I na takie widoki się czeka, robotka wre. Elu, dobrze, ze podgolil, kiedys i ja protestowalam, teraz gonie aby podcinal, nawet kombinuje jak czuby skrocic. Rosna ogromne i zabieraja slonce, lepiej mieć park niź las.
Rodki też miałam zwiniete, ajak na plusie i deszcz, leje i się cieszę, od razu odźyly, to są cholery cwane
Ewo, plan na obsadzenie uli bardzo dobry.
Jedynie mam watpliwość przy wylotkach- czy taki kontrast łąki z płaskimi bardzo plamami będzie dobry,czy nie rażący. Dlatego podoba mi się głowienka, bo kwitnąca ma wzniesiony pokrój, choć nadal niski, i do tego jak gdzieś w nią sypnie się szałwia czy carex, to będzie grało i da radę rosnąć w niej i optycznie taki element będzie ładnie łączył płaską powierzchnię przy wylotkach z otoczeniem.
Niska ładna szałwia to odmiana Sensation Deep Blue czasm pod nazwą Compact Sensation Deep blueP , choć wiem tez że są inne ładne maluchy podobne. Tę miewa Finka
Łukaszu, czytam przegląd i oglądam z wypiekami na twarzy. Straty duże ale zapał Ci wrócił (warzywnik).
Czemu ta jedna koncepcja okazała się niewypałem?
Co rośnie między berberysami bordowymi a żurawką, takie zielone? Telima? Żurawka owłosiona? Jaka odmiana?
U mnie wszystkie rabaty dość spore są jestem ciekawa na maxa co wykombinowałeś, bo wychodzi, że to będzie coś zupełnie innego, mi bardzo zależy na bylinach i też w jakiś tam sposób na wykorzystaniu tego co mam jeden punkt styczny jest: magnolia na łezce to już dobry początek
Dzisiaj piękna pogoda dużo zrobiliśmy z EMem. EM bez mojej kontroli zapedzil się i igolił sosny za bardzo tragedia. Prześwit jak Ch... Twierdzi, że teraz wszędzie dojedzie traktorem aby skosić. To małe pocieszenie dla mnie bo niestety łyso.
Liście rododendronów zwiniete. Poniżej biały w zeszłym roku w maju zmarł obecnie ma dużo pączków kwiatowych
Plany mi się trochę pozmieniały a raczej klimat mi je pozmieniał...
Odpuściłam ogród japoński, tu u mnie nie daje rady wszystko mi przemarzał straciłam kilka klonów, rh,azalie, magnolia się ledwo trzyma. Póki co przód staram się jakoś "utrzymać" i dosadzam ale z tyłu domu chyba jednak postawie "osobny" ogród w stylu prowansalskim Już to widzę oczyma wyobraźni lawenda,perowskia,buksy i róże. Już bliżej jak dalej stodole zimą wyburzyliśmy wiec już prawie śladu po niej nie ma, jeszcze chwila i stary dom też zostanie wyburzony i będę działać już się doczekać nie mogę.
Męczy mnie strasznie ta łezką nawet się zastanawiałam, czy ewentualnie nie można by było zrobić mniejszej wysepki, na której byłby tylko ten kamień, przy nim posadzona magnolia zatopiona w bodziszkach, molinii i żurawkach, a na wiosnę cebule... pomóżcie...
tak sobie mysle, że dałabym tam same hortensje o ile światło tam będzie docelowo (pamietaj ze zywopłot urośnie) albo jesli magnolia ma zostać poszłabym w dywan z jakiejs trawy i byline chocby szałwia i sesleria, molinia i jarzmianki, rozplenice i rozchodniki...albo stipa z lawendą by nawiązac do przeciwległego boku
ja bym poszła w jakąś bazę trawiastą i w niej sypnięte Twoje łubiny, może czarnuszki czy maki,kępy bodziszków albo szałwi czy rumianków- kilka gatunków odpornych.
Może carex montana jako podstawa plus kępy sporobolusa albo briza media.
trzmielina Minimus jest piękna, ale u mnie w centralnej wymarza co kilka lat. Potem kilka lat się regeneruje. Do tego trzeba by ją pielić przez pierwsze lata, co jest przy takiej powierzchni strasznym wyzwaniem.
Ale faktycznie jest śliczna.
Rozczytałam się
Asia i jej pomysł bardziej do mnie przemawia, ale jeśli za drewutnią po prawej ma być drugi okrąg to jestem za Ewą i pozostaje tylko problem wykształtowania rabaty wis-a-wis domku.
Magnolie z reguły określane są mianem krzewów lub drzewek wielopniowych, u mnie sporo magnolii...możesz porównać.
Moje typy to Genie, Nigra, Jolante, Galaxy duża, ale jest kolumnowa
Ewuś magnolia na pewno będzie, tylko teraz się zastanawiam czy jednak tak jak piszesz, nie dać tam kolumnowej, żebym później niespodzianki nie miała z tą Judy