Szmaragdowy Zakątek
12:36, 12 lut 2015
zbigniew_gazda – Zbyszku, siły witalne skrzętnie magazynowane przez zimę niecierpliwie wypatrują wiosny…nowa (hortensjowa) rabatka czeka w kolejce na realizację.
A ściana garażu szpeciła niesamowicie, koniecznie musiałam uruchomić specjalny program naprawczy…
Kasya – już Kasiu odpowiadam:
Na kratce rośnie kolcowój, częściej spotykany pod nazwą Krzew Goji. Bardzo szybko się rozrasta (na moim zdjęciu z metamorfozy to 3 miesięczny krzew posadzony z maluteńkiej gałązki), kwitnie od wiosny do późnej jesieni…
potem pojawiają się charakterystyczne, czerwone owoce, popularnie zwane jagodami goji i pozostają na krzewie do pierwszych przymrozków
Natomiast ścieżka po łuku wykonana jest z betonowego drewna ogrodowego…super wygląda i znakomicie spisuje się w ogrodzie – polecam.
http://pointbud.pl/c/betonowe-drewno,222.html
http://www.brukbet.budoskop.pl/firmy/wizytowka,192,4,,produkt,21,,bruk-bet-drewno-ogrodowe.html
rozark – Reniu, „małpuj” sobie do woli…ile tylko chcesz… nie mam nic przeciwko. Buziaki przesyłam
szemusia – he he, ale mnie rozbawiłaś Beatko…żaden ze mnie filozof…tak mnie wczoraj „naszło”…to tylko jednorazowa erupcja talentu literackiego z wyraźnymi wpływami bełkotu nomenklatury urzędniczej… Pozdrawiam cieplutko
A ściana garażu szpeciła niesamowicie, koniecznie musiałam uruchomić specjalny program naprawczy…
Kasya – już Kasiu odpowiadam:
Na kratce rośnie kolcowój, częściej spotykany pod nazwą Krzew Goji. Bardzo szybko się rozrasta (na moim zdjęciu z metamorfozy to 3 miesięczny krzew posadzony z maluteńkiej gałązki), kwitnie od wiosny do późnej jesieni…
potem pojawiają się charakterystyczne, czerwone owoce, popularnie zwane jagodami goji i pozostają na krzewie do pierwszych przymrozków
Natomiast ścieżka po łuku wykonana jest z betonowego drewna ogrodowego…super wygląda i znakomicie spisuje się w ogrodzie – polecam.
http://pointbud.pl/c/betonowe-drewno,222.html
http://www.brukbet.budoskop.pl/firmy/wizytowka,192,4,,produkt,21,,bruk-bet-drewno-ogrodowe.html
rozark – Reniu, „małpuj” sobie do woli…ile tylko chcesz… nie mam nic przeciwko. Buziaki przesyłam
szemusia – he he, ale mnie rozbawiłaś Beatko…żaden ze mnie filozof…tak mnie wczoraj „naszło”…to tylko jednorazowa erupcja talentu literackiego z wyraźnymi wpływami bełkotu nomenklatury urzędniczej… Pozdrawiam cieplutko