Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "kompostownik"

Wilczy ogród 23:56, 08 lut 2022


Dołączył: 10 wrz 2015
Posty: 7135
Do góry
Madziu, stół ogrodnika? O czymś takim jakże marzę! Koniecznie z nadstawką! Och! Miejsce już masz - idealne. Kompostownik powiększyć trzeba, normalna kolej rzeczy a foliak/szklarnia - może tu właśnie, gdzie masz pierwszy plan? Na styku warzywnika i części ozdobnej?




Wilczy ogród 23:15, 08 lut 2022


Dołączył: 07 maj 2017
Posty: 19393
Do góry
Martka napisał(a)
Magdo, kolejna porcja przyjemności odebrana Nadziwić się nie mogę, jak szybko powstał ogród, ile wysiłku, roślin, jaki efekt, całość Twoja, bardzo spójna, skalniak podziwiam, ale najbardziej ciągnie mnie do zakątka warzywnego i przed domek ogrodnika .... mistrzowsko zaplanowany!


Martka dziękuję Kochana
lubię ten mój warzywnik bardzo .....ale muszę jeszcze w nim dopracować kilka szczegółów -np.mam za mały kompostownik -od jesieni obydwie komory są pełniutkie i nie mam gdzie dawać wszystkiego z wycinek przedwiosennych ....
chciałabym jeszcze stół roboczy przy domku .....doprosić się nie mogę na realizację
i jeszcze cały czas dumam chociaż nad foliaczkiem na pomidory na ten sezon -bo docelowo zamierzam mieć szklarnię .....i też nie mam pomysłu ,gdzie to wcisnąć
teren już mocno zajęty
z powiększeniem kompostownika raczej nie będzie problemu ,tylko wykonawcy brak


tu z boku domku chcę stół roboczy -najlepiej na całą szerokość


a szklarnia ,czy tymczasowy foliak nie wiem gdzie dać-tym bardziej ,że u mnie wygwizdowo


fotki z zeszłego maja
Magary Dramaty z Rabaty 23:08, 08 lut 2022


Dołączył: 18 sty 2019
Posty: 6370
Do góry
Być może ktoś tak to czyta. Wg mnie kompostownik to jednak nie jest podobne urządzenie sanitarne, ogólnie ust. 1, 2 i 3 dotyczą urządzeń innego rodzaju (generujących trudne do zniesienia uciążliwości), a tylko opisują różne warianty wielkości i lokalizacji, a wskazana w przepisie odległość dotyczy pokryw i wylotów wentylacji od granicy. 2 metry odległości tak czy siak - to się zgadza - bo taka jest wymagana odległość śmietnika od granicy z sąsiednią działką, z wyjątkiem przypadku, gdzie sąsiedzi mają te śmietniki w tej samej lokalizacji. Przepis dot. śmietnika jest korzystniejszy, jeśli chodzi o odległość od drogi - ze śmietnikiem można się zbliżyć do granicy.
Magary Dramaty z Rabaty 22:45, 08 lut 2022


Dołączył: 27 mar 2015
Posty: 3807
Do góry
Przeczytałam jeszcze raz zacytowany § 36 w całości.
Zaznaczonyłam to co wydaje mi się ważne.

Mgduska napisał(a)
Ogrodnik cierpliwym być musi Przeczytaj, to usunę:

§ 36. 1. Odległość pokryw i wylotów wentylacji ze zbiorników bezodpływowych na nieczystości ciekłe, dołów ustępów nieskanalizowanych o liczbie miejsc nie większej niż 4 i podobnych urządzeń sanitarno-gospodarczych o pojemności do 10 m3 powinna wynosić co najmniej:
1) od okien i drzwi zewnętrznych do pomieszczeń przeznaczonych na pobyt ludzi oraz do magazynów produktów spożywczych – 15 m;
2) od granicy działki sąsiedniej, drogi (ulicy) lub ciągu pieszego – 7,5 m.
2. W zabudowie jednorodzinnej, zagrodowej i rekreacji indywidualnej odległości, o których mowa w ust. 1, powinny wynosić co najmniej:21)
1) od okien i drzwi zewnętrznych do pomieszczeń przeznaczonych na pobyt ludzi – 5 m, przy czym nie dotyczy to dołów ustępowych w zabudowie jednorodzinnej;
2) od granicy działki sąsiedniej, drogi (ulicy) lub ciągu pieszego – 2 m
3. Odległości pokryw i wylotów wentylacji z dołów ustępów nieskanalizowanych o liczbie miejsc większej niż 4 oraz zbiorników bezodpływowych na nieczystości ciekłe i kompostowników o pojemności powyżej 10 m3 do 50 m3 powinny wynosić co najmniej:
1) od okien i drzwi zewnętrznych do pomieszczeń wymienionych w ust. 1 pkt 1 – 30 m;
2) od granicy działki sąsiedniej – 7,5 m;
3) od linii rozgraniczającej drogi (ulicy) lub ciągu pieszego – 10 m.

Czyli umiejscowienie kompostownika (jako "podobnego urządzenia sanitarno-gospodarcze") z zabudowie jednorodzinnej wymaga odległości 2m od działki sąsiedniej. Niezależnie od tego jaki to kompostownik.
Magary Dramaty z Rabaty 21:51, 08 lut 2022


Dołączył: 27 mar 2015
Posty: 3807
Do góry
Mgduska napisał(a)


Przepis trzeba czytać w całości tak: odległości pokryw i wylotów kompostowników (...), więc tu chodzi o smrodliwy wylot odpowietrzenia czegoś, co jest zamknięte, a nie o napowietrzony kompostownik, gdzie zachodzą przemiany tlenowe. Kompostownik w ogrodniczym rozumieniu to po prostu miejsce składowania odpadów bio.

Czy mogłabyś wskazać jakieś źródło potwierdzające taką definicję? Stronę internetową jakiegoś urzędu, orzeczenie sądu lub coś innego.
Magary Dramaty z Rabaty 20:18, 08 lut 2022


Dołączył: 18 sty 2019
Posty: 6370
Do góry
Mary napisał(a)

Bardzo ciekawa dyskusja. Nigdy nie zajrzałam do przepisów i na podstawie lektury różnych artykułów sądziłam, że moje kompostownika stoją niezgodnie z przepisami.

Ale nadal nie zrozumiałam skąd te 2 metry?
Skoro przepisy wprost mówią o kompostownikach to dlaczego dodatkowo mamy do nich stosować przepis o śmietnikach.
Art 36 powołanych przepisów zawiera tylko takie zapisy
>>>
3. Odległości pokryw i wylotów wentylacji z dołów ustępów nieskanalizowanych o liczbie miejsc większej niż 4 oraz
zbiorników bezodpływowych na nieczystości ciekłe i kompostowników o pojemności powyżej 10 m3
do 50 m3
powinny
wynosić co najmniej:
1) od okien i drzwi zewnętrznych do pomieszczeń wymienionych w ust. 1 pkt 1 – 30 m;
2) od granicy działki sąsiedniej – 7,5 m;
3) od linii rozgraniczającej drogi (ulicy) lub ciągu pieszego – 10 m.
4. Właściwy organ w decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, w porozumieniu z państwowym wojewódzkim inspektorem sanitarnym, może ustalić dla działek budowlanych położonych przy zabudowanych działkach
sąsiednich odległości mniejsze niż określone w ust. 1 i 2.
5. Kryte zbiorniki bezodpływowe na nieczystości ciekłe oraz doły ustępowe mogą być sytuowane w odległości mniejszej niż 2 m od granicy, w tym także przy granicy działek, jeżeli sąsiadują z podobnymi urządzeniami na działce sąsiedniej,
pod warunkiem zachowania odległości określonych w § 31 i § 36.
6. Odległości zbiorników bezodpływowych na nieczystości ciekłe i kompostowników o pojemności powyżej 50 m3
od
budynków przeznaczonych na pobyt ludzi należy przyjmować zgodnie ze wskazaniem ekspertyzy technicznej, przyjętej
przez państwowego wojewódzkiego inspektora sanitarnego.
>>>


Przepis trzeba czytać w całości tak: odległości pokryw i wylotów kompostowników (...), więc tu chodzi o smrodliwy wylot odpowietrzenia czegoś, co jest zamknięte, a nie o napowietrzony kompostownik, gdzie zachodzą przemiany tlenowe. Kompostownik w ogrodniczym rozumieniu to po prostu miejsce składowania odpadów bio.
Magary Dramaty z Rabaty 19:29, 08 lut 2022


Dołączył: 14 lut 2017
Posty: 9336
Do góry
Mgduska napisał(a)


Tyz prawda Nawet ogród po podlaniu gnojóweczką zmienia profil zapachowy.


Tak dokładnie gnojówki to zapaszki nam robią niezłe, kompostownik przy nich to perfumik u mnie kompostownika wogóle nie czuję, a spore miejsce zajmuje, Mam go na samym końcu działki, więc nikomu nie przeszkadza jeszcze
Magary Dramaty z Rabaty 14:07, 08 lut 2022


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 10233
Do góry
Magda, no właśnie też mi w końcu zaskoczyło

Nie usuwaj, to w sumie bardzo cenne informacje

Wniosek z tego taki, że mały kompostownik może stać WSZĘDZIE
A drugi wniosek taki, żeby nie czytać głupot w internecie

Zuza - dobry sąsiad to podstawa
Magary Dramaty z Rabaty 13:34, 08 lut 2022


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 10233
Do góry
A tu np. masz tak:
Kompostownik (mały – do 10 m sześc.), powinien znaleźć się w odległości nie mniejszej niż 7,5 m od granicy działki, a 15 m od domu. Większy kompostownik (do 50 m sześc.), to już konieczność odsunięcia go aż 30 m od domu sąsiada, jednak odległość od granicy działki pozostaje ta sama.

https://www.teraz-srodowisko.pl/aktualnosci/kompostownik-przydomowy-bioodpady-kuchenne-zielone-7546.html



Rozporządzenie mi się nie otwiera, ale obiecuję, że sprawdzę
Magary Dramaty z Rabaty 13:28, 08 lut 2022


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13946
Do góry
Magara napisał(a)
Fruwające to wdzięczny temat, w zimie zastępują brak telewizora

A co do kompostownika - te 7,5 metra dotyczy kompostowników do 10 metrów sześciennych, jak większy to odległość jeszcze większa
Później jeszcze się wczytam w przepis, ale wydaje mi się, że łamiemy jak leci

Nie, Magduska ma rację - ta odległość dotyczy kompostowników od 10 do 50 m3.
Tu link do informacji:
https://www.prawo-cywilne.info/kompostownik-sasiada-umiejscowiony-przy-granicy-dzialki-701-c.html
Magary Dramaty z Rabaty 09:58, 08 lut 2022


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13946
Do góry
Mgduska napisał(a)
Dziewczyny, ale przepis mówi o odległości kompostowników o pojemności powyżej 10 m sześciennych - no która ma taki kompostownik na działce?

No fakt, jakos tak nie uświadomiłam sobie, że 10m3 to dość dużo .. Znaczy się - nie łamiemy prawa! (mój też jest w odległości 1,5 metra ).
Magary Dramaty z Rabaty 09:46, 08 lut 2022


Dołączył: 18 sty 2019
Posty: 6370
Do góry
Dziewczyny, ale przepis mówi o odległości kompostowników o pojemności powyżej 10 m sześciennych - no która ma taki kompostownik na działce?
Magary Dramaty z Rabaty 23:53, 07 lut 2022


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 10233
Do góry
W niektórych przypadkach, gdyby trzymać się tej normy 7,5 metra, kompostowniki musiałyby stać w centralnym punkcie działki Przepis jest idiotyczny, ale jest.

Judith - ja na swój kompostownik też nie narzekam jeżeli chodzi o walory zapachowe

Alicja - no właśnie o odgrodzeniu myślę, tak na wszelki wypadek
Magary Dramaty z Rabaty 15:09, 07 lut 2022


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13946
Do góry
Kompostownik musi (według przepisów) być 7,5 metra od granicy działki (i to tylko jeśli jego pojemność jest do 50m3, przy większym - większa).
7,5 metra to naprawdę sporo i nie wiem, czy ktokolwiek ma kompostownik w tak dużej odległości ... Ja mam swój znacznie bliżej, nie wrzucam do niego żadnych odpadów jedzeniowych, a wyłącznie roślinne z ogrodu. Zapachu zero.
Magary Dramaty z Rabaty 14:39, 07 lut 2022


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24536
Do góry
Kompostownik spokojnie może być w cieniu, półcieniu. Nie będzie tak szybko obsychał.

Okolice Twojego kompostownika wyglądają tak uroczo, że można sobie nawet wyobrazić polegiwanie na leżaczku w pobliżu.

W zasadzie nie powinnaś się niepokoić odległością kompostownika od ogrodzenia. Prawidłowo przeprowadzone kompostowanie nie emituje przykrych zapachów, a sam kompost ma cudowny zapach.
Kompostownik śmierdzi tylko wtedy, kiedy jego zawartość gnije. Dzieje się tak wtedy, kiedy wrzuca się do niego grube warstwy skoszonej trawy, nie dba się o napowietrzanie i zapomina o dodawaniu części brązowych (posiekanych gałązek, tektury, słomy).
Magary Dramaty z Rabaty 11:56, 06 lut 2022


Dołączył: 24 maj 2019
Posty: 13626
Do góry
Ja bym poszła w pomysł Ewy, no i wszystko zależy czy zimą też chcesz mieć ten kompostownik zasłonięty, bo raczej prawie wszystkie te rośliny jesienią zgubią liście i niewiele zasłonią.
Magary Dramaty z Rabaty 00:29, 06 lut 2022


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 10233
Do góry
Sylwia, ta dziwna konstrukcja była podporą dla gałęzi sosny, które były grube, wielkie, ciężkie, zwisające i groziły złamaniem na wietrze i powaleniem się na kompostownik. Jak widać nie pomogło - gałęzie poszłyyy na wietrze a konstrukcja została. Pomysł, żeby tam dać coś pnącego np. hortensję jest wart przemyślenia Muszę o hortensji pnącej poczytać, jak szybko rośnie, jak na szerokość, jak z cięciem i przemyśleć czy w razie czego da się dojść do płotu. No i wtedy zastanowić się co na prawo od kompostownika i co na lewo. Ehhh...
P.S. Kompostownik co do zasady ma klapy, były to ramy z siatką, właśnie po to, żeby uniknąć niekontrolowanego zasilania kompostu igłami. Niestety siatka nie wytrzymała wagi naszego tłustego kota i klapy obecnie są w fazie modernizacji


Dziewczyny Wszystkie - dzięki za pomysły i sugestie, nie zniechęcajcie się proszę moim marudzeniem i tym, że wzbijam się na wyżyny asertywności ogrodowej

Dodam jeszcze tylko, że w ramach inwencji własnej, myślałam o ekranie z grabów sadzonych w jednym rzędzie. Wiem, że miejsca mało ale o tyle mnie ten temat kusił, że i tak planuje część kompostowo-warzywną otoczyć żywopłotem grabowym, który docelowo ma chronić przede wszystkim przed wiatrami, które tu są cały rok. Tylko przy takim nasadzeniu żywopłotowo-grabowym znowu problem jak ciąć i jak dojść do płotu w razie potrzeby....
Magary Dramaty z Rabaty 00:15, 06 lut 2022


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 10233
Do góry
Martka - niestety nikt tej działki nie sprzedaje, gdyby sprzedawał to sama bym ją kupiła
Bzy oglądałam, kolumnowy też znalazłam ("Golden Tower"), ale cena 39 zeta za sadzonkę 15-20 cm mnie trochę powala. Tym bardziej, że chodzi mi po głowie, żeby posadzić "coś" nie tylko za kompostownikiem, ale też zrobić taki szpaler z tego "czegoś" - po parę metrów na prawo i lewo od kompostownika (na zdjęciu od lewej - do skrzyń warzywnych albo i kawałek dalej, od prawej - aż za miejsce, w którym obecnie kompost pod folią leży, razem ok 8 metrów wychodzi)...
P.S. 17 róż to nie kompulsywność, to szerokie perspektywy

Rumianko - no ja właśnie trochę się czarnego bzu boję, widzę jak rośnie u nas przy drodze, fakt taki zwyklak pospolity, ale jest go więcej i szerzej każdego roku. Muszę o tych odmianowych jeszcze więcej poczytać, no ale tu znowu temat kosztów wraca

Magda - pęcherznicę luteus mam wzdłuż płotu, od strony drogi, są tam podobne warunki świetlne i daje radę, nie narzeka. Za wąsko za tym moim kompostownikiem jest na wszystko, ale jakoś żeby ciachnąć najstarszą gałąź raz w roku bym się przecisnęła??? Stawiając kompostownik wielu aspektów nie przemyśleliśmy, miejsce nam się wydawało idealne i szczerze mówiąc nadal lepszego nie widzę...
O iglakach też myślałam, ale nic nie wymyśliłam. Tuj nie lubię, cisy drogie i wolno rosną, innych pomysłów brak
Mahonia mi jakoś nie leży, mam na cmentarzu posadzoną i tak chyba musi zostać
Magary Dramaty z Rabaty 00:03, 06 lut 2022


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 10233
Do góry
Zuza, Rumianka, Anda, Judith, Magda, Sylwia - ciesze się, że zaglądacie

W przedmiocie sugestii tematu zakompostownikowego odpowiadam kolejno:

Zuza,
To miejsca teraz wygląda na ciemne bo zdjęcia robione wczoraj przed zmrokiem. W sezonie nie ma tam dramatu - pełni słońca nie ma, raczej takie prześwitujące. Po lewej stronie mam skrzynie warzywne - tam słońca jest sporo.
Czarny bez kuszący sam w sobie, ale czytam, że większość odmian na szerokość to 2-3 metry osiąga...
Póki co chcę ten kompostownik zasłonić - nie od swojej strony a od sąsiedniej działki, to jest priorytet. Nie wiem co tam się będzie działo w najbliższym czasie ale obawiam się zarzutów, że kompostownik za blisko granicy działki itp. Jak "coś" będzie rosło to zawsze będzie się mniej rzucał w oczy, tak naiwnie sobie kminię Niemniej jednak nie może to być coś mocno rozłożystego, żeby nie było problemu, że komuś na działkę za bardzo wchodzi. O tych nasadzeniach myślę trzeci rok, więc czas już najwyższy żeby do jakiejś decyzji dojrzeć
No i problematyczny jest sam płot - jest drewniany, wiadomo jak jest, czasem trzeba coś dokręcić, deskę wymienić, nie może tam rosnąć nic co nie pozwoli w razie czego do tego płotu dojść - wiem, to mocno komplikuje sprawę - stąd mój pomysł na pęcherznice, które da się ściąć, naprawić co trzeba, a one odrosną
Z właścicielami sąsiedniej działki miałam kontakt raptem dwa razy, ale, co tu dużo mówić, nie zaiskrzyło albo może właśnie zaiskrzyło Wolę się odgradzać póki czas i nie przeinwestować bo wiadomo jak to z granicznymi nasadzeniami bywa
Magary Dramaty z Rabaty 01:50, 05 lut 2022


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 10233
Do góry
Zaczyna u nas znowu wiać, więc korzystając z tego, że mam zasięg netu i prąd wrzucę zapytanie, które mnie od dłuższego czasu męczy - liczę na Waszą pomoc

Mam kompostownik, posadowiony bardzo blisko granicy sąsiedniej działki. Działka jest "czyjaś", póki co nic się tam nie dzieje, ale chciałabym czymś ten kompostownik od strony sąsiadów zasłonić, już teraz, zaraz.

Tak to wygląda obecnie:




Odległość między kompostownikiem a płotem to tylko 90 cm. Wiem, mało... Jeżeli sąsiednia działka zostanie zasiedlona ciężko będzie tam dojść od "zewnętrznej" strony i coś zrobić z tym co tam posadzę...

Pomyślałam o pęcherznicach, plusy widzę takie: raz - mogę pozyskać własne sadzonki ze zdrewniałych pędów, dwa - jakoś zawsze dojdę (z boku), żeby coś wyciąć (najstarsze pędy), trzy - w razie konieczność naprawy np. płotu od naszej strony - wytnę na wiosnę do zera, a one odbiją, cztery - będzie to kompatybilne z żywopłotem, który mam z innej strony.
Nie jestem jednak do końca przekonana czy pęcherznice w tym miejscu to taki super pomysł, więc liczę na to, że jakaś dobra dusza z lepszym pomysłem tu zajrzy
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies