Tyyyyle namazałam i mi wcięło... więc teraz w skrócie. Masz ogród cudowny o każdej porze roku, ale w tej jesiennej odsłonie lubię go najbardziej. Wtedy tak naprawdę widać piękno liściasto-iglastych połączeń.
A teraz sprawy "techniczne"
Powiedz mi kobietko czym kierowałaś się przy sadzeniu- tak wiesz, łopatologicznie. Brałaś pod uwagę docelową szerokość, pokrój? Bo ja osobiście patrząc na takie maluchy nie do końca sobie mogę wyobrazić ich docelowy wygląd. Zero wyobraźni przestrzennej, masakra.
Tylko błagam cię Agatko, nie pisz, że sadziłaś na czuja bo się załamię. Wiesz, ja potrzebuję taki przepis na schemat nasadzeń w pigułce.
Ewcia to moja radosna twórczość
Ta czerwona palemka to jakiś klon palmowy. Te zółte kropki to łany rudbekii/jeżówki?, to białe pod brzózką to może ze dwie hortki bukietowe, czerwone przed nimi to berberysy (kolor cały rok). Na brzegu samym jakieś turzyce może? A to niebieskie to szałwia omszona (moja jeszcze ma kwiatuszki). A nie kusi Cię żeby tego świerka (czy co to za drzewko)ciut od dołu podkrzesać? Widzę, że masz tak jakieś trawy, więc można by jeszcze jakichś trawek dołożyć, może ML?
Ja zaczynam więc się nie znam, tu w te przerwy dosadziłabym więcej żywotników lub posadziła jakieś wysokie trawy.
Taki mam plan w moim ogrodzie wszędzie gdzie mam takie dziury wpadnie jakiś miskant
w tym ogrodzie piękna graziella https://www.ogrodowisko.pl/watek/4626-ogrod-na-glinie?page=559
ha! czyli posadzimy ambrowce silquette u nas na działce Ba - muszę tylko kupić a luby już jest wrobiony w sadzenie Ba - nawet widziałam sztuki tak piękne jak te co kupiłam w PL i jedynie 21 eur kosztują więc tylko ciut drożej, a w zasadzie można powiedzieć że w takiej samej cenie są Teraz muszę się tylko spieszyć żeby mi ich nie wykupili bo tylko 4szt tam były.
Plan jest taki aby wsadzić 3 drzewa w samym dole, na granicy użytkowania wieczystego. Wydaje mi się że tak co 4m powinno być w miarę ok? czy może to za gęsto jest przy tych kolumnowych? one będą kontynuacją brzozy oraz modrzewia [ten już jest na działce sąsiada]. Za ambrowcami jest droga polna - część na naszej działce [użyteczność wieczysta].
Dalej sadzę cebulowe. Tulipanów już niedużo tylko 50 szt zostało.
Gorzej z krokusami mam jeszcze 1400 szt, chcę w trawniku, trzeba zebrać darń a tu zaziębienie rozebrało mnie.
Zrobiłam zdjęcia tel. komórkowym jak sadzę tulipany i wszystkie cebulowe.
Cesarskie korony posadziłam bez siatki same do ziemi.
Budowlaną siatkę tnę na kawałki w zależności ile sztuk w nią wkładam.
Więcej, to daję większą siatkę.
Dołek głębszy wykopany w nim siatka, na nią troszkę ziemi wciskam cebule, małą łopatką wkoło poza siatką wzruszam ziemię by wytworzył się dołek/koszyczek i zasypuję 10 cm ziemi. Zostawiam specjalnie róg widocznej siatki by wiosną wiedzieć gdzie są cebule i w to miejsce nie wcisnąć innej rośliny.
Wnusia najmłodsza opanowuje sztukę raczkowania.
Tylko ja nie potrafię opanować robienia zdjęć komórką, zrobię a wgrywa się odwrotnie.
No i udało się zrobiłam wszystko co zaplanowałam. Z tej zmiany jestem najbardziej dumna, niestety klonik już bez liści więc nie widać jego uroku ale mam nadzieje że w przyszłym roku pokaże na co go stać
Ewkakonewka - napisałam u Ciebie, a dla zainteresowanych napisze u siebie.. lepiej wiosną. Już nie pora na przesadzanie. Chyba że się da przenieść z całą bryłą. Ale lepiej wczesna wiosna, nawet bardzo wczesną, one zachowują liście na zimę, wiec widać cały czas gdzie są.
Milka - lubię szron ..wizualnie podziwiam.. podziwiam naturę jak potrafi pięknie pomalować świat.. a reszta wywodu powyżej. Nie lubię siedzieć w domu a zimno wymusza to..
Marzena - pozdrawiam.. czytałam gdzieś.. Tatry widać było od Ciebie
ROma - ja też z doskoku..
Agata - to był koło mnie.. na kawusię mógł zajechać.. i mam dla Ciebie od Bogdzi żółte dzielżany.. zapomniałyśmy o tym. Przypomniałam sobie jak wycinałam brzydkie badyle przy nich.
Wilcozmlecz zarośnięty przez inne byliny przeżył Pora mu znaleźć jakąś uczciwą miejscówkę.
I od razu prostuję.. uwielbiam rośliny pomalowane szronem Nie lubię tylko zimna, chlapy i ciapy, nie lubię okresów przejściowych w ogrodzie. Okresu jak wszytko padnie w ogrodzie, nie ma liści, jest szaro buro i ponuro. Jeszcze są ładne trawy, gdzie gdzieniegdzie liście.. a niedługo będzie tylko buro... jak spadnie śnieg to świat nabierze barw. Na pociechę będą narty.. a potem znów okres przejściowy.. Śniegu nie ma, zimno, mokro i ponuro... ale chociaż coraz bliżej do wiosny
Nie lubię jesieni bo oznacza nadejście zimy i tych okresów szaro-burych. Natomiast barwy jesienne uwielbiam, jesień to trawy, liści kolorowe, prawdziwy spektakl, dlatego zawsze starłam się mieć dużo roślin jesiennych czyli trawy, astry, chryzantemy. Lubię po prostu ładne widoki, a nie lubię zimna..bo marznę. Nie da się wyskoczyć na chwilę do ogrodu i przysiąść na ławce czy coś podłubać. CZłek skazany jest na dom, na nakładanie różnych ubrań, czapek, rękawiczek, a i tak zimno Jakby zima i te brzydkie okresy trwały 3 miesiące to małe piwo, ale ta okropna pora trawa u nas ponad pół roku.. Stanowczo za długo.
Z powodu tego, że nie lubię zimna to jeżdżę na nartach.. .. by jakoś przetrwać ten czas. A z powodów innych na narty ostatnio nie bardzo mogę jeździć..to już wogle tego okresu nie trawię.
Jednak potrafię zachwycać się pięknymi widokami.. szczególnie przed monitorem jak dupcia nie marznie
Woda do dna czyściutka.. jak kryształ.. i widać doniczkę na dnie.. te moje Fiordy to wszystkie rośliny wrzucą na głębinę i wszystkie poniszczą