Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "kompostownik"

Magary Dramaty z Rabaty 09:22, 22 mar 2022


Dołączył: 28 lis 2014
Posty: 11984
Do góry
Cześć, podobają mi się twoje plany z zasłonięciem foliaka. Dobrze to przemyślałaś
Jedynie obawiam się że 50cm może być odrobinę za mało na szerokość żywopłotu. Mój młodziutki grabowy ma jakieś 70cm. Mocno go tnę dwa razy do roku. Przydałoby się nawet trzecie cięcie. Chcę zachować tę szerokość.
Za paletami też nie przepadam choć mam kompostownik z palet. Ale wokół niego już rośnie żywopłot cisowy więc wkrótce zasłoni.
Trzymam kciuki za realizację planów, niech nie pozostają tylko w głowie
Magary Dramaty z Rabaty 08:41, 22 mar 2022


Dołączył: 18 sty 2019
Posty: 6370
Do góry
Powiem wyraźnie: POPIERAM ŻYWOPŁOT

Co do palet - zajrzałam w głąb swojego jestestwa, żeby zbadać przyczynę mojej niechęci i doszłam do wniosku, że tak, jednak nie kocham Miałam np. kompostownik w całości zrobiony z palet, każda inna, każda deska w innym kolorze, szpetne i krzywe to było, dodatkowo uporczywie pchało się w każdy kadr. Rozwiązaniem byłoby użycie eleganckich palet, tych lepszych, droższych, ale to zupełnie mija się z celem, którym jest zużycie tego, co się ma, bo jak się zaczyna szukać palet lepszej jakości, równie dobrze można sięgnąć po tańsze deski. Mam też tymczasowy (ja tak uważam) regało-stół, który jest obecnie magazynem drewna, zrobiony z bardzo lichych desek, który też omijam wzrokiem I tak czuję, że lepiej zrobić coś pomału, ale w docelowym kształcie. Poza tym, jak się ma takie wzorce w głowie, jak np. ogród Danusi, wszelka prowizorka wydaje mi się męcząca. Przy czym u innych absolutnie mi palety nie przeszkadzają i dostrzegam urodę niektórych paletowych mebli.

Różę pokaż z drugiej strony, ale wydaje mi się, że jest dobrze
Ogród z zegarem 18:21, 20 mar 2022


Dołączył: 17 gru 2020
Posty: 16163
Do góry
Monia, mam nadzieję, że w przyszłym roku niczego nie zamówię za wcześnie. Niestety na polowania w szkółkach nie mam za wiele czasu. Ale jednak czasami się gdzieś przejadę. W zeszłym roku udało mi się tak upolować ładne, gęste cisy, kolumnowe, na pewno powyżej 50 cm wysokości, za 19,90 zł. W necie bym za to dostała jakiegoś mikruska .

Monika, nie pocieszyłaś mnie . Ale cóż, najlepiej człowiek się uczy na własnych błędach . Najwyżej będę miała ładne kępki liści w donicach. A w razie czego mam duży kompostownik …

Martka, ja też staram się kupować ze sprawdzonych sklepów, ale w tym przypadku uparłam się akurat na te odmiany ogrodówek. Wyszło jak wyszło. Mam nauczkę .

Ewa, cen zeszłorocznych na pewno nie będzie. Wszystko przez ogromny wzrost kosztów mediów. I polski nie-ład.
Miałam np. ofertę cenową z pewnej szkółki na jesień 2021 i wiosnę 2022. Chciałam teraz domówić od nich klony crimson sentry (brałam od nich jesienią, teraz chcę zagęścić szpaler), to mimo tego, że niby powinien obowiązywać ten cennik, który mam, to niestety się zmienił. Niedużo, bo o około 10 % od jednego drzewka, ale jednak się zmienił.
Co do bylin i traw to już nie raz widziałam tu na forum różne cuda na kiju, mikroskopijne sadzonki itp, więc jakieś mniejsze szkółki na pewno będą kombinować.
Okiełznać swoje setki pomysłów - ogród ze spadkiem na północ 18:10, 18 mar 2022


Dołączył: 15 paź 2013
Posty: 11988
Do góry
Martka napisał(a)
A gdybyś na tej ziemi zrobiła jeden wielki kompostownik na zasadzie rabaty No dig? Skoro na piasku się robi takie rzeczy (np. Brzozowa tak uzdatniała), to może i u Ciebie? Jak najwiecej materii organicznej tam trzeba, może przekopać glebogryzarką z obornikiem? Masz w pobliżu stadninę? Lub Może posiać łubin albo bobik?

Piękne zdjęcia z truskawkami i kompostem. Dużo już się dzieje


Miałam 2-3 dostawy konskiego obornika,. Wydaje mi się, a w sumie jestem pewna, że to mi ściągnęło turkucia podjadka. Wielkie larwy znajduę tuż obok obornika, w kompoście ale fakt, będzie można trochę przemieszać z kompostem, bo moge zamawiać go na ciężarówki [dowóz dużo drożej wychodzi niż sam kompost!] i potem jeszcze starac sie dac grubsza warstwe kompostu na wierzch.O zielonym nawozie też muszę pomyśleć. Niech tylko mi się okaże, ze zaprzyjaźniony rolnik ma glebogryzarkę.
Blaski i cienie nowego życia 08:47, 18 mar 2022


Dołączył: 10 lip 2012
Posty: 22439
Do góry
Wczoraj walczyłam, nie zgadniecie z beczką. Wkopana w połowie do ziemi od 10 lat, a ja jeszcze w niej zrobiłam kompostownik. Teraz trzeba wybrać ziemię z niej....nie wiem ile mi to zajmie czasu bo ziemia jest zbita, na dodatek trzeba sięgać w dół a potem nurkować ....beczkę okopałam wczoraj dookoła i kręgosłup dostał mocno w kość, a beczka ani drgnie.
Też mi przyszło zmagać się znów z kopaniem
Okiełznać swoje setki pomysłów - ogród ze spadkiem na północ 23:29, 16 mar 2022


Dołączył: 10 wrz 2015
Posty: 7135
Do góry
A gdybyś na tej ziemi zrobiła jeden wielki kompostownik na zasadzie rabaty No dig? Skoro na piasku się robi takie rzeczy (np. Brzozowa tak uzdatniała), to może i u Ciebie? Jak najwiecej materii organicznej tam trzeba, może przekopać glebogryzarką z obornikiem? Masz w pobliżu stadninę? Lub Może posiać łubin albo bobik?

Piękne zdjęcia z truskawkami i kompostem. Dużo już się dzieje
Wielkie marzenie w małej przestrzeni. 16:37, 15 mar 2022


Dołączył: 31 gru 2021
Posty: 3900
Do góry
anuska2507 napisał(a)
Ja woziłam obornik po prostu przyczepką samochodową. Rolnik mi załadował ładowarką, ale u siebie musiałam ręcznie rozładować.
W workach też raz przywiozłam - ku niezadowoleniu małżonka, bo jak to tak obornik w bagażniku Pakowałam w takie worki zbożowe, a później dla pewności w drugi foliowy.


Problem jest taki, że pod ten kompostownik w stajni się teraz nie da podjechać bo się zakopie. Przyczepki też nie mam, musiałabym kogoś szukać. Wszystko jest do ogarnięcia
Bawarka 14:08, 15 mar 2022


Dołączył: 03 mar 2012
Posty: 14770
Do góry
sylwia_slomczewska napisał(a)
Dzięki za objaśnienie z tą wiśnią brzoskwinią
Co by to nie było piękna jest
Tetrisy ogrodowe ogromne Katalpy ładne tylko w pełni sezonu i to pod warunkiem, ze nie ma gradu, późno startują wcześnie i brzydko liście tracą po gradzie wygląd tragiczny, ale jak nie poszarpane to mnie się te ich liście podobają. W całym ogrodzie mam jedna i to jeszcze nie szczepioną. Bo jak sadziłam to nie wiedziałam, że mnie się podobają te szczepione

Z lotosowymi nasionkami też przygodę zaliczyłam. Przyniosłam sobie z ogrodu botanicznego parę lat temu. Na oczach Pani pilnującej wzięłam dwa nasionka, Pani się uśmiechała.....dopiero po czasie zrozumiałam czemu. Oczywiście nasiona puste i nic mi nie wyrosło Skąd brałaś swoje nasionka te pełne???


A prosze bardzo
Katalpa...Tak sie cieszylam jak ja wreszcie kupilam, i to w takiej wielkosci jaka chcialam...
Przez pierwszy sezon. W kolejnych jej obiecywalam, ze jak sie nie poprawi to ja wyrzuce. I w koncu to zrobilam. Nie widzialam sensu trzymania drzewa, ktore ,, nic nie robi ( slowa zaczerpniete od ogroowiskowej kolezanki)
Bardzo pozno startuj, inne drzewa juz piekne, zielone, ona jeszcze naga.
Nie lubia jej ptaki, nigdy nie zalozyly w jej konarach gniazda.
Bardzo szybko lapala mi maczniaka.
Jej liscie jesienia nie nadawaly sie na kompostownik.
Bardzo lamliwa, lekki wiaterek i kolejny konar lecial.( tez mialam szczepiona)

Dziwie sie ze wlasciciele tego drzewa o tym nie pisza.

Nasionka lotosu sztuk jeden, wydlubalam sobie z podarowanych, zasuszonych kwiatow, tz serca. Jak zobaczylam ze cos sie zazielenilo, w te pedy pojechalam do lotosowej farmy i dostalam cala garsc. Nasiona roznych odmian sa u nich do kupienia, ceny fajne.
Sa tez do kupienia w Polsce na roznych stronkach internetowych.

Sałatka pokrzywowa 20:33, 14 mar 2022


Dołączył: 18 sty 2019
Posty: 6370
Do góry
Martka napisał(a)
Radosne widoczki kompostownik wygląda bardzo apetycznie! Te same mam dylematy z podlewaniem, widzę że straszliwa susza i dziś zastanawiałam się, czy nie trzeba by odkręcić wody w ogrodzie. Jak te biedne cebule mają wyłazić? Na dzień dobry jakieś pomarszczone są i bez wigoru. Pozostałe rośliny także wyraźnie zainteresowane wodą.
Dyskusja o owadach - u mnie było o domkach, nie jestem przekonana do takich domków dla wszystkich owadów, też chyba pójdę w te murarkowe dziurki. Twoje murarkowe świetne



Cebulowe jakoś tam sobie poradzą, ale na pewno byłyby dorodniejsze. Zimozielonym jest jeszcze trudniej. Mamy na szczęście trochę wody w zbiorniku, luty był deszczowy, teraz woda się przydaje.
Czytasz Capka, to już wiesz, że ogrodnikowi nigdy pogoda nie dogodzi Znalazłam piękne zdanie, akurat na marzec:
'zima broni się przed atakami wiosny' - wypisz, wymaluj
Sałatka pokrzywowa 20:06, 14 mar 2022


Dołączył: 18 sty 2019
Posty: 6370
Do góry
Magara napisał(a)

Jak ja się cieszę, że to napisałaś. Miałam dziś dokładnie takie samo wrażenie patrząc na runianki. Ruszyłam nawet po konewkę ale potem stwierdziłam, że chyba jestem nadgorliwa i podlewanie w marcu to przesada. Jutro nadrobię

Z domkami dla owadów też się zgadzam - kupne wydumki się nie do końca sprawdzają, z rurkami mam te same obserwacje - u mnie rurki wyciągał dzięcioł. Od jesieni odkładam wszystkie niepotrzebne kawałki kantówek, też będziemy nawiercać. Zastanawiam się tylko czy zabezpieczać dodatkowo jakąś siatką/kratką czy odpuścić.

Wszystkie Twoje widoczki piękne i optymistyczne bardzo, od krokusów po kompostownik



Każdy poradnik ogrodniczy zawiera taką informację, że w czasie odwilży, w dni bezmroźne należy podlać rośliny zimozielone Wiosną jakoś to ulatuje, a przecież nie padało już tak dawno!

Co do kwaterek wierconych - tych jak dotąd żaden zwierz nie niszczył, myślę, że to zamurowanie jest dość twarde i nie do ruszenia.
Sałatka pokrzywowa 19:01, 14 mar 2022


Dołączył: 10 wrz 2015
Posty: 7135
Do góry
Radosne widoczki kompostownik wygląda bardzo apetycznie! Te same mam dylematy z podlewaniem, widzę że straszliwa susza i dziś zastanawiałam się, czy nie trzeba by odkręcić wody w ogrodzie. Jak te biedne cebule mają wyłazić? Na dzień dobry jakieś pomarszczone są i bez wigoru. Pozostałe rośliny także wyraźnie zainteresowane wodą.
Dyskusja o owadach - u mnie było o domkach, nie jestem przekonana do takich domków dla wszystkich owadów, też chyba pójdę w te murarkowe dziurki. Twoje murarkowe świetne

Sałatka pokrzywowa 23:07, 13 mar 2022


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 10023
Do góry
Mgduska napisał(a)

Poza tym jest straszliwie sucho. Pogoda piękna, ale mam wrażenie, że zimozielone więdną już nie tylko z powodu mrozów, a suszy fizjologicznej, co oczywiście się ze sobą wiąże. Dziś podlałam ciemierniki i bergenię. Ciemierniki od razu wyglądał lepiej.

Jak ja się cieszę, że to napisałaś. Miałam dziś dokładnie takie samo wrażenie patrząc na runianki. Ruszyłam nawet po konewkę ale potem stwierdziłam, że chyba jestem nadgorliwa i podlewanie w marcu to przesada. Jutro nadrobię

Z domkami dla owadów też się zgadzam - kupne wydumki się nie do końca sprawdzają, z rurkami mam te same obserwacje - u mnie rurki wyciągał dzięcioł. Od jesieni odkładam wszystkie niepotrzebne kawałki kantówek, też będziemy nawiercać. Zastanawiam się tylko czy zabezpieczać dodatkowo jakąś siatką/kratką czy odpuścić.

Wszystkie Twoje widoczki piękne i optymistyczne bardzo, od krokusów po kompostownik
Od domowniczki do ogrodniczki ;-) 14:06, 10 mar 2022


Dołączył: 27 paź 2016
Posty: 14291
Do góry
Wycinania traw, bylin będzie co niemiara, już widzę pełne kompostownik.
Spróbuję posiekać je w rozdrabniaczu do gałęzi ale nie wiem czy da radę.

W ogródku Martki 20:05, 08 mar 2022


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89037
Do góry
Martka napisał(a)
Przy okazji przetestowałam nową łopatkę i powiem tak: życie ogrodnika stało się piękne... jest ostra, dobrze i sprawnie można wybrać ziemię i posadzić lub przesadzić coś, będzie mi ogromnie ułatwiała pracę. Rękawice "Magarowe" i "Tarciowe" również bardzo udane, Magarowe trochę przyjemniej leżą i otulają dłoń, Tarciowe jakby delikatnie mniej, ale tylko delikatnie. Obie postaci rękawic warte polecenia.


Rozpakowałam też truskawki i wygląd lekko mnie zmieszał... tak nie wygląda goły korzonek czyli frigo... Czy mylę się? To co teraz z nimi zrobić? Chyba nie do lodówki? Na razie postawiłam w oranżerii. Niech się oswajają z miejscem, a ja z pomysłem, co dalej.


Nieszczelny kompostownik potrafi zaskoczyć, cebulka tulipana jednak nie poddała się procesowi "kompostyzacji"... hmm... to jednak nie świadczy najlepiej o procesach tam zachodzących?


W połowie przyszłego tygodnia zamierzam rozpocząć na dobre prace porządkowe, obcinać, wycinać, przycinać. Miną mrozy, będzie ciepło, a może nawet coś dobrego wydarzy się na świecie, łapię promyki nadziei i z nimi rozpoczynam kolejny tydzień. Pozdrawiam Was ciepło!



dobra łopatka, która się nie gnie bardzo usprawnia pracę Truskawki w oranżerii będą świetnie rosły, nim będziesz wysadzać to już fajne krzaczki będą. A tulipanek nie najlepiej świadczy o ogrodniczce że się na kompoście znalazł celem kompostowania zamiast na rabatce celem podrośnięcia by za rok lub dwa cudnie zakwitnąć. To nic nie kosztuje, a po co potem wydawać na kolejne cebule jak można inną roślinkę sobie kupić Taki mały wyrzut sumienia A tak serio to ja takie cebulki w łące sadzę i czasem coś tam zakwitnie jak nornice nie zjedzą
Ogrodowe marzenie Mrokasi 15:16, 08 mar 2022


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24459
Do góry
Też dodaję kartony. Aby mocznik zadziałał, to w moim przypadku (kompostownik ma ponad 2 m3) trzeba by przesypywać warstwy suchym mocznikiem. Na m3 ok. 2-3 kg mocznika, albo sporządzić z tej ilości mocznika 5% roztwór i zlać nim zawartość kompostownika. Musi być 5%, żeby roztwór zadziałał.
Nie wiem, czy dżdżownice gustują w roztworze mocznika.
Ogrodowe marzenie Mrokasi 14:06, 08 mar 2022


Dołączył: 28 lis 2014
Posty: 11984
Do góry
Haniu, ale przecież roztwór mocznika możesz sobie zrobić w proporcjach jakich chcesz. Moim dżdżownicom nigdy to chyba nie przeszkadzało, zawsze było ich sporo. Ja dodaję też do kompostownika sporo celulozy w postaci wytłoczek po jajkach i czystych kartonów.
Choć po prawdzie kompostownik to głównie eMa zajęcie
W ogródku Martki 13:53, 07 mar 2022


Dołączył: 10 wrz 2015
Posty: 7135
Do góry
Przy okazji przetestowałam nową łopatkę i powiem tak: życie ogrodnika stało się piękne... jest ostra, dobrze i sprawnie można wybrać ziemię i posadzić lub przesadzić coś, będzie mi ogromnie ułatwiała pracę. Rękawice "Magarowe" i "Tarciowe" również bardzo udane, Magarowe trochę przyjemniej leżą i otulają dłoń, Tarciowe jakby delikatnie mniej, ale tylko delikatnie. Obie postaci rękawic warte polecenia.


Rozpakowałam też truskawki i wygląd lekko mnie zmieszał... tak nie wygląda goły korzonek czyli frigo... Czy mylę się? To co teraz z nimi zrobić? Chyba nie do lodówki? Na razie postawiłam w oranżerii. Niech się oswajają z miejscem, a ja z pomysłem, co dalej.


Nieszczelny kompostownik potrafi zaskoczyć, cebulka tulipana jednak nie poddała się procesowi "kompostyzacji"... hmm... to jednak nie świadczy najlepiej o procesach tam zachodzących?


W połowie przyszłego tygodnia zamierzam rozpocząć na dobre prace porządkowe, obcinać, wycinać, przycinać. Miną mrozy, będzie ciepło, a może nawet coś dobrego wydarzy się na świecie, łapię promyki nadziei i z nimi rozpoczynam kolejny tydzień. Pozdrawiam Was ciepło!


Magary Dramaty z Rabaty 13:09, 05 mar 2022


Dołączył: 05 sie 2019
Posty: 10915
Do góry
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)


Posadziłabyś mu, w ramach wdzięczności za cud kompostownik i łażenie w deszczu po paczki, łan zwykłych kuklików. Miałby trochę radości. Kukliki mogą robić za zadarniacz pod oczarem.
Ooo, bardzo dobry pomysł A ten pomarańczowy i żółty to tylko na chwilę
Magary Dramaty z Rabaty 13:06, 05 mar 2022


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24459
Do góry
Magara napisał(a)
a do tego kocha pomarańczowy - no i co ja, która się ledwo do żółtego przełamuję, mam zrobić???


Posadziłabyś mu, w ramach wdzięczności za cud kompostownik i łażenie w deszczu po paczki, łan zwykłych kuklików. Miałby trochę radości. Kukliki mogą robić za zadarniacz pod oczarem.
Jak z niczego stworzyć przytulny zakątek 10:23, 01 mar 2022

Dołączył: 02 lip 2021
Posty: 222
Do góry
Tak, kartony zbieram zobaczymy czy mi wystarczy

Ziemię mam niestety gliniastą. Kupiłam dolomit,mączkę i kory też troszkę mam.
Tylko nie wiem ile dać mączki worek 20kg pewnie będzie mało. I obornik muszę dokupić.

A co do kompostu, 2 lata temu kupiłam plastikowy kompostownik i wrzucałam tam wszystko: obierki,fusy, skoszoną trawę, ziemię z doniczek. Może już w tym roku będzie co wybierać.

Z tyłu domu zamawiamy drewniany domek narzędziowy i będę przenosić kompostownik to przy okazji trzeba będzie wybrać zawartość.

Chciałabym ogórd z prostymi liniami żeby łatwo było kosić i ewentualnie powiększać rabaty.Dlatego też nie będziemy jeszcze montować obrzeży w postaci kostki itp. bo jak znowu zmienią się plany będzie łatwiej powiększyć rabatę albo coś zmienić.

A miskanty może między klony?

Jak się uporam z tym, następnie w kolejności jest południowa strona ogrodzenia.Aktualnie są tam posadzone w trawie tuje (wysciółkowane skoszoną trawą), i albo dosadzimy tuje żeby było jednolite naszadzenie albo przesadzamy tuje i dajemy coś innego, laurowiśnie?

Ale jest to miejsce bardzo wietrzne a przed żywopłotem też chciałam zwiększyć rabatę, więc nie wiem czy jest sens inwestować w droższe rośliny które będą tylko tłem.

Tak to wygląda:
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies