Bleebla cieszę się, że podoba Ci się zdjęcie robione niecyfrówką
Dzięki
A czas - wiecznie marudzę, że mam go mało bo chciałabym więcej zrobić ale Kasia mi kiedyś napisała mądre słowa i troszkę zwolniłam
Na 7 do pracy.
Przed 15 odbiór Synka. Obiad, zakupy, ogród - Synek, Synek, Synek...
Jak uśnie - po 20, 21 ogród, sprzątanie i domowe obowiązki, czasem film, żadko książka chociaż bardzo lubię
Irenko jak pierwszy raz zakładałam bordy to założyłam odwrotnie, co widać na zdjęciach sprzed więc musiałam je poprawiać.
Margarytka już tak od miesiąca
Mam nadzieję, ze tak było Kasiu, pozdrawiam
i znowu róża, ciekawa jestem, czy też ktoś ją ma i jakie ma z nią doświadczenia?
Super Dorothy, róża kaskadowa, wytrzymała w donicy na zewnątrz mrozy do -29 mocarna babka
A to ciekawe bardzo czekam na moje z niecierpliwością....w innym miejscu zabierałam już w pąkach i dawałam w inne miejsce, na początku klapły, ale codziennie podlewam i powoli na baczność stają...nic tylko przesadzam
za to daje czadu, ta kępa jest ogromna, 1,5m chyba
myślę, że przeżyje przesadzanie, w zeszłym roku przesadzałam żywotnik wschodni, który rósł kilka lat na jednym miejscu i jak na karłowy egzemplarz rozrosł się dosyć mocno, ale przesadzanie jak najbardziej przeżył
Walczyliśmy i 2 lata miałam spokój, trawnik i rośliny odżyły, bo tak z rana to i 15 kopców nas witało! i znowu jest,ale systematyczne działanie i od razu, daje efekty
jak sucho, to faktycznie masz z głowy, u mnie pożywienia mają w bród
zaraz śliczne kępy, wielkie mam ...margerytek ogrodowych zakwitnie, białe
Robert, przede wszystkim mam wrażenie, że wszystko równocześnie, ale z werbeną szok, bo rok temu to ja dopiero w czerwcu siałam i kwitła później ....dużo!...u Ani art doczytałam o uszczykiwaniu szczytów dla lepszego rozgałęzienia, tak zrobię z nowymi sadzonkami, ciekawa jestem efektu i jeśli zimy będą nadal łagodne, werbena na stałe zagości, bo przezimuje, wystarczy okryć górę, uprzednio podcinając do 10 -20 cm nad ziemią
a u mnie rowerek do kosz dostał rojniki, coś mi surfinie nie dawały radę
i posiane rudbekie i kosmosy....sucho tu okrutnie, dziwię się, ze dały radę, ale chyba wolą sucho, bo tu są ładniejsze niż tam, gdzie wilgoć...liście w typie firletki i czyśćca, więc lubią sucho
obok, dalej idąc kolejne sucho lubiące, lawendy, firletki, ba nawet chyba liatria....gorzej z żurawką, tą podpala
zaraz pełnia pokazu
i skręcając, zakątek cienia i półcienia...hosty, limki, drzewka na pniu, fiołki, szałwie, złocienie i kwasolubne
Krysiu...nie wiem co najpierw chwalić...i róże piękne, i ostróżki, i liatry gęściutkie już niedługo...rabaty wypasione, lubię taki przepych
Interesuje mnie berberys u Ciebie, ładny kolor ma. Zastanawiam się nad jedną taką dziurą u mnie na rabatce i potrzebowałabym koloru, ale to musi kolumnowo rosnąć...i berberys mi do głowy przyszedł...jak ten Twój rośnie? I jak się nazywa?
Nic się nie dzieje. Późno wracam do domu, komary gryzą, po ciemku nie da się pracować w ogrodzie. Nie mogę skończyć rabaty... ehhh.. Choć wczoraj sadziłam o 21.30 moje nowe dary (naparstnice), które dostałam od Małej_Mi.
Dary od Anabell już dawno wsadziłam, a dostałam wiele, paka ważyła chyba z 10 kilo kostrzewa niebieskia, stipa, jeżówka, arcydzięgiel, dalie, hortensje, ożankę
Za wszystko bardzo dziękuję Teraz tylko czekam na efekty