Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "kompostownik"

Rojodziejowa na wygwizdowie wojuje z gliną 18:06, 22 kwi 2022


Dołączył: 28 sie 2015
Posty: 10874
Do góry
Kolejny plan na tez sezon: spory kompostownik
W domu mamy 3 nowych lokatorów produkujących obornik bardzo dobrej jakości i tyle go produkują, że aż musimy znaleźć nowe, większe miejsce na kompost

Powiem Wam że te bobki, to nam wrażenie że nawet można by dać bez kompostowania gdzieniegdzie
Ash

Rychu

Leila
W Kruklandii 19:54, 14 kwi 2022


Dołączył: 09 gru 2011
Posty: 42739
Do góry
daredevil napisał(a)
Zgadzam się! Nuda bo bałaganu nie masz!
Przydałoby się porządu trochę u mnie, ale ja chyba nie umiem

pozdrawiam!


Mam bałagan.
Kompostownik ciągle nie naprawiony i jedna rabata na froncie do tej pory nie zrobiona
Poza tym deski w donicy się rozleciały i brzydko wyglądają

Ty masz za dużo na głowie. Tyle Ci powiem
Magary Dramaty z Rabaty 07:42, 11 kwi 2022


Dołączył: 20 paź 2015
Posty: 6900
Do góry
Magara napisał(a)
Lucy - to po lekturze będziesz sypać anegdotami roślinnymi jak z rękawa

Baśka - dzięki za pochwały Domek sami odnawialiśmy, praca zespołowa - szlifowanie całości, malowanie od nowa, oj było roboty Ale kompostownik to faktycznie praca indywidualna Małżonka Obecnie pracuje nad nowymi klapami (od kilku miesięcy, u nas wszystko powoli dojrzewa ), no i na kompostowniku pojawi się ozdobna listwa z sentencją po łacinie... Tak właśnie wygląda droga człowieka, który był przeciwny kompostownikowi ("bo na pewno będzie smród"), do stania się największym jego fanem Cud przemiany nastąpił przy okazji przesiewania pierwszej pryzmy resztek organicznych gromadzonych w starej piaskownicy


Mój też był przeciw, jak pierwszy kompost robiłam w wielkim worku.
Jak jesienią okazało się, że zrobiła się ładna pulchna ziemia, to na wiosnę już sam zrobił mi dwukomorowy z desek
Magary Dramaty z Rabaty 13:47, 10 kwi 2022


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24536
Do góry
Też nie rozumiem, dlaczego niektórym kompostownik kojarzy się ze smrodem. Mój em kilka lat nazywał nasz "gnojownikiem", co mnie doprowadzało do szewskiej pasji. Uwielbiam zapach kompostu.

Te jałowce ze skarpy wyciep. Zobaczysz jaką poczujesz ulgę. Wytnij najpierw gałęzie, a korzenie wykopuj sukcesywnie, najlepiej późną jesienią. Można to robić piłą i dwuręcznym sekatorem.
Magary Dramaty z Rabaty 23:31, 09 kwi 2022


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 10233
Do góry
Lucy - to po lekturze będziesz sypać anegdotami roślinnymi jak z rękawa

Baśka - dzięki za pochwały Domek sami odnawialiśmy, praca zespołowa - szlifowanie całości, malowanie od nowa, oj było roboty Ale kompostownik to faktycznie praca indywidualna Małżonka Obecnie pracuje nad nowymi klapami (od kilku miesięcy, u nas wszystko powoli dojrzewa ), no i na kompostowniku pojawi się ozdobna listwa z sentencją po łacinie... Tak właśnie wygląda droga człowieka, który był przeciwny kompostownikowi ("bo na pewno będzie smród"), do stania się największym jego fanem Cud przemiany nastąpił przy okazji przesiewania pierwszej pryzmy resztek organicznych gromadzonych w starej piaskownicy
Ogród Małej Mi 2017 18:06, 09 kwi 2022


Dołączył: 13 sty 2012
Posty: 50494
Do góry
Agatorek napisał(a)
Oznak wiosny już sporo u Ciebie .
I rewolucji w ogrodzie również … ale za chwilę się zazieleni i pustka przestanie być widoczna
Pozdrawiam wiosennie


U mnie nie ma żadnych rewolucji w ogrodzie Mam je tylko w głowie. Chociaż przed wczoraj , przesadzałam piwonie, wydzierałam z krzaków i w miejsce zdechłych cyprysów posadziłam. Wątpię czy po takiej nocnej i wiosennej akcji zakwitną . Wykopane, połamane i wrzucone w nowy dołek. Profanacja ogrodnictwa

Natomiast nie narzekam na pustkę. Ja nie mam pustki Ja mam wszystko zagracone, bo nie wycięte w porę Walczę przy latarce po nocy , ale to głupiego robota Wszystko rozdeptane, ale ręce mam jeszcze całe (!!!!!), w sieczkarni ( to jeden z najlepszych zakupów) wszystko leci na drobne kawałki. Nie rozłożyło zeszłorocznego bogactwa i muszę powiększyć kompostownik. Nie mam kiedy wiec zbieram w worki. Wygląda przed domem jakbym się wyprowadzała Sterta niebieskich worków .. Ale kilkanaście worów to nie problem. Sieczkarnia rozwiązała problem co z odpadami

To zeszłoroczne foto mojej cudownej maszyny do zmniejszania objętości odpadów



W zeszłym roku też byłam opóźniona z pracami, ale i tak byłam szybsza ... o miesiąc

Oj sobie ponarzekałam.. sobota.. a tu deszcz.
Magary Dramaty z Rabaty 17:03, 09 kwi 2022


Dołączył: 29 wrz 2018
Posty: 1190
Do góry
cześć Magarko dziękuję za wizytę u mnie, wpadłam i ja- i pierwsze co mój wzrok przykuło w piśmie obrazkowym to akurat dom- piękny jest, a okiennice sztos- strasznie mi się podobają takie. Druga rzecz, która już mnie absolutnie zachwyciła i sprawiła, że otworzyłam usta z podziwu ( tym samym nic nie mówiąc przez chwilę, a to rzadkie u mnie )- jest Kompostownik, przed duże K. No szacun dla małżonka, pokłony mu składam z zachwytu, serio. Jako osoba czekająca prawie 3 lata na zbicie kilku palet przez małża, ( i wcale się nie doczekałam, obcy chłop się zlitował), zazdraszczam Ci takiego zdolnego faceta! Te otwory to już mnie całkiem rozczuliły, widać że wiele pracy w to włożył. Będę śledzić jego kolejne dzieła ogrodowe!
W Kruklandii 22:24, 29 mar 2022


Dołączył: 09 gru 2011
Posty: 42739
Do góry
Agatorek napisał(a)
W tydzień wszystko ogarnięte „z grubsza”? Mistrzyni


No tak z grubsza, grubsza
Wszystkie zimozielone do lekkiego cięcia.
No i róże później.
Warzywnik nie ruszony.

Trochę roboty z drewnem będzie w tym sezonie. Skrzynki warzywne dopracować. Kompostownik na nowo, bo jesienią nie zdążyliśmy. Deski wymienić w donicy na tarasie i ławeczki podreperować, bo się rozpadają

Może do majówki się wyrobię
Podkrakowska wieś, foliak, kury i my :) 18:35, 26 mar 2022

Dołączył: 08 cze 2021
Posty: 3589
Do góry
Zamowilam sobie dwie piwonie itoh, hillary I sonoma apricot, kaliny dawida I wawrzynowatą - fajne bo zimozielone I derenia kwiecistego. Będę miala miejsce po tych zbiornikach na wodę. Jeszcze roslin nie posadzilam, bo najpierw musimy oproznic drugi zbiornik. Z nimi trzymalam worki z liscmi ktore maja sie kompostowac, musze znalezc inne miejsce na nie bo poki co niebieskosc workow zupelnie nie pasuje do ogrodu
Moze zbudujemy drugi kompostownik z palet, wtedy oproznilabym te worki...
Miłkowo - sezon 2016-2022 06:25, 23 mar 2022


Dołączył: 23 sty 2012
Posty: 69457
Do góry
Agatorek napisał(a)


Irenko, to za wywóz bio dodatkowo płacicie?
Pytam, bo u nas zgłosiłam kompostowniki w gminie i nie wystawiam bio odpadów, miejsce mam przecież na to.

Niebieska (fioletowa) prymulka jest prześliczna. To chyba z serii belarina .


Aga nie, płaciliśmy niesegregowane 112, bo 2 osoby. Jak przeszliśmy na segregację, to 56zł i bez ograniczeń ilości.
Jak jest kompostownik, to u nas ograniczenia w wywozie ilości. Okazuje się mniej korzystny.

nie wiem, co to za prymula, piękna, pełna i już tak długo kwitnie na zewnątrz w donicy

stipy zielenieją


w końcu wkopałam, ale ciężki
Ogrodowisko- ogrody pokazowe Nasza Anglia 19:17, 22 mar 2022


Dołączył: 07 sie 2013
Posty: 22030
Do góry
O rany jaki porządek na rabatach! T Twój kompostownik Danuś? Piekne złoto!
Szklarnia powalająca - piekne kompozycje
Magary Dramaty z Rabaty 09:22, 22 mar 2022


Dołączył: 28 lis 2014
Posty: 12268
Do góry
Cześć, podobają mi się twoje plany z zasłonięciem foliaka. Dobrze to przemyślałaś
Jedynie obawiam się że 50cm może być odrobinę za mało na szerokość żywopłotu. Mój młodziutki grabowy ma jakieś 70cm. Mocno go tnę dwa razy do roku. Przydałoby się nawet trzecie cięcie. Chcę zachować tę szerokość.
Za paletami też nie przepadam choć mam kompostownik z palet. Ale wokół niego już rośnie żywopłot cisowy więc wkrótce zasłoni.
Trzymam kciuki za realizację planów, niech nie pozostają tylko w głowie
Magary Dramaty z Rabaty 08:41, 22 mar 2022


Dołączył: 18 sty 2019
Posty: 6370
Do góry
Powiem wyraźnie: POPIERAM ŻYWOPŁOT

Co do palet - zajrzałam w głąb swojego jestestwa, żeby zbadać przyczynę mojej niechęci i doszłam do wniosku, że tak, jednak nie kocham Miałam np. kompostownik w całości zrobiony z palet, każda inna, każda deska w innym kolorze, szpetne i krzywe to było, dodatkowo uporczywie pchało się w każdy kadr. Rozwiązaniem byłoby użycie eleganckich palet, tych lepszych, droższych, ale to zupełnie mija się z celem, którym jest zużycie tego, co się ma, bo jak się zaczyna szukać palet lepszej jakości, równie dobrze można sięgnąć po tańsze deski. Mam też tymczasowy (ja tak uważam) regało-stół, który jest obecnie magazynem drewna, zrobiony z bardzo lichych desek, który też omijam wzrokiem I tak czuję, że lepiej zrobić coś pomału, ale w docelowym kształcie. Poza tym, jak się ma takie wzorce w głowie, jak np. ogród Danusi, wszelka prowizorka wydaje mi się męcząca. Przy czym u innych absolutnie mi palety nie przeszkadzają i dostrzegam urodę niektórych paletowych mebli.

Różę pokaż z drugiej strony, ale wydaje mi się, że jest dobrze
Ogród z zegarem 18:21, 20 mar 2022


Dołączył: 17 gru 2020
Posty: 16232
Do góry
Monia, mam nadzieję, że w przyszłym roku niczego nie zamówię za wcześnie. Niestety na polowania w szkółkach nie mam za wiele czasu. Ale jednak czasami się gdzieś przejadę. W zeszłym roku udało mi się tak upolować ładne, gęste cisy, kolumnowe, na pewno powyżej 50 cm wysokości, za 19,90 zł. W necie bym za to dostała jakiegoś mikruska .

Monika, nie pocieszyłaś mnie . Ale cóż, najlepiej człowiek się uczy na własnych błędach . Najwyżej będę miała ładne kępki liści w donicach. A w razie czego mam duży kompostownik …

Martka, ja też staram się kupować ze sprawdzonych sklepów, ale w tym przypadku uparłam się akurat na te odmiany ogrodówek. Wyszło jak wyszło. Mam nauczkę .

Ewa, cen zeszłorocznych na pewno nie będzie. Wszystko przez ogromny wzrost kosztów mediów. I polski nie-ład.
Miałam np. ofertę cenową z pewnej szkółki na jesień 2021 i wiosnę 2022. Chciałam teraz domówić od nich klony crimson sentry (brałam od nich jesienią, teraz chcę zagęścić szpaler), to mimo tego, że niby powinien obowiązywać ten cennik, który mam, to niestety się zmienił. Niedużo, bo o około 10 % od jednego drzewka, ale jednak się zmienił.
Co do bylin i traw to już nie raz widziałam tu na forum różne cuda na kiju, mikroskopijne sadzonki itp, więc jakieś mniejsze szkółki na pewno będą kombinować.
Okiełznać swoje setki pomysłów - ogród ze spadkiem na północ 18:10, 18 mar 2022


Dołączył: 15 paź 2013
Posty: 12134
Do góry
Martka napisał(a)
A gdybyś na tej ziemi zrobiła jeden wielki kompostownik na zasadzie rabaty No dig? Skoro na piasku się robi takie rzeczy (np. Brzozowa tak uzdatniała), to może i u Ciebie? Jak najwiecej materii organicznej tam trzeba, może przekopać glebogryzarką z obornikiem? Masz w pobliżu stadninę? Lub Może posiać łubin albo bobik?

Piękne zdjęcia z truskawkami i kompostem. Dużo już się dzieje


Miałam 2-3 dostawy konskiego obornika,. Wydaje mi się, a w sumie jestem pewna, że to mi ściągnęło turkucia podjadka. Wielkie larwy znajduę tuż obok obornika, w kompoście ale fakt, będzie można trochę przemieszać z kompostem, bo moge zamawiać go na ciężarówki [dowóz dużo drożej wychodzi niż sam kompost!] i potem jeszcze starac sie dac grubsza warstwe kompostu na wierzch.O zielonym nawozie też muszę pomyśleć. Niech tylko mi się okaże, ze zaprzyjaźniony rolnik ma glebogryzarkę.
Blaski i cienie nowego życia 08:47, 18 mar 2022


Dołączył: 10 lip 2012
Posty: 22439
Do góry
Wczoraj walczyłam, nie zgadniecie z beczką. Wkopana w połowie do ziemi od 10 lat, a ja jeszcze w niej zrobiłam kompostownik. Teraz trzeba wybrać ziemię z niej....nie wiem ile mi to zajmie czasu bo ziemia jest zbita, na dodatek trzeba sięgać w dół a potem nurkować ....beczkę okopałam wczoraj dookoła i kręgosłup dostał mocno w kość, a beczka ani drgnie.
Też mi przyszło zmagać się znów z kopaniem
Okiełznać swoje setki pomysłów - ogród ze spadkiem na północ 23:29, 16 mar 2022


Dołączył: 10 wrz 2015
Posty: 7135
Do góry
A gdybyś na tej ziemi zrobiła jeden wielki kompostownik na zasadzie rabaty No dig? Skoro na piasku się robi takie rzeczy (np. Brzozowa tak uzdatniała), to może i u Ciebie? Jak najwiecej materii organicznej tam trzeba, może przekopać glebogryzarką z obornikiem? Masz w pobliżu stadninę? Lub Może posiać łubin albo bobik?

Piękne zdjęcia z truskawkami i kompostem. Dużo już się dzieje
Wielkie marzenie w małej przestrzeni. 16:37, 15 mar 2022


Dołączył: 31 gru 2021
Posty: 3930
Do góry
anuska2507 napisał(a)
Ja woziłam obornik po prostu przyczepką samochodową. Rolnik mi załadował ładowarką, ale u siebie musiałam ręcznie rozładować.
W workach też raz przywiozłam - ku niezadowoleniu małżonka, bo jak to tak obornik w bagażniku Pakowałam w takie worki zbożowe, a później dla pewności w drugi foliowy.


Problem jest taki, że pod ten kompostownik w stajni się teraz nie da podjechać bo się zakopie. Przyczepki też nie mam, musiałabym kogoś szukać. Wszystko jest do ogarnięcia
Bawarka 14:08, 15 mar 2022


Dołączył: 03 mar 2012
Posty: 14770
Do góry
sylwia_slomczewska napisał(a)
Dzięki za objaśnienie z tą wiśnią brzoskwinią
Co by to nie było piękna jest
Tetrisy ogrodowe ogromne Katalpy ładne tylko w pełni sezonu i to pod warunkiem, ze nie ma gradu, późno startują wcześnie i brzydko liście tracą po gradzie wygląd tragiczny, ale jak nie poszarpane to mnie się te ich liście podobają. W całym ogrodzie mam jedna i to jeszcze nie szczepioną. Bo jak sadziłam to nie wiedziałam, że mnie się podobają te szczepione

Z lotosowymi nasionkami też przygodę zaliczyłam. Przyniosłam sobie z ogrodu botanicznego parę lat temu. Na oczach Pani pilnującej wzięłam dwa nasionka, Pani się uśmiechała.....dopiero po czasie zrozumiałam czemu. Oczywiście nasiona puste i nic mi nie wyrosło Skąd brałaś swoje nasionka te pełne???


A prosze bardzo
Katalpa...Tak sie cieszylam jak ja wreszcie kupilam, i to w takiej wielkosci jaka chcialam...
Przez pierwszy sezon. W kolejnych jej obiecywalam, ze jak sie nie poprawi to ja wyrzuce. I w koncu to zrobilam. Nie widzialam sensu trzymania drzewa, ktore ,, nic nie robi ( slowa zaczerpniete od ogroowiskowej kolezanki)
Bardzo pozno startuj, inne drzewa juz piekne, zielone, ona jeszcze naga.
Nie lubia jej ptaki, nigdy nie zalozyly w jej konarach gniazda.
Bardzo szybko lapala mi maczniaka.
Jej liscie jesienia nie nadawaly sie na kompostownik.
Bardzo lamliwa, lekki wiaterek i kolejny konar lecial.( tez mialam szczepiona)

Dziwie sie ze wlasciciele tego drzewa o tym nie pisza.

Nasionka lotosu sztuk jeden, wydlubalam sobie z podarowanych, zasuszonych kwiatow, tz serca. Jak zobaczylam ze cos sie zazielenilo, w te pedy pojechalam do lotosowej farmy i dostalam cala garsc. Nasiona roznych odmian sa u nich do kupienia, ceny fajne.
Sa tez do kupienia w Polsce na roznych stronkach internetowych.

Sałatka pokrzywowa 20:33, 14 mar 2022


Dołączył: 18 sty 2019
Posty: 6370
Do góry
Martka napisał(a)
Radosne widoczki kompostownik wygląda bardzo apetycznie! Te same mam dylematy z podlewaniem, widzę że straszliwa susza i dziś zastanawiałam się, czy nie trzeba by odkręcić wody w ogrodzie. Jak te biedne cebule mają wyłazić? Na dzień dobry jakieś pomarszczone są i bez wigoru. Pozostałe rośliny także wyraźnie zainteresowane wodą.
Dyskusja o owadach - u mnie było o domkach, nie jestem przekonana do takich domków dla wszystkich owadów, też chyba pójdę w te murarkowe dziurki. Twoje murarkowe świetne



Cebulowe jakoś tam sobie poradzą, ale na pewno byłyby dorodniejsze. Zimozielonym jest jeszcze trudniej. Mamy na szczęście trochę wody w zbiorniku, luty był deszczowy, teraz woda się przydaje.
Czytasz Capka, to już wiesz, że ogrodnikowi nigdy pogoda nie dogodzi Znalazłam piękne zdanie, akurat na marzec:
'zima broni się przed atakami wiosny' - wypisz, wymaluj
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies