Tydzień minął jak zwykle pracowicie - bo jak tu nie wykorzystać tak pięknej wiosennej pogody.
W sobotę od samego rana wprawiałem się w sztuce "bonsai" ćwicząc na dwóch prawie 2 metrowych tujach kulistych, w ogrodzie moich rodziców, które ocaliłem od wycięcia.
Zobaczcie sami co z tego wyszło. Zapewne daleko mi jeszcze do doskonałości ale dopiero się uczę przycinania i dlatego będę wdzięczny z każde słowo konstruktywnej krytyki.
Teraz pozostaje czekać i regularnie przycinać powstające kulki.