forum .
Cwaniara podwójna przyjemność w nocy )))))))))))))))))))
Szok dużo czasu,dużo.Ale potem trawę trzeba grabić i to dla mnie byłaby najwredniejsza robota bo zawsze po grabieniu plecy mnie bolą jak cholera.
Czyli zostawiacie do wysuszenia co dobrze robi trawnikowi i grabicie ...
Trochę współczuję bo faktycznie gdzie tu wypoczynek,ale wiele osób sądzi ,że trawa dla świętego, spokoju nic mylnego jak się chce "perski dywan" .Dobrze,że jest jeszcze możliwość uczknięcia kawałka pod rabaty ...
Iza - dzień dobry........ co prawda już dość późno, ale robiłam demolkę w szklarni i wycinałam kolejna porcję moich zaniedbanych pomidorów wraz z chodowlą mączlika... skąd te dziadostwo się bierze??
Aniu - widzę że udało Ci sie posadzić moje zimowity w odpowiednią stronę..... Martek - 4 godziny jak się kosi co max 4 dni i na szybkie tempo bez przerwy.... to rekordowe czasy.... i praktycznie osiągalne co najwyżej 2 razy w roku...... trawy z załozenia staram sie nie zbierac do kosza, bo kompostownik musiałby mieć wiekość mojego domu...a sama trawa w kompostowniku tylko gnije... a wybranie potem tego czy przerzucenie to już nie na moje zdrowie..... a M ma też czas mocno ograniczony z powodu pracy w systemie nieograniczonym godzinami..... cały czas czekam na możliwosć skolonowania mojego M....... może o to też uderzyć do Św. Mikołaja ???
Teresko - do parku to daleka droga...... ale teksty mnie rozbawiły..... horti Everesty jeszcze w doniczkach..... doba za krótka na wszystko.. ale małymi kroczkami do przodu.... w myśl zasady mała rzecz a cieszy
Anitko - do mnie tylko taki model.. http://www.stiga.pl/katalog/autoclip/autoclip_525.html z uwagi na wielkosć trawnika i jak w przypadku wszystkich akumulatorowych urządzeń.. zakup kosiarki to początek dodatkowych wydatków... lepiej już kupć zwrotny traktorek.. o którym na razie marzymy I nie trzeba do taktora kopać setke metró kabla ograniczajacego co przy moich rabatach bedzie trudne
Och Teresiu Lepiej późno, niż wcale
O tak! M to samouk, ale ambitny i wiele rzeczy potrafi zrobić sam w i przy domu Dużo pieniędzy przez to zaoszczędziliśmy w czasie budowy domu
Ja z gatunku tych, co nigdy się nie nudzą Zawsze sobie coś znajdę A do końca obsadzania, to u nas jeszcze daleko Zimą plany będą i wiosną ostro ruszamy do przodu
Ja muszę zaraz po kupieniu wsadzić do ziemi, nie mogę zostawić tam roślin w doniczkach, nie ma kto podlewać Jeden dylemat mniej
Domek ogrodnika i kompostownik bardzo mi się podobają, masz zdolnego (i chętnego do takich robót) Męża
Ogromne zmiany widze, no, rwiesz do przodu, że hej Zostaw coś na przysżły rok, bo jak wszystko zrobisz w tym, to zanudzisz się w przyszłym)))))))
O przesadzaniu się nie wypowiadam - ja cały czas sadzę i przesadzam, więc nie mogę radzić komuś żeby tego nie robił
Ale mam obawy, czy to ma sens. Tylko że ja muszę wsadzić, bo mam rośliny w doniczkach. Zimy w doniczkach nie przetrzymają))))))))))
Syla ja kompostownik tez po raz pierwszy robię! zobaczymy, no coś z niego wyjśc musi, prędzej czy później na rabaty się nada
A co do róż to .... oj popełniłam ja zakup róż w rosarium, sama nie wiem czy dobrze zrobiłam bo teoretycznie nie mam ich gdzie teraz posadzić , pewnie wylądują w donicach,, zadołowane, zakopczykowane , a w przyszłym roku będą (albo i nie) cieszyć moje oko na balkonie prawdopodobnie
Przepraszam, że się wtrącę. Bardzo mnie sprawa jeżówek zainteresowała. Czy one mają cos przeciwko obornikowi? Bo własnie zamierzam ziemię pod jeżówki zmieszac z takowym i teraz się boję czy to aby właściwy zamiar? Pozdrawiam
Agatko nic nie mają przeciw obornikowi, daj oczywiście jeśli nie jest świeży bo wtedy spali rośliny , musi byc choc pół roku przetrzymany.
Bogdziu, po pierwsze spieszę z gratulacjami. Aktualnych kwiatków nie mam, bo nie dało rady fotek porobić. Ale było o tulipanach więc taki wiosenny dla Ciebie
I bardzo dziekuję za informacje o jeżówkach. Ja daję tylko przekompostowany - juz taki gotowy produkt kupuje bo za mało mam miejsca żeby jeszcze kompostownik na obornik postawić
Asiu super zakupy ja sobie też trawki dzisiaj sprawiłam z zamiarem podziału A tu czytam ze lepiej wiosną...
Taka góra kompostowa to marzenie każdego ogrodnika!
No na razie to pierwsze podejscie do robienia kompostu, mam nadzieje że ud sie z tej góry wyczarowć "złoto ogrodnika".
Ja również czaruję mój kompostownik , co by w nim właściwe jadło dla roślin uzyskać .... Ale czy to się u uda , tego nie wie nikt bo to mój debiut w tym temacie
Co do róż również planuję rabatkę przy tarasie w przyszłym roku .... Zacznę od kilku sztuk a jak się nie uda to trudno , ale jak się uda , to matko i córko pozdrawiam
Witaj, miło cię poznać. Ale kompostownik-BRAWO, ja też mam . ostatnio wsypałam preparat Radivit który poleca Szefowa, wsypałam cały 1kg w różne miejsca i pies mi go rozgrzebał i wyżarł z kompostownika smakowały mu te grzybki i bakterie naturalne, może coś zostało do kiszenia, zobaczymy.
Ty też masz super trawy!!!!!!
W sprawie berberysów czekam na odpowiedź Danusi.
Pozdr.
Witam i dziękuję za odwiedzinki
No kompostownik dobra rzecz ja kupiłam preparat Bioponu bo taki był dostępny, zobaczymy czy coś pomoże
w listopadzie M ma zamiar przerzucić całą pryzmę to sie wtedy okaże czy jakiś kompost się robi.
Witaj, miło cię poznać. Ale kompostownik-BRAWO, ja też mam . ostatnio wsypałam preparat Radivit który poleca Szefowa, wsypałam cały 1kg w różne miejsca i pies mi go rozgrzebał i wyżarł z kompostownika smakowały mu te grzybki i bakterie naturalne, może coś zostało do kiszenia, zobaczymy.
Ty też masz super trawy!!!!!!
W sprawie berberysów czekam na odpowiedź Danusi.
Pozdr.
A wczoraj nie tylko zakupy były był też kompostownik tzn cd jego tworzenia.
Tak było 2 tyg temu (wysokość pryzmy)
A tak wyglądała wczoraj - miarka widły
Dziękuję Wam bardzo. Oczywiście, że myślałam o grabie - ale na niego tam bedzie za wąsko .
Dziś nie padało więc zrobiłam kilka zdjęć:
Widok na tę stronę gdzie nie będzie już żywotników. Tutaj jeszcze nie mam ostatecznej koncepcji. Pójdzie fajna drewutnia ze schowkiem na kompostownik (to jedyna część działki, na która nie wychodzi mi w kawałku żadne okno)
A obok mój ukochany klonik. Będę musiała go dobrze okryć na zimę.
A tu zobaczcie jak bardzo chorowały bukszpany, wszyskie. Ale wczoraj zobaczyłam, że zaczynają się odbudowywać. Więc może jest szansa.
Czy macie tak czasem, że zobaczycie w szkółce roślinkę i musicie ją mieć - albo Wam jej szkoda i czujecie potrzebę "adopcji"?
Ja parę dni temu "adoptowałam" grujecznika. Muszę go wyprowadzić "na krzewy". A obok ambrowiec zaadoptowany jako maciupek w maju - pięknie się rozwinął przez sezon mimo, że chorował.