No wszytko jasne... czytam, że Vita miała nieudane podejścia jak i Mariola... będę sie zachwycać u Angoli.... a u siebie posadzę przetaczniki czy inne niebieskości.. ja kokorycz pogiętą.. zobacz jakie ładne ma liście .. nie musi kwitnąć, a nadaje się do cienia.
Mam kilka nowych zdjęć. Ostatnio zapomniałam aparatu. Mam tylko zdjęcia z komórki.
Warzywnik:
pod drzewkiem mini ogródek ziołowy
i jeszcze
Kwitnące czereśnie
ścieżka
A to kilka z poprzedniej wizyty:
kuchnia
pokój w altanie (teraz już są zazdrostki)
Na ogrodzie nie robimy póki co nic prócz plewienia. Czasu mało, a to trzeba wszystko przemyśleć, zacząć od trawnika, planowania rabat, żywopłotu. Chciałabym zachować taką dziekość i naturalność jak jest teraz- z tym, żeby wszystko było bardziej pod kontorlą. To praca na lata pewnie
15 cm? Moje też coś koło tego mają, jedna będzie kwitła, wiem od wczora i cieszę się, bo będą cebulki przybyszowe. Poza tym to nie bardzo mogę w ogrodzie pracować, przeszywające do szpiku kości zimno, deszcz, ciemności...listopad normalnie! Czasami słońce błyśnie, więc parę fotek zrobię i czekam na ciepło.
Tess, chyba wiem co dzieje się się z moimi szachownicami. Każdego roku, w sierpniu wykopuję wszystkie cebule, funduję im ze dwa tygodnie leżakowania w przewiewnym miejscu i sadzę ponownie.
Wydaje mi się, że powinnam to robić co dwa, trzy lata. Kilka szachownic uniknęło moich wykopków i...mają pąki kwiatowe.
Zawilce blanda, chyba odmianowe. Nareszcie trafiłam na takie, które nie zawodzą wiosną.
Tez jestem ciekawa efektów kupiłam jeszcze : trzy szt powojników bylinowych dość niskich : 1m, i płożących sie chce je posadzić na rabatach pomiędzy innymi roślinami :
Zobaczymy co z tego wyjdzie dziś już dwa posadziłam - zostało mi jeszcze 11
Odziedziczyłam czereśnie, które teraz pięknie się obsypały na biało:
mam też taki krzaczek:
i nie mam zielonego pojęcia co to jest
i rabatę na którą nie mogę patrzeć bo taka okropna(choć kwiatki ładne- oczywiście nie wiem co to za kwiatki)
a to jest ofiara prac ogródkowych, zobaczymy czy cebulki przeżyją przesadzanie w trakcie kwitnienia. Jeśli nie to ok, aż tak mi się nie podobają te 2 kolorowe tulipy!
Dokupię jeszcze jakieś kwiaty może tulipany, trochę bukszpanu, bo na wysiew rzeżuchy chyba troszkę za późno no i wystarczy tego dobrego. W tym roku jakoś wszystko tak na szybko będzie
Mam jeszcze hortensje. Dokupiłam dziś nową bo poprzednia mi się brzydka robi i nie wiem czemu... może w domu za ciepło. Podlewam systematycznie wiec sucho nie ma.
Tego nie przytuliłam... nie sądziłam że lawendę w stożki się formuje. Ale czego to ludzie nie spróbują!
Donicę kiedyś obsadzoną postawiłam przed domem wraz z oliwką bratkową, Wiem, nie powala, muszę bratki zmienić na coś oc będzie pasowało do oliwki. Macie jakieś pomysły?
a to przytuliłam i nawet udało się ipomea batatas kupić, ale nie mieli tych zielonych niestety.... nie wiem czemu myślałam, że sadzonki to ziemniaki są!! [batatas ?!]
wykonałam też pierwsze w życiu prawie kwadraciki bukszpanowe wraz ze skarpetką. a boxuski ciachnęłam tak jak radzi szefowa. Choć jeszcze nie jest równo, to daję im szansę trochę podrosnąć.
tadammm.....
pomażyć mogę, że kiedyś tu będzie pięknie.... w ramach obwódki z patyczków będzie żwirek. kurczę, jak kupowałam te kulki to myślałam że takie duże są, a jak zadołowałam dwie to kurna one są takie małe!!!
Dzięki Irenko. Rzadko zaglądam, ale teraz wpadlam, to wstawię parę fotek. Dziś trochę sprzątałam i parę bardzo prostych dekoracji świątecznych się pojawiło, przy okazji stłukłam 4 szklane jajka wrrr....
najpierw wianek, stary z mchu, tylko doczepiłąm jajko i zająca z masy solnej, trochę brzydko nitki widać ale co tam
trudno się nie zgodzić ... że bardzo dyplomatycznie to ujęłaś ...
lepsze oj lepsze ... a gdybyś widziała moją absolutnie zadowoloną "mnie: a'la pomysłowy Dobromir gdy te siewki planowałam powtykać dla efektu niebieskiego obłoku ponad (ba ... nawet sobie przyszłościowo obcykałam, że liście będę tym niezapominajkom obcinać żeby ich nie zdemaskowano ) ... chociaż najlepsze to było chyba jednak jak u Małej zobaczyłam,i doczytałam, ze ona sama (znaczy ta roślina nie Ania) robi za brunerę i za niezapominajki ... rozczarowanie przy tym to pikuś
Madżenko ja pojąć nie mogłam jak u was może nie być rozsady rzodkiewki ... i o so chodzi z tym, ze pan popatrzył i tak dalej ... ... i to nie świadczy o IQ ... tego będę się trzymać ...
Anek ty to nawet nic nie mów bo to fszystko przez Ciebie ... a wczoraj byłaś zmęczona i do głowy Ci nie przyszło, ze można takiej alpejskiej spekulacji dokonać w kwestii roślinki tak oczywistej ...
dziś mogę napisać, że wiem iż brunera zwana jest "niezapominajką kaukaską " ... właśnie ze względu na niebieskie kwiaty ... tylko nie wiem czy w związku z tym wczoraj byłam bliżej czy dalej
Dziękuję za odpowiedzi.
Dziś sprawdziłam dokładnie kompostownik i niestety jest on cały wybetonowany.
Tą ziemię która w nim jest po jednej stronie faktycznie muszę przesiać.
Druga strona jeszcze sie rozkłada ale nie śmierdzi na szczęście.Kupie jakiś przyspieszacz i przerzucę ponownie obsypując warstwy preparatem.
Całość ogrodziłam siatką ,by moje stworzenia mi tam nie wchodziły a obok usypałam pryzmę "naziemną":
i dodatkowo mam jeszcze miejsce do przerzucenia
Mam nadzieję że zrobiłam wszystko zgodnie ze sztuką i w przyszłym roku będe miec własną ziemię na rabaty.
Pozdrawiam