Ogrodnik mimo woli
19:04, 10 paź 2012
Już jedną pryzmę z wiosennego zdzierania mam, to rabaty mam poszerzać, a nie kompostowniki
Pięknie, nie ma to jak długie rozległe rabaty, zaczynam zdzierać darń... tylko co z tą darnią zrobić?
Kiedy udało mi się w końcu przenieść ten nieszczęsny kompostownik, posiać trawę pomiędzy starymi jabłoniami, podwinęłam rękawy i zaczęłam kopać oczko wodne.![]()
Pa paru miesiącach zmienia się moja koncepcja. Podobają mi się wiejskie ogrody ale również japońskie. I jak to pogodzić? Nie mam też pomysłu na kawałek ziemi za oczkiem. Irytuje i przeszkadza widok altanki sąsiadów. Chciałabym tam posadzić coś co by mi ten widok zasłoniło. Poprosiłabym o jakąś wskazówkę, poradę.
Kraaniu, zaglądamy, zaglądamy.
Trawy rewelacyjne, bardzo mi się podobają. Kompostownik także, niestety u mnie mało miejsca, więc mam ekokompostownik. To nie to samo co "prawdziwa pryzma" ale co tam, każda forma "kompostopazerności" jest dobra.
Produkcje nieźle Ci idzie, może czas szkółkę otworzyć?
Aniu, dziękuję że znalazłaś chwilkę czasu na odwiedzenie mojego ogrodu, szkoda, że nie mogłyście być dłużej, myślę, że tak jak obiecałaś kiedyś to nadrobimy.
Całe lato dla Ciebie
W pochwałach jesteś bardzo miła, sama widziałaś jak z wieloma rzeczami muszę jeszcze uporać ....może kiedyś rabaty całkiem pozarastają bylinami i nie dadzą szans chwaściorom.
Kaczka była miłym dodatkiem
Jeżeli pogoda na to pozwoli jutro zrobię zdjęcie, o które prosisz.
Ze mnie straszna gapa, Aniu jak ja mogłam nie uwiecznić naszego spotkania?

gosiu patrz na moc . grubość ciętych gałęzi i żeby była tarcza z piłami wtedy są zrębki a nie rozdrobnione gałęzie .
ja mam ( STIGA BIO QUIET 2500W.). używam 3 lata , ale nie mogę przesadzić z grubszymi gałęziami jak 4 cm . bo juz 2 razy musiałam rozkręcać po zablokowaniu sie mechanizmu. i nie robi fajnych zrębek tylko takie śmieci. bardziej się nadają na kompostownik . jednak czy taki , czy taki to ta maszyna jest niezbędna przy ogrodzie
Iza - dzień dobry........ co prawda już dość późno, ale robiłam demolkę w szklarni i wycinałam kolejna porcję moich zaniedbanych pomidorów wraz z chodowlą mączlika... skąd te dziadostwo się bierze??
Aniu - widzę że udało Ci sie posadzić moje zimowity w odpowiednią stronę.....
Martek - 4 godziny jak się kosi co max 4 dni i na szybkie tempo bez przerwy.... to rekordowe czasy.... i praktycznie osiągalne co najwyżej 2 razy w roku...... trawy z załozenia staram sie nie zbierac do kosza, bo kompostownik musiałby mieć wiekość mojego domu...a sama trawa w kompostowniku tylko gnije... a wybranie potem tego czy przerzucenie to już nie na moje zdrowie..... a M ma też czas mocno ograniczony z powodu pracy w systemie nieograniczonym godzinami..... cały czas czekam na możliwosć skolonowania mojego M....... może o to też uderzyć do Św. Mikołaja ???
Teresko - do parku to daleka droga...... ale teksty mnie rozbawiły..... horti Everesty jeszcze w doniczkach..... doba za krótka na wszystko.. ale małymi kroczkami do przodu.... w myśl zasady mała rzecz a cieszy
Anitko - do mnie tylko taki model.. http://www.stiga.pl/katalog/autoclip/autoclip_525.html z uwagi na wielkosć trawnika i jak w przypadku wszystkich akumulatorowych urządzeń.. zakup kosiarki to początek dodatkowych wydatków... lepiej już kupć zwrotny traktorek.. o którym na razie marzymyI nie trzeba do taktora kopać setke metró kabla ograniczajacego co przy moich rabatach bedzie trudne
Kasiu, dawno u Ciebie nie byłam, ale nadgoniłam
Domek ogrodnika i kompostownik bardzo mi się podobają, masz zdolnego (i chętnego do takich robót) Męża
Ogromne zmiany widze, no, rwiesz do przodu, że hejZostaw coś na przysżły rok, bo jak wszystko zrobisz w tym, to zanudzisz się w przyszłym
)))))))
O przesadzaniu się nie wypowiadam - ja cały czas sadzę i przesadzam, więc nie mogę radzić komuś żeby tego nie robił
Ale mam obawy, czy to ma sens. Tylko że ja muszę wsadzić, bo mam rośliny w doniczkach. Zimy w doniczkach nie przetrzymają))))))))))