Dzisiaj jest jeden z tych dni tygodnia, w których już minutę po robocie mogę być w ogrodzie.
A zatem - zważywszy zaobserwowany stan miskantów SilberSpinne - rzuciłam się do przycinania tych, które się jeszcze ostały.
Zobaczcie, jaki to stan :
Jeszcze nigdy nie przycinałam traw tak wcześnie i do tego nigdy przy przycinaniu nie były w tak zaawansowanym rozwoju!
Ślicznie, i jeszcze ten mech pomiędzy. Piękny obrazek. Zaraz po kwitnieniu rozdadzam swoje przebiśniegi i robię więcej kępek. Jak mam teraz pięć to będzie dziesięć
Też zainwestowałam w nowy sekator, taki sam (albo bardzo podobny ).
Nie ma porównania z moim starym no name (muszę go naostrzyć, może nie będzie jednak taki tragiczny ).
Baleriny mam 2 .Jedna taka sierotka kilkuletnia, cos sie zebrac nie może , nawet przez moment chciałam ją wykopac, ale została. Druga znacznie młodsza a juz ją dogoniła .
Na jesieni na skarpę dosadziłam Cornelię , zobaczymy jak sie zaprezentuje .
Jarzmianki bardzo lubię , choc ciemne kolory słabo sie trzymają u mnie.
Co jeden ciemiernik to piękniejszy, ale ten na pierwszej focie tylko pozazdrościć (pozytywnie). Może też się takich dochowam.
U ciebie już wiosną pełna gębą.
U mnie mokro. Lenia mam. Pogoda beznadziejna szaro buro, pada deszcz.
U mnie znowu roje komarów nad kompostownikiem widocznie czują ciepło.