Danusiu a czy tą irgę da się opanować? czy ona nie jest bardzo ekspansywna? można tak ja prowadzić żeby tylko trochę wieksza była niż ta świeżo posadzona?
Mirello muszę napisać, te trawki brązowe nie do końca mi podchodzą, zauważyłam, że ładnie się komponują z żółtymi kwiatami lub liśćmi, inaczej są bardzo smutne. Moja jest nn, jeszcze w doniczce.
Jesienne dekoracje-
tuż przed przymrozkami ścięłam kwiaty lawendy i zrobiłam skromny bukiecik
A do tego kupionego wianuszka dodałam tylko wstążeczkę, chyba nic więcej nie trzeba...
OK, czyli nie w tym miejscu co na rysunku. Faktycznie, tak to by były schody dwa razy na tę samą stronę. To w tym miejscu właśnie można wkomponować 'Varelle" (sa dośc drogie) , a zamiast dolnego schodka róże. Zmieściłyby się trzy 'Varelle'? Może między nimi jakaś trawa ozdobna albo bylina kwitnąca? Ale to chyba za dużo, skarpa jest chyba niezbyt duża.
Można też tam gdzie na rysunku są nietrafione schody zrobić górą dużo lawendy (na szerokość 2/3 odległości między słupami tarasu, tak żeby dochodziła do kosodrzewiny),a na dole na wysokości lewego słupa (lewego patrząc od strony ogrodu)róże przerwać sosnami'Varella' albo inna kulistą odmianą kosodrzewiny, żeby pas róż nie był zbyt monotonny.
Ja kiedyś dużo czytałam o roślinach w książkach, gazetach.ale doszłam do wniosku, jak w ubiegłym roku trafiłam przypadkowo na Forum ogrodowe,że tu więcej wiedzy możemy uzyskać, a jeszcze z tego rejonu co i my mamy nasze ogrody.To już jest suuper!!
witajcie Bogusiu i Haniu
siedzę teraz w domu i czekam aż mgła opadnie...ale i tak za chwile będę musiała jechać w takiej aurze po serpentynach...
dzisiaj, teraz tak beznadziejnie jest...
mozesz mi powiedziec ile taki około jeden bruner ma średnicy? bo wypatrzyłam je u Ciebie własnie i chce miec takowe przed domem przy bukszpanie i zastanawiam się czy nie za duzo meijsca tam zostawiłam, byłabym dźwieczna za pomiar
Piekne zestawinie jak wszystkie zresztą a modrzewiowa powala
No widoczki mniam, mniam,takie smakowite...te kulki zieloniutkie i trawki..boskie bym powiedziała.
A te trawy w tej Waszej szkółce - o jeny jaki wybór.........nic tylko brac, brac całymi zagonami jak dziewczyny juz pisały..
Ponieważ ja rodzinnie i zyciowo zmuszona jestem do częstych podrózy na trasie Łódź - Wrocław wiec i ja poprosze o namiar na te szkółke z takim bogactwem traw i.....miłym panem Stefanem...może wiosna tam zawiatm ....
Z góry dziekuje i pozdrawiam
Jak tam cebulowe ?
U mnie koniec sadzenia ogłosiłam w mniniony weekend.Uff...teraz tylko czekam na wiosne
Luciferek rośnie w jednym miejscu już 5 lat (od 2009), ma tam tulipany które już nie kwitną i cebulki się zagęściły, pora to przekopać , dać lepszej ziemi.. wybrać okropne tulipany bo straszą wiosną. Wykopuje sie teraz, tylko piszą by wtedy zimować .. i nie przesuszyć.. z drugiej strony swoja posadziłam na jesień..
Co się będę martwić i tak nie znajdę czasu na wykopanie Są pilniejsze rzeczy.
A kępa jest ogromna i bardzo mi sie podoba Po wyprostowaniu jest wyższa ode mnie
Mam dwie bardzo duże hortensje ogrodowe, słabo kwitną, więc w tym roku postanowiłam je okryć, bo już za duże na hodowlę w donicach. Włóknina już kupiona, tylko kiedy to zrobić? Pierwsze przymrozki juz są, liście i kwiaty zważone.
Jeszcze raz dziękuję, że do mnie zajrzałaś.. na dietetyczny cukier
W szklarni jeszcze samo zdrowie sie trzyma.. ale wystarczy na kilka dni .. i koniec..
A te są najsmaczniejsze.. i te Muminek uwielbia
We wrześniu posiałam buraki naciowe do szklarni (po ogórkach, co roku tak robię) już są do zebrania.. kroję, do woreczków, mrożę i wystarcza na całą zimę.
Uwielbiam trawy i ubolewam, że mam za mały ogród, bo rosłyby wszędzie
Patrzę na klona i widzę, że może sie jednak wybarwi.. jeszcze dziś ma być przymrozek a potem już cieplej.. to najładniej wybarwiające sie drzewo u mnie..
A pod spodem listek na rodku popełnił samobójstwo..
Dziewczyny dziękuję, że mnie odwiedzacie a tym bardziej, że zostawiacie same miłe słowa
Ostatnio mało co robię w ogrodzie, gdyż mój stan – jestem w ciąży nie bardzo pozwala mi być aktywną. Poza tym te mdłości i uczucie ciągłego zmęczenia… ale jestem bardzo szczęśliwa, że będę miała drugie dziecko