Drugim miejscem, nad którym pracowałam wiosną, by przywrócić mu dawny urok, była rabata na tyłach domku - kiedyś moje ulubiona, bo nasłoneczniona i piętrowa. Przez ostatnie lata zaniedbana, jak i cała reszta, wymagała odnowy. Po środku rosła kalina, którą koniecznie trzeba było przesadzić, aby to zrobić, musiałam się pozbyć ogromnej pęcherznicy - karczowałam przecinając korzonek po korzonku. Potem przenoszenie lilaka w pąkach, róż, peonii i innej drobnicy. A wszystko tak, by nie zniszczyć kwitnących tam cebulowych. Dwa dni ciężkiej pracy. Ale udało się, rośliny się przyjęły. Lilak i kalina zakwitły, pomimo przesadzania. Wszystkie rośliny się przyjęły. Teraz czekam na efekty, które pewnie przyjdą w kolejnym roku. Ale tutaj też jeszcze ostateczny owal do poprawki -czekam by zaschła reszta cebulowych.
To tyle opowieści do działkowego pamiętnika na dziś. Pozdrawiam serdecznie W W-wie pada, więc może na działce też
To przekrój gałazki jednej z moich kalina szorstkowłosych Michael Dodge.
Mam te kaliny kilka lat i od początku coś z nimi nie tak. Rosną blisko żywopłotu, więc warunki nie są najlepsze. W zeszłym roku zauważyłam na nich wełnowce. W tym jedna miała jakieś miniaturowe liście. Wykopałam, ale poza słabym systemem korzeniowym nic nie zauważyłam.
Zastanawiam się czy one nie są chore?
Dzięki! To jest astilboides, dziecko poprosiło o zakup bo "dobre lądowisko" dla ludzików Lego;D No ale nawet fajnie tam się wpasował. I faktycznie nie narzeka na brzozę, więc dodatkowy plus!
Oliwniki rosły bardzo krzywo i były spore (6-8 m). Miały kulistą rozłożystą koronę. Przy cieciu przy ziemi byłoby ryzyko, że spadną na ogrodzenie bądź zniszczą sąsiadujące drzewa. Pień przy ziemi miał 40 cm średnicy.
Polecam krzewuszki Purpurea Nana. Radzą sobie w półcieniu, mają piękną barwę liści. Zdobią do późnej jesieni. Brzozowa Agata ma też u siebie wplecione w rabaty ciemnolistne niskie krzewuszki. Można podczytać jakie.
Kalina Mariessi radzi sobie pod perukowcem w pobliżu brzóz.
Bodziszki też sobie radzą w trudnych warunkach. Rabat ozdobnych w ogóle nie podlewam.
Max Frei z choiną kanadyjską Jeddeloh. Na tej rabacie prawie nie ma słońca.
Od dwóch tygodni nie padało. Wczoraj pod wieczór trochę pokropiło. W wierzchniej warstwie glina się mocno zbiła. Rośliny ozdobne jakoś sobie z tym radzą.
W żywopłocie nieformowanym zakwitły na biało tawuły nippońskie.
Kwitnie kalina Compactum. Jako jedyna z kalin została zaatakowana przez mszyce. Wciąż pięknie kwitnie Mariessi.
Pierwsze kwiatki pojawiły się na hortensji pnącej.
Z lekką zazdrością zerkam na nieformowany żywopłot u Ciebie. Ale sąsiad jednak postawił na tuje?
Dodatkowa zielona przesłona na pewno się przyda. Tak, o mocznik mi chodziło
Wciąż pięknie kwitną krzewy w nieformowanym żywopłocie: krzewuszki, lilaki węgierskie, kalina Rozeum. Wkrótce dołączą tawuły nippońskie. Parzydła zaczęły formować kwiatostany.
Kwitną żuraweczki. Bardzo przypominają tiarelle.
Najbardziej kolorowo jest na półksiężycowej od strony wirażu. Są irysy bródkowate i syberyjskie, amsonia, rdest wężownik i czosnki.
Po drugiej stronie ścieżki wkrótce zakwitną kolejne piwonie, róże, a potem hortensje.
Sesleria jest niesamowita. Walczy o pierwsze miejsce z rozplenicą Hameln na mojej liście (choć właściwie już zwyciężyła ). To są zeszłoroczne sadzonki .
Kalina powoli kończy kwitnienie…
Przed kratką szaleją hakonki, a za - zrobił się buszyk . Zaczyna kwitnąć kolkwicja.
Zacytowałam odpowiedź dla Joli, ale i dla mnie też
Dzięki Mary, byłam i widziałam, masz piękne kaliny Dla mnie to dobra wiadomość, że aż tak duże mogą urosnąć. Też mam trzy w rzędzie, odległości szczęśliwie, właściwe To cieszę się na zmasowany efekt kwiecia.
Pink Beauty ma takie leciutkie muśnięcia różu na płatkach. Bo Kilimandżaro na przykład jest całkowicie biała.
Dlatego mi się podoba ta kalina Molly bo ona jest faktycznie różowa.
Ania tak zrobię -podzielę trawnik w poprzek rabatami i dam płyty ,żeby przejechać kosiarką z jednego do drugiego jutro może chociaż ten pierwszy zrobię
dziękuję za pomysł
a Ty lej wodę ,bo ten nowy trawniczek boski z roślinkami zdążysz posadzić
ja dziś kolejnego śmiałka wykopałam , podzieliłam i posadziłam na końcu działki -dobrze się je dzieli ,tak jak seslerie ....potrzebowałam zrobić miejsca na nowe kaliny i krzewuszki
z nowych kalin mam
Kalina bodnantska Charles lamont, kalina Molly Schreder ,Pinkimono -była też Pragense ,ale już nie kwitła i nie wiem ,jak wygląda z kwiatami ...poza tym wyczytałam ,że może przemarzać ,więc nie kupiłam
i krzewuszki -Ebony&Ivory,Bristol Ruby ...mam jeszcze chęć na Middendorfa
dość zakupów ogrodowych
Witaj Mireczko. Ja też ostatnio z trudem znajduję czas na forum. Staram się w przelocie chociaż czytać ale często już bez pisania.
Niezapominajki u mnie też mają już mączniaka. Większość wypieliłam. Pewnie nie przeszkodziło im się obficie wysiać
Kaliny mam od niedawna, na razie tylko cztery sztuki. Ale już wiem że postaram się jeszcze jakieś wcisnąć. Marzy mi się lekko różowa. Kupiłam wprawdzie Pink Beauty ale okazała się pomyłką. Najpiękniej ze wszystkich kwitła ale na biało Mam też Kilimanjaro, Mariesii i coś co nie pamiętam, muszę poszukać metek.
Wielosił właśnie podzieliłam sadzonki na pół. Zobaczę czy to wystarczy.
Przy miskach mam naparstnice rdzawe od Agatki Brzozowej. Bardzo jestem ich ciekawa.
Watanabe ma około czterech lat, chyba potrzebuje czasu na rozrośnięcie zanim obficie zakwitnie.
Docelowo osiąga 1,50, więc lepiej aby nie rosła na przodzie rabaty.
Na wilgotność gleby dla storczyków można zaradzić. Nasze rozważania, bardzo je lubię, świeże spojrzenie na uprawę storczyków. Pomimo wskazówek producentów istnieje wiele uwarunkowań zależnych od konkretnego stanowiska w ogrodzie. To nie są łatwe w uprawie rośliny, ale warto spróbować.
Dziękuję za miłe słowa