Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "brzozy"

Wymarzony sielankowy ogród..... 21:41, 28 maj 2026


Dołączył: 14 lut 2017
Posty: 9480
Do góry
Ulina napisał(a)
Czy pod azalią masz coś zadarniajacego?

Imponujący Twój warzywnik, jak zwykle Truskaweczki będą jak znalazł


Pod azalią wsadziłam żurawki, które dostałam od Joli, zaczynają się ładnie rozrastać
A tu jeszcze inny widoczek



I mój mini lasek


I brzozy od Madzi
Bylinowa łąka 20:34, 25 maj 2026


Dołączył: 20 lut 2016
Posty: 6791
Do góry
Złotlina najpierw posadziłam na rabacie przed tarasem. Jak odkryłam, że wypuszcza rozłogi przesadziłam między brzozy. Tam się może rozrastać do woli.



Dmuchawiec ciut inaczej.



Moje nowe nasadzenia. Bodziszek różnobarwny pod parocją, a dalej bodziszek wspaniały. Ta parocja coś słabiej przezimowała, trochę ją śnieg przekrzywił i nie ukorzeniła się chyba najlepiej. Powbijane kije, to zabezpieczenie antysarnowe. Wcześniej miałam siatkę plastikową, ale za bardzo mnie drażniła.


Ogród w dolinie 15:12, 22 maj 2026


Dołączył: 14 gru 2017
Posty: 8858
Do góry
Juzia, bo mam jedną ogromną skarpę, potem jest półka na której stoi dom, potem mała skarpa i dolny mokry ogród.

Jolu, żółty kwiatek to kuklik, jest bardzo duży i mnie zauroczył włochatym środkiem

Magara, no ciężko jest nie ukrywam, idzie wolniej niż byśmy chcieli pomimo, że ciągle coś robimy.

Ulina, u mnie chyba podobna lista z wyjątkami, bo bergenia nie chce rosnąć, wciąż ma jakiegoś grzyba a po zimie nie ma liści. Prymule znikają po zimie, a na rozplenice jest u nas za zimno, będą może w czerwcu Bergenia radzi sobie w korzeniach choin
Myślę, że tawułki i brunnery też się sprawdzą i wielosiłów jeszcze nie mam Brunnery planuje pod brzozy, ale kiedy to nastąpi to nie wiem
Wizytówka- Ogród otulający 22:46, 21 maj 2026


Dołączył: 11 paź 2024
Posty: 190
Do góry
Lato:

Czerwiec 2025






Czerwiec 2026
Chociaż dla mnie ważniejsza jest kompozycja od pojedynczych roślin, lato to małe zachwyty.
Zapach lipy wyczuwalny w całym ogrodzie:

Szczegółowe obserwacje: (24 czerwca)






Rabata, która nie była omawiana. Wczesną wiosną królują tu narcyzy.
Drzewa w tle na prawo od sosny: klon Freemana Atumn Blaze, Jabłonie Royalty, klon Crimson Sentry ( przesadzony, tu nie ma mączniaka), cyprysik, głóg, grujeczniki. Z przodu dąb Green Pillar, kolumnowy ambrowiec, wiśnia perska. Nad judaszowcem glediczja Sunburst, którą zamierzam ograniczać cięciem. Równolatka tej od południa. Dość długo stała w donicy, zanim poszła do gruntu. Drzewa, które mnie urzekły w puławskich nasadzeniach. Krzewy: na górce bordowy perukowiec, kolkwicje, kalina koralowa, kalina koralowa Roseum, pigwowce, tawuły japońskie, hortensje, krzewuszka Wings of Fire, zadrzewnia Kodiak Red. Byliny: liliowce, floksy, sadźce, ożanki, kosaćce syberyjskie, astry jesienne, przetacznikowce, krwawnice, krwawniki, ostrogowce, bodziszki. Do tego miskanty, palczatki i molinie. W wolne przestrzenie posadziłam sadzonki tuj 4Ever Gold sprzed berberysowego żywopłotu. Cel: ograniczenie podmuchów zimnego wiatru z północy i dodanie koloru wiosną do towarzystwa narcyzom. Zdjęcie z dziś, czyli 28 czerwca godz. 5.30:

Coraz bliżej mi do przeniesienia gdzieś bodziszków Rozanne i oczywiście samosiewek werbeny.
Chociaż to połączenie jest całkiem ciekawe. W tym roku Bad Birnbach są inne, przez upały.

Bez bodziszków: (22 lipca)

Zmienność w ciągu sezonu: (6 września)


Bad Birnbach kameleon:


W głębi rabaty:


Na wjazdowej Sibelius i Angela startują od zera:

Plus rozsiana przez wiatr asklepias tuberoza. Nic to, że nie w tonacji
Takie kwiatki:


29 czerwca: bez podlewania (jeszcze):


Zasiane w kostce:







Letnia odsłona rabaty przed kaliną. Piórkówka już widoczna, czosnki przed różami przekwitły- 4 lipca:

Zapomniałam o hibiskusie między kaliną a choiną. Przypomniał o sobie 29 lipca:


Obok mały jeszcze egzemplarz czysto biały:

Przy żwirowej ścieżce:

9 września. Lady in Red nabierają koloru.

Stadt Rom kwitną niejednocześnie. Black Beauty pokazują kłosy. Trawnik do renowacji.


Zmienia się też krajobraz w miejscu, gdzie było oczko wodne:




Przed rododendronami:

Tego miejsca jeszcze nie pokazywałam. Przed samym wejściem do domu, po lewej od schodów.
Cień jałowca pokazuje, dokąd sięgały jego gałęzie jeszcze niedawno. Po wycięciu dwóch konarów został szeroki wjazd, zasiane w kostce dzwonki i dzwoneczniki.
Pod jałowcem posadziłam hosty, pierwiosnki, przylaszczki, białe ciemierniki, brzegiem krokusy i hakonechloa. Gleba wciąż się tworzy. Opadające suche fragmenty łusek z jałowca, dosypywany kompost i kora. Już są siewki białych ciemierników i przylaszczek. Jałowiec zostaje, pełni funkcję otulenia wejscia. Praktyka pokazała, że jest tu niezły "wygwizdów". Bezpośrednio przy schodach milin oddzielony od jałowca tajemniczym przejściem dla małych nóżek
Czy wspominałam, że mam słabość do ceramicznych donic?






Kiedy kwitła róża Barock, donic jeszcze tu nie było. Kontynuacja pomarańczowych nasadzeń. Dla róży to za słabe stanowisko, wystawa północna, ale tyle koloru wystarczy.

Druga strona wejścia: pod oczarem wiosną ciemierniki, latem róża perska i hakonechloa. Jałowiec mocno ograniczany.

Rabata przed oknem biura: Wokół cedru himalajskiego Golden Horizon róże Baronesse i rdest. Brzeg przy ścieżce obsadzony bergenią. Wewnątrz kocimiętki, ostrogowce i zawilce. Wiosną białe hybrydowe ciemierniki i pierwiosnki.


Przed altanką:

Agapant Black Magic. W tym roku 7 pędów kwiatowych:


Naprzeciw altanki:


Wiosną ciemierniki, potem serduszki, teraz brunnery:


Bywało lepiej: (2022)


Rabata okalająca nowo powstałą:





Przed głazami. Zawciągowiec po pierwszej zimie. Nowe pokolenie niezapominajek już jest.

6 sierpnia:

23 sierpnia:

5 września:

29 sierpnia- po pierwszym koszeniu:

Miskanty niższe niż zwykle z powodu suszy:



Zanim się rozrosną hakonechloa. Nie moje to dzieło, ale jest urocze W ten sposób ukryte zostały zasychające liście tulipanów. Nazywam to miejsce "ziemią odzyskaną":


Od północy: spod brzozy do żylistka pełznie milin.

Pomiędzy białym a różowym żylistkiem Anabelle. Za różowym dalszy ciąg hortensji tej odmiany.

Natomiast od południa za żywopłotem raj dla owadów:



Warzywnik 27 lipca. (wysiew 21 maja) W oddali czereśnia i domek narzędziowy.

Wśród seslerii:



Niewielki początek:

Sesleria kwitnie. Chryzantemy poszły do donic wcześniej tłamsząc rozchodnika.

Początek sierpnia:


31 sierpnia. W różowym świetle po dziewiętnastej:



wrzesień:

Żywopłot z cyprysików zakończony ostrokrzewem.


Potem w świetlistym cieniu (jest to strona południowa) u podnóża tuj miejsce na paprocie, konwalie, białe fiołki, bodziszki. Rośnie tu pionowana Amanogawa. Nisko Anabelle. Między świerkiem a foliakiem sadzony rok temu ekran z cisów. Po prawej krzew różowego żylistka.

Ekran przesłonięty przez tworzywo na nowy ekran - jeszcze w doniczkach.


Jukka dostała do towarzystwa seslerie nitida, kocimiętki i begonie. Został konwalnik Niger i dąbrówka. Wcześniej kwitły czosnki Krzysztofa.









Zacisze Alicji 10:56, 20 maj 2026


Dołączył: 28 lis 2014
Posty: 12340
Do góry
Piękny oliwnik. Jak się cieszę że posadziłam u siebie dwa, biorąc pod uwagę zmianę klimatu i fakt że brzozy i sosny mi systematycznie wypadają. Trzeba być przygotowanym
Wzgórze chaosu 11:23, 17 maj 2026


Dołączył: 13 cze 2017
Posty: 5954
Do góry
Ulina napisał(a)
Iwonko, ten że stolikiem i lampionami wpada w oko i zachwyca,a ten drugi z roślinnością pod brzozami też dobrze zrobiony myślałam że to cd.... Ty rozdzielasz te dwa miejsca?
Ja mam takie fotki z Twojego ogrodu, pozwól że wstawię




Tak Ula to dwa różne miejsca.
Trzy pierwsze fotki to z frontu domu, ostatnia zza domu koło altany, poniżej glediczji.
Frontowa to wąski pasek, trzy brzozy.
Tylna to już tylko dwie brzozy i kikutek.

Zapomniałam lampki na frontowej powiesić
Wzgórze chaosu 10:54, 17 maj 2026


Dołączył: 13 cze 2017
Posty: 5954
Do góry
Ulina napisał(a)
Ten busz mnie zachwyca, fajnie się rośliny przenikają i pasuje ta różnorodność a Twój brzozowy zakątek lubię,ma w sobie coś uroczego

Koszenia nie będzie 2 tydzień
Zostaje tylko radość z plewienie Moja głowa wtedy odpoczywa
Ula a wolisz zakątek brzozowy przy altanie czy przed domem ze stolikiem?
Ja w sumie lubię oba, żal mi tylko brzozy przy altanie.
Zostawiłam ten mały kikut ale czy coś z tego wyrośnie?

Z koszeniem miałam jakiś impuls żeby przejechać, bo trawa nie była jeszcze jakaś duża.
A plewić mi się jakoś nie chciało. Coś jak nie ja
Oby wena wróciła.


Wizytówka- Ogród otulający 17:06, 16 maj 2026


Dołączył: 11 paź 2024
Posty: 190
Do góry
Naprędce wymyśliłam tytuł ogrodu. Ponieważ nie po drodze mi z prowadzeniem wątku, przedstawię w pigułce moje wieloletnie poczynania.
Na razie kilka tegorocznych wiosennych zdjęć. Impulsem do przedstawienia wizytówki było pierwsze z nich:








Obszar między piwniczką a płotem. Serduszki rozsiewają się na wzniesieniu:












Zapraszam do wirtualnego spaceru po ogrodzie.
Tak było w kwietniu- bezpośrednio przed akcją usuwania starej tui i trzech szmaragdów.
Trzonek od wideł amerykańskich ochrania młode sadzonki bzu czarnego Black Lace Eva:


Hortensje Anabelle na pierwszym planie.
Z prawej strony od wjazdu umiejscowiony jest plac zabaw. Z lewej- boisko.
Rabaty wjazdowe to grupy drzew i krzewów. Dominują tu wysokie cyprysiki nutkajskie.
Po prawej jeden, podnóże którego zdobią róże Angela i Sibelius. Nisko krzewy tawuły japońskiej, następnie złota tuja, dąb błotny Green Pillar, kasztanowiec czerwony, wiąz Wredei, lipa. Pod kasztanowcem tawuły Gold Fountain.
Po lewej dwa cyprysiki, obok nich łan spartyny, miskant Memory i Variegatus. Następnie jabłoń rajska Cheal's Weeping, berberysy: Maria, Harlequin i dwa bordowe stanowiące jedną plamę koloru, sosna himalajska, nisko tawuły japońskie, tawuły macrophylla, jabłoń Ola, znów tawuły, berberys i wiśnia Kanzan.
Z perspektywy boiska:

Kiedy pójdziemy dalej i odwrócimy się, uzyskamy obraz rabat widziany z domu. Pojawiają się byliny i trawy.
Droga biegnie prosto, ale również łagodnym łukiem skręca w prawo, następnie tworzy równoległą do głównej wjazdowej. Wyznaczona drogą rabata podkreślona jest kilkunastoma krzewami róż Bad Birnbach. Główną rolę gra tu buk Purple fountain na tle lipy w narożniku i buk Tricolor.
Kilka zdjęć tej rabaty pojawiło się w dziale "Kompozycje z trawami w roli głównej" i "Metamorfozy".
Połowa kwietnia:


Przeciwną stronę drogi wypełnia rabata z dwoma ogromnymi głazami u podnóża cyprysika nutkajskiego. Rosną tam jeszcze: buk purple fountain, perukowiec, tuja, jałowce, hortensje dębolistne, kaliny japońskie, derenie białe i kousa, magnolia Susan, magnolia Black Tulip, dąb błotny Green Pillar, berberysy i wiśnia Kanzan na rogu. W stronę domu: kolejny kasztanowiec czerwony, miłorząb, glediczja Sunburst, złoty klon jesionolistny, krzewuszka Bristol Ruby, Magnolia Lennei Alba, głóg czerwony, akacja, świerk. Nisko- hortensje Anabelle.
Przed nią nowo utworzona - o kształcie wycinka koła.
Przed samym domem półkolista rabata otoczona żywopłotem z berberysu Dart's Red Lady, hortensje wewnątrz, żywopłot z tawuły japońskiej, miskanty Morning Light i róża pnąca Laguna. Widok od strony tej róży: miskanty startują.

W oddali widok na rabatę z głazami. Maj 2025:

Pierwsze są rutewki, potem piwonie, zanim zakwitną hortensje:


Przechodzimy obok domu: po prawej 2 cyprysiki lawsona, cyprysik nutkajski, choina kanadyjska i świerk jako bariera przeciwwietrzna. Nad dwoma dużymi kamieniami ogniki o pomarańczowych owocach, na zakręcie ognik o owocach żółtych, nisko irga.
Po przeciwnej stronie kolejny ognik, metasekwoja Goldrush i buk Tricolor, pod koroną którego kryje się huśtawka.


Przy drodze pas jałowców Blue carpet, za nimi w rzedzie 3 róże pnące Flammentanz.
Widoczne jasne drzewo w centrum to klon Drummondii rosnący w pasie roślinności za równoległą drogą.
Nasadzenia rozpoczynają brzozy za garażami, potem: milin, zielona glediczja, żylistki, wiśnia Kanzan, hortensje Anabelle, kalina Roseum, jabłoń Royalty, pęcherznica, ów klon, cyprysiki, lilaki, kilka miskantów, molinia, dąb Green Pillar, tuje, jabłoń Ola, Dereń Milky Way, brzoza o bordowych liściach i złoty cis. Przed iglakami ambrowiec i magnolia Leonard Messel, buk Dawyck purple. Przód rabaty obwiedziony w większości szałwią lekarską.
Pod bordowolistną brzozą cudownie pachnąca róża:

Docieramy do altanki po prawej stronie drogi. Po lewej od ścieżki podwyższona, ograniczona kamieniami rabata z kolumnowym ambrowcem, powojnikiem i czosnkami. Po przekwitnięciu czosnków ujawnią się zielone hakonechloa i hortensje bukietowe. Obwódka z amsonii blue ice i wiązówki bulwkowej, wiosną narcyzów i cebulicy dzwonkowatej. Latem pokażą się tu róże Stadt Rom. Następnie hortensja ogrodowa, za scieżką do huśtawki mini żywopłot z cisa David, róża Pomponella, brunnery przy ścianie, nad nimi róża Louise Odier, w którą wplata sie fioletowy powojnik, hortensja bukietowa, obwódka z bergenii, tawułki chińskie, róża Chopin, powojnik Jan Paweł II.

Przechodzimy żwirową ścieżką wzdłuż altanki, pod koroną najstarszej jabłoni Royalty i patrzymy w prawo: Po lewej stronie drogi wymienione wcześniej rośliny. Po prawej róża Friedenslicht, niewidoczne jeszcze piórkówki Black Beauty, obrzeże z przywrotnika, kalina Cascade, przed nią jabłoń Royal Beauty. Od strony ścieżki do huśtawki przed rozplenicami- róże Stadt Rom i niska kręta obwódka z trzmieliny.

Kiedy za domem skręcimy w lewo przed ogromną hortensją ogrodową- po prawej: rabata z ciemiernikami pod klonem palmowym, cis wielkich rozmiarów, na wprost: trójkątna rabata z rododendronami biegnąca od domu do furtki. W tle srebrny świerk i żywopłot z tuj. Za żywopłotem- dwa modrzewie i dwa klony o bordowych liściach. Codziennie wczesnym rankiem odbywają się tu ptasie koncerty.




Miejsce po zlikwidowanym oczku wodnym.


Wszystko się zmienia jak w kalejdoskopie: niezapominajki zszarzały, wystrzeliły czosnki. Azalie kwitną.
Zdjęcia robię na bieżąco (kilka tylko dodałam z archiwum) i dlatego tworzenie wizytówki trwa tak długo. 28 maja po dwudziestej:


Brzoskwiniowe kukliki dostały rumieńców: (29 maja 2026)

Kasztanowiec jakby bardziej czerwony:

Kalina czaruje zapachem:


Sesleria nabrała masy, narcyzy Thalia zostały zagarnięte przez kocimiętki Purrsian Blue: 9 czerwca

Z pięciu sztuk ostały się dwie i posadzone na nowym miejscu mają się wspaniale- szałwia okręgowa: 13 czerwca

Nowa rabata to poletko doświadczalne. Testuję różne rośliny, chryzantemy też

Goździk kartuzek przeniesiony z innej rabaty, gdzie się dusił. Tu ma samosiew

Wspomnę jeszcze o niezastąpionych bylinach okrywowych, które żyją swoim życiem w różnych lokalizacjach:



Kamasje w ulubionym kolorze zostały zastąpione przez żmijowce i bodziszki wspaniałe. Na chwilę:




Dzisiejsze spojrzenie na stronę zachodnią (14 czerwca). Po lewej magnolia Susan, po prawej Lennei- za płotem.
Za Susan widać wierzchołek najmłodszego z pięciu cyprysików nutkajskich.

Ptasi gaj 23:25, 11 maj 2026


Dołączył: 14 kwi 2016
Posty: 15352
Do góry
Kordina napisał(a)
No to trudna praca Was czeka, powodzenia



To nie jest trudne ale upierdliwe.

Najpierw wypompowywanie wody jak już jest ok 30-40;cm od dna to wlewamy czystą wodę i nadal trwa pompowanie aby ten szłam rozrzedzić.
Później karherem sam myje ściany i żwir płucze i tak to trwa aż widać dno. Wybieramy widłami gable to co jest na dnie liście, gałązki brzozy.
Jak już wszystko uprzątnięte, (lilii wodnych nie wyciągam) to eM instaluje urządzenia filtrujące.
Oj jest to praca zawsze nas jest 3 osoby może syn przyjedzie.
Wielkie marzenie w małej przestrzeni. 14:57, 07 maj 2026


Dołączył: 31 gru 2021
Posty: 3991
Do góry
MagdaLenka napisał(a)
Daria, fajnie, że jesteś.
Bardzo ładne kwitnienia u Ciebie. Ja bym nie powiedziała, że jest bez szału.
Susza każdemu dała się we znaki. U nas dzisiaj ma padać. Czekam na to z utęsknieniem.
PS: Jeśli nie masz tam na wsi ogrodzenia, to trzeba zabezpieczyć brzózki przed sarnami.

W końcu pada! Co za radość, czuć zapach deszczu, fantastycznie, oby ten opad coś dał. Nie mam ogrodzenia, nawet nie wiem gdzie te brzozy posadzić, jeszcze tam rośnie zboże. Muszę je do jesieni przetrzymać w donicach, oby mi nie padły. Na sarny to pewnie jakąś siatkę czy coś, tak jak się czasem w mieście widzi osłony przy drzewach.
Ogród pod lasem 22:49, 03 maj 2026

Dołączył: 09 kwi 2025
Posty: 445
Do góry
Magara napisał(a)

Wymyśliłam sobie, żeby oddzielić tzw. ogród ozdobny od pierdolnika, który mam w dolnej części działki. Wyznaczyć granicę, do której "trzeba" dbać o trawnik I wyszło mi, że mam kilka dużych drzew (sosny, brzozy), które rosną jakby w linii. I ja w tej linii planuję krzaczory, które tą granicę zrobią


O, to bardzo podobny plan realizuję w tym roku Szkopuł w tym, że jak dopełniam krzewami te drzewa, to siłą rzeczy dość blisko pni drzew je muszę sadzić. Na rysunku wygląda to całkiem bezpiecznie, ale potem jak patrzę na żywo, to hmm, nie wiem, co z tego będzie. Przy czym u nas to będą mieszane nasadzenia. No i dopóki krzewy małe, to chyba pierwsze skrzypce będą grały wysokie byliny między nimi.
Ogrod nad bajorkiem 11:52, 03 maj 2026


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 14191
Do góry
Z niczym. Sa jako skarpetki pod brzozami. Poletko epimediow, kawalek dalej plama zawilcow, uludek, tiarelle, derenie kanadyjskie. Wyzej klony palmowe. I pojedyncze paprocie, hosty, jarzmianki, gilennie, brunnery, enkianty i skimmie. Przy pniu brzozy pnie sie hortensja pnaca a dolem wychodza konwalie. Chyba przewijaja sie jeszcze wzdluz obrzezy hakone aurea i przywrotniki. Tam jest spory cien wiec hakone sa limonkowe.
Wierszyki i rymowanki o Ogrodowisku i nie tylko 22:58, 28 kwi 2026


Dołączył: 10 lut 2017
Posty: 7934
Do góry
hanka andrus- na odgłos z centrali
3 marzec

Coś mnie dziś wzywało do ogrodu,
ale to nie pszczółki na kusztyczek miodu.
To zew z centrali, żurawim krzykiem,
doszedł i do mnie przez zagajniki.
"Siewy czas zacząć! To nic, że w kuwecie!
Przecież musimy się cieszyć kwieciem!
Pomyć ławeczki, obsadzać donice!
Marzeń nie zostawiaj wciąż w sferze życzeń!
Marzy się łąka? To nic trudnego!
Stokrotki, trawki, i coś zielonego,
albo bławatki, rumian, kąkole!
I niech sąsiadów zazdrość znów kole!
A jak ktoś bardzo uwielbia brzozy,
To są i takie, ciut większe od kozy!
Ogłaszam dzisiaj wiosenny powrót!
I prac najmilszy w życiu kołowrót!
Lenia wygonić, mięśnie natężyć!
Wiosna tę zimę musi zwyciężyć!"
Przy ścieżce 13:28, 28 kwi 2026


Dołączył: 09 lut 2015
Posty: 12176
Do góry
vita napisał(a)
Takiej wiosny nie pamiętam. Wyszłam dzisiaj do ogrodu, cały zasłany brzozowymi gałęziami. Mam trzy wielkie brzozy w obrębie ogrodu. Wczoraj wiało tak, że bałam się aby nie zwaliła mi się któraś na głowę. Wszystkie rosną na zboczu, a wiadomo, system korzeniowy mają płytki. Sporo strat po przymrozku, a ma być jeszcze kilka takich dni. Szkoda roślin, wszystkich nie sposób zabezpieczyć.

Ogarniałam sadzenie, najpierw ratowałam skalnice, jakoś nie mogę im znaleźć dobrego miejsca. A skalnice śliczne, chociaż dokładnie nie wiem jakie

Ta wymagała już natychmiastowej interwencji, a druga wysadzenia z donicy na rabatę.



Posadzić też musiałam prusznika, miał tak suche podłoże ze szkółki, że musiałam go co dzień podlewać, a szkoda byłoby stracić, bo niebieski, bo niebieskiej donicy I może posiedzi w niej kilka najbliższych lat? Przesadziłam też już drugi raz sadzonki pomidorów, które kupiłam w swoim ulubionym centrum. Miewają tam całkiem ciekawe odmiany, kupiłam dwie sadzonki, bo resztę mam zamówione i czekam w maju ma przesyłkę. Werandują sobie pomidory z innymi wysiewami, póki co









Ja też zamówiłam w tym roku sadzonki pomidorów, moje z siewu nie udały się, chyba zbytnio mi na nich zależało, bo za bardzo je doglądałam, podlewałam, a one stoją w miejscu, są fioletowe Opryski też nic nie dają, zmiana światła, no pech, Twoje pomidorki piękne, moje mają 10 cm
Co to za ciekawa skalnica z takimi pomarańczowymi listkami
U mnie też pełno połamanych gałązek brzozowych, jeszcze nie sprzątnęłam bo strasznie zimno
Jeśli moja ŚŚ będzie miała odrosty korzeniowe to Ci mogę odsadzić,
Przy ścieżce 19:18, 27 kwi 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 5161
Do góry
Takiej wiosny nie pamiętam. Wyszłam dzisiaj do ogrodu, cały zasłany brzozowymi gałęziami. Mam trzy wielkie brzozy w obrębie ogrodu. Wczoraj wiało tak, że bałam się aby nie zwaliła mi się któraś na głowę. Wszystkie rosną na zboczu, a wiadomo, system korzeniowy mają płytki. Sporo strat po przymrozku, a ma być jeszcze kilka takich dni. Szkoda roślin, wszystkich nie sposób zabezpieczyć.

Ogarniałam sadzenie, najpierw ratowałam skalnice, jakoś nie mogę im znaleźć dobrego miejsca. A skalnice śliczne, chociaż dokładnie nie wiem jakie

Ta wymagała już natychmiastowej interwencji, a druga wysadzenia z donicy na rabatę.



Posadzić też musiałam prusznika, miał tak suche podłoże ze szkółki, że musiałam go co dzień podlewać, a szkoda byłoby stracić, bo niebieski, bo niebieskiej donicy I może posiedzi w niej kilka najbliższych lat? Przesadziłam też już drugi raz sadzonki pomidorów, które kupiłam w swoim ulubionym centrum. Miewają tam całkiem ciekawe odmiany, kupiłam dwie sadzonki, bo resztę mam zamówione i czekam w maju ma przesyłkę. Werandują sobie pomidory z innymi wysiewami, póki co






Ogrodowe marzenie Mrokasi cz. II 11:53, 27 kwi 2026


Dołączył: 18 gru 2012
Posty: 5947
Do góry
TAR napisał(a)
Moze po majowym weekendzie i u mnie bardziej kolorowo sie zrobi. Na chwile obecna brzozy maja te pierwsze najpiekniejsze swieze listeczki. Zrobilo sie wokol jakos "pelno" I Leonard Messelotwiera skorupki. A akurat przymrozek zapowiadaja. Moze jednak ja przesadze w bardziej sloneczne miejsce, by szybciej ruszala. Tylko to wielkie bydle, rok temu zalatwilam nia ramie.
To u mnie też brzozy mają pierwsze listki. Czyli nie do końca opóźniona wegetacja u Ciebie. Ja u mnie zaglądałem, bo drzewa się ociągały.

Zresztą taka obserwacja: ma forum prawie u każdego kwitną teraz Amanogawy. Rok temu różnica wynosiła prawie 2 tygodnie. Coś się te terminy wegetacji pogubiły w tym roku
Ogrodowe marzenie Mrokasi cz. II 11:43, 27 kwi 2026


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 14191
Do góry
Moze po majowym weekendzie i u mnie bardziej kolorowo sie zrobi. Na chwile obecna brzozy maja te pierwsze najpiekniejsze swieze listeczki. Zrobilo sie wokol jakos "pelno" I Leonard Messelotwiera skorupki. A akurat przymrozek zapowiadaja. Moze jednak ja przesadze w bardziej sloneczne miejsce, by szybciej ruszala. Tylko to wielkie bydle, rok temu zalatwilam nia ramie.
Ogród w malinówkach 21:37, 24 kwi 2026


Dołączył: 18 gru 2012
Posty: 5947
Do góry
LIDKA napisał(a)
Przebiśniegi niech zdrowo rosną. Takie maluszki, rosną u mnie na najdalszej rabacie a świeca z daleka.

Widzę że sesleria już fajnie Ci ruszyła. Wisienki może i kwiatów nie dużo ale je bardzo ładnie widać.

Ogród już fajnie ruszył.
Dzięki Lidka No seslerie cudne - to dzięki forum je mam. Przy sypaniu dolomitu dałem też tym ze zdjęcia. A tym w wąskich rabatach nie. Ciekawe, czy wpłynie to na ich kolor. Taki eksperyment

Ruszyły to kocimiętki na brzozowej. Parę kęp wystrzeliło w górę mocno. Jak nigdy. Aż w szoku jestem. To chyba wina nawożenia

Ambrowce i brzozy wypuszczają listki. Trochę w tyle zostały platany.
April podbija las... 12:57, 24 kwi 2026


Dołączył: 28 lis 2014
Posty: 12340
Do góry
Tarcia, moje brzozy już też ruszają, nieśmiało ale ważne że żyją I z trawą mam podobnie jak u ciebie. Nie dość że w lesie rachityczna, to było masą mchu, którą usunęłam i zostało łyse klepisko. Już podlewam trawnik, bo kurzy się okropnie.
U ciebie jak się kurzy to białasy do domu to przynoszą. Mój pies nie chce do domu wchodzić.
Ja mam nie tyle Niechcieja, co jestem już znużona sprzątaniem. Chciałabym już zacząć przesadzanie i dzielenie zaplanowanych roślin. Może ten weekend mi się to uda. No i dalie muszę ogarnąć. Nową ziemię dać do donic, zobaczyć co przetrwało.
To miłego/pracowitego weekendu
April podbija las... 14:56, 23 kwi 2026


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 14191
Do góry
April napisał(a)


No właśnie po tych twoich dużych zakupach ostróżek, zakupiłam i ja chyba 10 sztuk. Wczesna wiosna i nie przyrastały, od razu zanikały. A które dzwonki ci wcinają? U mnie nie. Chyba mam z pięć różnych rodzajów dzwonków.
Marcinka muszę sprawdzić ale wydaje mi się że jeden pęd przetrwał.
Z tymi różami to cię dopadło
Ja wczoraj wycięłam całą, pnącą, ponad 4-metrową różę Moonlight. Czarne pędy do samej ziemi. Podobnie Robin Hoody dwa. Historyczne jakoś sobie radzą i ramblery też ok. Reszta to masakra. Ale o dziwo trzy nowe róże posadzone do kast, bez okrycia, tylko z kopczykami - przezimowały super. Fakt że przy odśnieżaniu sypałam na nie śnieg. Były całe zakryte jak w igloo.


Roze mam do posadzenia jeszcze te z zeszlego roku i te co w tym sezonie kupilam. Ładnie mi rosna to niech zostana. Jedynie Zephiryna 2 pędy czarne, nie wiem czy cos z niej bedzie.
Dzwonki praktycznie wszystkie wszamane byly. My chyba mamy za kwasno na ostrozki.

Obecnie najwiekszy moj problem w ogrodzie to Pan Niechciej A rosliny czekaja. Niektóre na eksmisje a niektore na miejscowki


April napisał(a)


Czyli białaski to już nie "białaski" Wiem jak moja biała sunia kopie w ogrodzie. Potem noc i całą głowę ma ciemniejszą od reszty
Tak naprawdę to nie mam pojęcia gdzie są nożyce. Tyle że skończyły mi się już opcje.

Niebieskie pole szafirków to musiało bosko wyglądać


Żaluje, ze foty nie zrobilam ale to taka waska jednokierunkowa, nawet nie byloby jak sie zatrzymac by drugie auto wymineło. Wygladalo to fantastycznie.
Bialaski jutro zalicza kapiel, sa za brudne. Ale trawa nie rosnie, bo sucho i zimno, do tego dobita przez zalegajacy snieg a te sie kulaja w tym pyle.
Za to moje ukochane brzozy puszczaja juz listeczki. Ogolnie sporo roslin u mnie dostalo w palnik, mimo sniegu. Poczochralo pancerne rosliny a klony palmowe praktycznie bez zadnego uszczerbku. Nie rozumiem tego.
U nas mialo w weekend padac jednak poprzesuwalo sie troche i deszczu nie widac. Trzeba bedzie chyba zraszacze odpalic. Dobrze, ze mam ziemie ciezkawą pod trawnikiem to krotkie podlewanie styknie.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies