Potem zajęłam się drugą rabatą. Wykopałam różę
New Dawn, która nijak tam pasowała do żółtej
Beroliny. Przycięłam bukszpany, trochę się ucieszyłam, że większość żółtych fragmentów bukszpanów wylądowała w worku ze ścinkami, a buksiki zrobiły się trochę bardziej zielone. Potem wygrabiłam taczkę kory z rabaty (głupi mnie pokusił chyba, aby na tej rabacie wysypać korę jesienią ), nigdy więcej

Przycięłam i przesadziłam lawendę dalej od bukszpanów, mniej więcej w połowie odległości między różami i obwódką bukszpanową. Lawenda na tej rabatce, to roczna Viva z Obi. Jest ładniejsza po zimie, niż Hidcoce. Choć ta druga ładniej kwitła w zeszłym roku.
Moje sadzonki
perovskiej wylądowały w doniczkach. Są malutkie, a w sobotę planuję tam dosadzić w plecy trawy i bałam się, że je zadepczę

Na koniec przycięłam trawę robiąc kanciki i podlałam bukszpany biohumusem. Zobaczę za jakiś czas, czy przyniesie to jakiś efekt
Plan na tę rabatę jest taki: w plecach
Miskant (zielony, może gracilimus, albo inny podobny), przed nim
Werbena Patagońska (mam sadzonki) i
Perovska (mam 4 mizerne sztuki, jak by co gotowa jestem dokupić, w szkółce widziałam śliczne egzemplarze). Przed nimi żółta róża
Berolina, przed nią
stipa i lawenda, wszystko ujęte w obwódce bukszpanowej.

Inspiracja znana wszystkim:
https://www.pinterest.com/pin/529876712382556976/
Tak wyglądała dzis rabatka po uporządkowaniu:
Berolina w zeszłym roku kwitła tak, ale trochę słabo. Ciekawa jestem, czy w tym roku będzie lepiej: