Dziewczyny, baaaardzo wam dziękuję za burzę mózgów

.
Póki co najbardziej do mnie przemawiają (kolejność przypadkowa): śliwa wiśniowa Nigra/Pissardi, jabłoń Van Eseltine i świdośliwa Obelisk. Wszystkie można regulować cięciem bez szkody dla urody

.
Zdecydowanie chciałabym kupić stacjonarnie, poszukam, popatrzę co jest, jakie i za ile

.
Jak znam życie skończy się na najłatwiej dostępnej śliwie wiśniowej

. Ta ma też tę zaletę, że jest bordowa a to bordo jakoś mi tam pasuje.
Jakby coś jeszcze komuś przyszło do głowy - będę wdzięczna

.