Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "brzozy"

Ogród pod lasem 01:34, 22 cze 2018


Dołączył: 11 cze 2018
Posty: 84
Do góry
Pamiętam jak kiedyś przeżyłam tornado w tej miejscowości, co działkę mamy.
Dwa lasy pościnało jak zboże kosą - były lasy, godzinę później pyk i nie było. Same kikuty pozostawały, drewno przez parę kilometrów porozrzucane...
Nam uniosło dach o pół metra, na szczęście nie zerwało całkiem. Ale mogłam następnego dnia przez szparę rękę wystawić i machać na zewnątrz. Innym i stodołę potrafiło przenieść.
Sąsiadki markiza między nasze brzozy się zaplątała i jak żagiel zadziałała, z korzeniami poszły, dobrze że w bramę, a nie w dom.
Prawie dwustuletni pomnik przyrody też położyło, cała karpa korzeniowa na wierzchu leżała.
Następnego dnia na rowerach jeździliśmy i słów brakowało...

Siła przyrody. Z jednej strony piękna, z drugiej okrutna i przerażająca. Jedyny wniosek - dobrze, że Wam się nic nie stało, reszta to "tylko" drzewa, chociaż żal ich.
Żywopłotki cisowe. 16:47, 21 cze 2018


Dołączył: 28 sie 2012
Posty: 4962
Do góry
Trzeci rok w tym odcinku mam posadzić kopytnik. jak wsadziłam dwie maleńkie sadzonki 3 lata temu rozrosły się a było by już pełno.
i tak ciągle do tyłu jestem. gołe zarasta opielić trzeba. lubię zarośnięte mniej syzyfowej pracy.

to na drugiej środkowej po prawej stronie brzozy.


Kuleczkowa trawka 22:39, 20 cze 2018


Dołączył: 27 mar 2017
Posty: 4769
Do góry
Cześc Kuleczka Zaciekawiła mnie ta Twoja/nieTwoja działeczka.Fajne podejście do Niej masz. Za radą Asi na moich piaskach też wydzieliłam wyspy dla drzew. Co prawda u mnie to były przede wszystkim brzozy, ale piach i pył pod nimi był taki sam jak u Ciebie Podsadziłam jedną wyspę turzycami Silver Sceptre, azaliami, zawilcami i bodziszkami. A i funkię jedną też tam wcisnęłamFajnie to wygląda. To wydzielenie baaardzo ułatwia utrzymanie ładnego trawnika, bo pod brzozami nie chciała wcale rosnąć trawa. Trzymam za Ciebie kciuki!!
Ogród pod lasem 17:55, 19 cze 2018


Dołączył: 20 mar 2016
Posty: 15211
Do góry
UrsaMaior napisał(a)


Aż tak to nie, poza kulkową. Tam to wszystko tak zaszalało, że wejść się nie da. A chciejstw sporo, fakt. W tym celu właśnie przed chwilą z Kwartecikiem wytyczyłyśmy kolejną rabatę hahah Było kółko wokół brzozy, wkurzało mnie, więc zniknie.
rozumiem, że będzie większe lub połączone z inną rabatą
Od nowa ... na przekór wszystkim 10:42, 19 cze 2018


Dołączył: 24 mar 2016
Posty: 7692
Do góry
Toszka moje tawułki już 3 rok i w każdym roku coś je zbiera od prawej w kierunku lewej. Wyglądają jakby schły- podobnie się katalpa w zeszłym roku zachowywała- tez wyglądało, jakby wody miała mało, a to jakiś grzyb był, czy coś....

Brzozy kupowałam w doniczkach, ale na mój gust, to oni je wykopali z ziemi, wsadzili w donice i chwilę potrzymali- jak liście nie więdły, to sprzedali. Moje miały po kikucie- dosłownie. Nie przesadzałam ich później- z doniczek na półkę i tyle.
Żałuję, że zdjęć korzeni nie zrobiłam, bo może pan by się nie zataczał ze złości, jakbym mu pokazała....
Kuleczkowa trawka 00:10, 19 cze 2018


Dołączył: 11 cze 2018
Posty: 84
Do góry
Witam!

Imienia swojego nie lubię (z jakiegoś dziwnego powodu), więc proszę, nazywajcie mnie Kuleczką

Jestem nauczycielką w szkole podstawowej, jednak na razie od zawodu zrobiłam sobie urlop i zajmuję się moim oczkiem w głowie, czyli prawie dwuletnią córeczką
Z racji zawodu jestem gadułą (z racji charakteru też), więc proszę spodziewać się długich i częstych tekstów Tych, którzy czytać nie lubią, od razu przepraszam i polecam... czytać na raty

Całe życie mieszkam w Warszawie, jednak opisywane przeze mnie miejsce jest od niej oddalone troszkę ponad sto kilometrów. Według mnie, tego zielonego zakątka absolutnie nie można nazwać ogrodem, a już na pewno nie moim... ale to zaraz wszystko wyjaśnię Mimo wszystko uznałam, że warto pokazać tę przestrzeń na tym forum. Nawet jeśli się dopiero zaczyna, bo później można z satysfakcją patrzeć ile się osiągnęło.

Zatem pokazuję to nie-moje coś z dodatkiem kilku(set) słów wprowadzenia

To może od początku. Moi dziadkowie posiadają działkę. Działka znajduje się na Podlasiu (jak tylko skończę ten post, to podrzucę namiary na mapę ogrodów) i jest to miejsce wydzielone dawno temu z pola. Z trzech stron mamy sąsiadów, a czwartej znajduje się gruntowa droga oddzielająca nas od lasu.
Powierzchnia działki to ponad 800 m2, ale sam trawnik (bo to on jest dla mnie głównym bohaterem) to około 700 m2.
Cały teren jest w naszych rękach ponad 30 lat – w tym czasie działo się z nim bardzo dużo: był trawnik (trochę nawożony, trochę kompostowany, trochę dosadzany, koszony raz częściej raz rzadziej), były dwie budowy (pierwszy dom się spalił), były wycinane i sadzone drzewa, były i znikały kwiaty i krzewy. Po prostu działo się.

W tej chwili w chaosie są gdzieś kwiaty, o które dba moja mama, pewien odcinek z borówkami amerykańskimi (również mamy), większe i mniejsze krzewy, kilkanaście sporych drzew (głównie brzozy, lipa, czeremcha, modrzew, jarzębiny, świerki, sosny), miejsce z iglakami, kilka totalnie zaniedbanych jabłonek i zacieniony brzozami dawny skalniak porośnięty bluszczem i barwinkiem.

Na działce stoi dom całoroczny, jednak wykorzystywana jest ona głównie od kwietnia do października (ale i wiele ferii zimowych i nawet Sylwestra tam spędziłam!). Wtedy przebywają tam tylko moi dziadkowie, którym brakuje już siły na jakiekolwiek prace ogrodowe. Moja mama zajmuje się kwiatami, ale poświęcić może czas tylko w weekendy. W tym roku uznałam więc, że dbanie o trawnik będzie należało do mnie. I to właśnie walkę o trawkę będziecie u mnie oglądać. Ale jeśli mama się zgodzi, pokażę i jej pracę

Po trawniku co jakiś czas biegają dzieci wujka (głównie latem i w długie ciepłe weekendy) i moja malutka córka, rozkładany jest koc, niewielki dziecięcy basenik, mała piaskownica oraz hamak. Często, chociaż nie cały czas, przebywa tam pies. Rzadko (ze względu na komary i meszki) odbywają się również imprezy plenerowe. Parkowane są również dwa, czasem trzy samochody.

Sama ziemia to wgłąb 6 metrów piachu, a na nim jakieś 10-15 cm (a czasami mniej) ziemi ilastej. W tej chwili, co zaraz będzie widać na zdjęciach, trawnik jest w stanie żałosnym – jest mnóstwo łat z mchu, koniczyny i mlecza, dużo łysych placków suchego piachu, koszmarne nierówności, słabo i płytko zakorzeniona darń poprzerastana filcem. Tragedia.
Koszenie tego... czegoś jest niezwykle trudne, ponieważ teren jest nierówny, a trawa tak słaba, że wyrywają ją koła kosiarki. Niemniej jednak zrobiłam co mogłam podczas majówki. Od tego czasu trawa nie urosła jakoś wybitnie, naprawdę.

Właśnie w poszukiwaniu informacji co z tym trawnikiem robić trafiłam tutaj. I tak już zostałam Zgodnie z sugestią tutejszego guru, Danusi, postanowiłam nie walczyć o obecny trawnik, tylko założyć go od nowa.

Nie mogę się nazwać ogrodnikiem, zdecydowanie nie zasługuję na to miano. Zawsze marzyłam o swoim domku z ogródkiem, ale na razie skazana jestem na malutkie mieszkanko bez balkonu nawet. Ale wszystko przede mną Sprawą trawnika na działce dziadków interesuję się tak na poważnie od początku czerwca. To był mój start. Dużo od tego czasu przeczytałam, o wiele pytałam i się radziłam. Budzi się we mnie pasja i uznaję to za wstęp przed ogródkiem, który nadal mam nadzieję kiedyś posiadać.

Jeszcze mam wiele wątpliwości, jeszcze wiele muszę ustalić, jeszcze do pary rzeczy właścicielkę przekonać. Ale mam nadzieję, że za rok będę mogła pogratulować sobie cierpliwości, stanowczości i zapału. Trzymajcie kciuki!

Kuleczka
Rozpoznawanie chorób i szkodników 21:52, 18 cze 2018


Dołączył: 02 sty 2013
Posty: 14436
Do góry
loretta napisał(a)


Hej Mazan, platan ma jeszcze z TRZY liście, od góry całkiem suchy. Właściciel wielkiej szkółki strzelił focha, że w 40 stopniowe upały podlewałam drzewa codziennie !?!! Prócz tego strzelił focha, że poinformowałam go, że na trzy wielkie kosodrzewiny każda jest inna i inaczej rozwija wiosenne pędy (jedna miała białe przyrosty, druga brązowa a trzecia bardzo podobne do zwykłej sosny). W każdym razie gdy słyszę, że platana mam podlewać w 40 st. upał raz na CZTERY dni, gdy wydałąm na rośliny u kogoś takiego ponad trzy tysie (na dość zwykłe rośliny typu brzozy, lipy, największą ekstrawagancją były platany) to trochę ręce w łokciach się wyginają. ...

Ad rem: właściciel o wiedzy powyższej radzi by tego suchotnika zostawić w glebie bo "korzenie ma zdrowe" - co Ty radzisz?


Loretto, tak - lepiej podlać bardzo obficie raz (max.dwa razy w tygodniu) niż codziennie. Korzenie prócz wody potrzebują dostępu powietrza. Lejąc codziennie wodę tworzysz bajoro, a w te upały to krok do gnicia.
Zielonym od linijki - ogród Ivony 20:43, 18 cze 2018


Dołączył: 21 lip 2013
Posty: 3134
Do góry
Brzozy dalej chorują a dziś znalazłam na nich nowych lokatorów . Co to może być na tym 1 zdjęciu to chyba mszyca a te dziury?

Pogubiłam się po drodze... 18:08, 18 cze 2018


Dołączył: 26 maj 2015
Posty: 12720
Do góry
Cisy po to żebym miała tło dla brzozy dorenbros
Od nowa ... na przekór wszystkim 11:26, 18 cze 2018


Dołączył: 21 lis 2012
Posty: 13363
Do góry
Toszka my brzozy mamy z jednego miejsca. Ja tylko wyjęłam z doniczki i tak wsadziłam, korzenie nie wiem jakie były bo bałam się zobaczyć.

Marta chyba przesadzała później swoją i okazało się że tam jeden kikut był

Tak Marta ?

a jeszcze mi doradzono, żeby wodą po pniu lać
Od nowa ... na przekór wszystkim 10:58, 18 cze 2018


Dołączył: 24 mar 2016
Posty: 7692
Do góry
Iwi moje brzozy też mają wszystkie liście suche. Pojedyncze gałązki tylko mają (jeszcze bardziej pojedyncze) zielone listki. Podsypałam fosforem, podlewam, czekam.

Przetacznik bardzo do mnie przemawia- muszę pomyśleć nad zastąpieniem nim żurawek na hortensjowej. Jakie ten przetacznik lubi stanowisko (tudzież wystawę?)

Tawułki mnie zupełnie nie lubię- pogięło wszystkie. Nie wiem, czy to grzyb, czy jakieś inne ustrojstwo, ale mus się z nimi pożegnać
Rozpoznawanie chorób i szkodników 09:37, 18 cze 2018

Dołączył: 01 cze 2015
Posty: 87
Do góry
Mazan napisał(a)
Loretta

Platan potrzebuje podłoża bardziej wilgotnego od standardowego. Także jego korzenie nie powinny mieć "tłoku". Choć może wytrzymać wiele, ale to dotyczy części nadziemnej. Wody mu nie żałuj.


Pozdrawiam


Hej Mazan, platan ma jeszcze z TRZY liście, od góry całkiem suchy. Właściciel wielkiej szkółki strzelił focha, że w 40 stopniowe upały podlewałam drzewa codziennie !?!! Prócz tego strzelił focha, że poinformowałam go, że na trzy wielkie kosodrzewiny każda jest inna i inaczej rozwija wiosenne pędy (jedna miała białe przyrosty, druga brązowa a trzecia bardzo podobne do zwykłej sosny). W każdym razie gdy słyszę, że platana mam podlewać w 40 st. upał raz na CZTERY dni, gdy wydałąm na rośliny u kogoś takiego ponad trzy tysie (na dość zwykłe rośliny typu brzozy, lipy, największą ekstrawagancją były platany) to trochę ręce w łokciach się wyginają. ...

Ad rem: właściciel o wiedzy powyższej radzi by tego suchotnika zostawić w glebie bo "korzenie ma zdrowe" - co Ty radzisz?
Ogrodowy spektakl trwa ... 22:22, 17 cze 2018


Dołączył: 13 lut 2012
Posty: 15041
Do góry
No co tu się na moim wątku dzieje.
Oj łobuzy - mam jak zwykle jarmuż i może być koktajl .
-----------------------------

Kochani - dziękuję za wszystkie wpisy, pytania, telefony i pogaduszki ogrodowe.
Nie da się wymknąć po cichutku . Jak dobrze że jesteście.

Jestem nadal niezorganizowana wirtualnie i mam dyskomfort i nawet zdjęć mi się nie chce robić a te które robię są fatalne.Suche jakieś.

Jest winowajca - susza.

Tak.
Susza i upał.
Albo upał/ mocne słońce/ i susza.

Wiem sporo osób tak ma ale to jest niebywałe żeby zaraz po stopnieniu śniegu początkiem kwietnia nastało suche i upalne lato.
Mój M. mówi że wydaje mu się że lato się kończy. No cóż liście z brzozy suche zalegają na trawniku.





Wiele osób ma przepiękne róże w tym roku. Owszem miały dobry start, potem je podlewałam a jak zakwitły to spalało je słońce takie sierpniowe .








To tu- to tam- łopatkę mam ! 15:39, 17 cze 2018


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24536
Do góry
AgataP napisał(a)


Bardzo dziękuję, rozjaśniło mi to w głowie... u Ciebie rośnie na słonku czy ma trochę cienia? mam dwie miejscówki i się waham


Brzozy rosną w północno-zachodnim narożniku. Cieniście się robi późnym popołudniem.
Ogrodowy powrót do dzieciństwa. 14:05, 17 cze 2018


Dołączył: 05 maj 2013
Posty: 17627
Do góry
Luki napisał(a)
Mamuniu jakie te grabiszcza piękne, tak sobie głośno myślę, a może by tak wywalić jednak tą starą jabłoń i posadzić kolejne 3 graby....


To masz nad czym myśleć Luki U mnie obecnie dylemat-graby czy brzozy...
Z Pszenicznej ... 14:04, 17 cze 2018


Dołączył: 20 cze 2014
Posty: 7803
Do góry
Bylinowa się broni, podlewam dużo, bo za płotem pijaczki brzozy i wszelkie dziadostwo jeszcze. Koniecznie muszę tam czystkę zrobić, bo jeżyny się panoszą, samosiejki drzew jakiś.. wszystko pcha sie na moją stronę



Zielono
niedługo rdest zakwitnie swoimi koralowo różowymi kwiatami, tak mi się spodobał że rozmnożyłam i posadziłam go w dwóch miejscach. Z tyłu przetacznikowce wirgilijskie szykują sie do kwitnięcia




Ogród pod lasem 11:38, 16 cze 2018


Dołączył: 24 maj 2014
Posty: 9673
Do góry
inka74 napisał(a)
Normalnie busz się u ciebie zrobił na rabatach ja już do ogrodniczego nie wchodzę. Chciejstw sporo a miejsca brak.


Aż tak to nie, poza kulkową. Tam to wszystko tak zaszalało, że wejść się nie da. A chciejstw sporo, fakt. W tym celu właśnie przed chwilą z Kwartecikiem wytyczyłyśmy kolejną rabatę hahah Było kółko wokół brzozy, wkurzało mnie, więc zniknie.
Z Pszenicznej ... 23:35, 15 cze 2018


Dołączył: 25 mar 2015
Posty: 3203
Do góry
AgataP napisał(a)


Aga wszystko było piękne, ale wypatrzyłam astry które dziewczyny brały za penstemony widziałam go na zdjęciach u Kondzia dlatego zapamiętałam - Lady in black, no i piękną rutewkę Elin. Muszę Gosię z Lublina przyszpilić by zdjęcia też wstawiła
No i zaintrygował mnie kozłek lekarski i wciąż na mojej liście są jarzmianki

Czemu wypadła Ci monarda? jak coś to daj znać będziemy kopać, bo widzę że od Łukasza też ładnie rośnie mam więc dwa kolory.

Poza tym jak już pisałam wiosną będę odmładzać nieco i koniecznie ściółka, bo brzozy wysysają wszystko.


Aster faktycznie wyjątkowy, widziałabym go wśród traw na brzozowej. Rutewkę Elin gdzieś ostatnio widziałam, nie pamiętam czy stacjonarnie czy internetowo.... Jarzmianki białe nabyliśmy w Wojsławicach, posadzone na brzozowej. Przywiozłam też nowego sadźca plamistego Chocolate.

Wypadły mi krwawniki i monarda. Dosyć szybko ruszyły na wiosnę i mróz w marcu dał im do wiwatu. Monardy u mnie szybko dostawały mączniaka. Mam jedną sadzonkę z czerwonymi kwiatami w warzywnym i już wygląda kiepsko, bo tam nie pryskam chemią. Mam też nasiona monardy bergamo,może wysieję... Hmmm...
Pora najwyższa wziąć się za ogród, czyli krok po kroku w tym natłoku. 14:12, 15 cze 2018


Dołączył: 26 maj 2015
Posty: 14911
Do góry
Makusia - no wiesz ...kciuki za brzozy trzymam
Też pracuje z ludzmi i różne są przypadki, z historii waszych się pośmiałam
Pan od brzóz może się opamięta, moze bo jak znam zycie to nie

Gutlandia 14:11, 15 cze 2018


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 90339
Do góry
Pytałaś o żywopłoty u mnie ja mam posadzone pod siatka tuje( różne, naprzemiennie ze szmaragdem, coby zimą osłaniało, ale żeby nie raziły na ich tle posadziłam sporo lilaków, klonów, buków i grabów, docelowo dołem będą tuje górą drzewa, przed drzewami mam posadzone, pęcherznice, tawuły, kaliny i niskie jałowce, znowu na zimę by pustki nie było. A na górze mam świerki, brzozy, sosny, wierzby, buki graby, magnolie i jeszcze sporo innych w tym dwie lipy i leszczyny. Już zauważa się, że jest zimą cieplej niż na początku choć rośliny mojego wzrostu są.

przykładowo tak to wygląda

Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies