Pola, wszystko można rozmnażać, ale nie mamy cierpliwości, od razu duże chcemy, aby było widać
Ogród duży, ale tyle kretyńskich pomysłów, ze szok, a najciekawsze, ze do pewnego momentu mi sie podobało
tu mam takie miejsce, gdzie wielka glicynia, najpierw dałam tam tulipany, potem hosty, potem koło powiększałam i zrobiło się bezsensownie, ani kosić ani chodzic tamtędy, dlatego jak tulipany przekwitną, wyciągam je i hosty, przesadzę a tu posieję trawę
tylko gdzie te hosty dać, mam jeden pomysł, ale muszę najpierw kolosalną pracę z kosodrzewiną odstawić
Tu kawałek stopy betonowej widać - ma być głęboka na co najmniej 0,5m...
nie chciało mi sie odkopywać gabionu bardziej z kory
EM do mokrego betonu włożył długie pręty - by całość była bardziej stabilna. Prętów nie widać - są w środku obsypane kamieniami - chodziło o to by gabion się nie wywrócił.
Wątpię...w domu tylko szable i storczyki są w stanie przeżyc, ale w ogrodzie jakoś mi się udaje
moje sadzonki bukszpanu, co psy ułamały, ja do ziemi i rosną sobie
ciachnę, niech się zagęszczają, a z tyłu pełno patyków hortek, ciekawa jestem ile przetrzyma
Strasznie dawno mnie tu nie było, ale najwyższy czas na powrót wiosna w ogrodzie, a tu taki mak
Hanuś, cudny jest
Jak Ci się uda odkopać, to zapisuję się na ten kawałek korzenia obiema rękami
U mnie podejrzane o bycie Patty's Plum nawet wylazły z ziemi, zobaczymy jak zakwitną
Tym razem u mnie prąd był ale tak się cieszyłam, że leje, to nawet bałagan po wietrze aż tak nie boli
ale miałam skubać tutaj trawki i nie dałam radę
no i te moje siewki naparstnic muszę przenieść, będzie zabawy
Zastanawiałam się o co chodzi z tymi klockami. Myślałam, że z Małym w Lego się już bawisz.
Ja jednak nie mam gliny. Mam wielgachne kamienie. Jak sadziłam róże zastanawiałam się, czy lepiej wyciągnąć z ziemi wielki głaz - wtedy od razu otwór jest adekwatny do potrzeb róży, czy też szuflować żwir - lżejsza nieco praca. Ja w rodzimej ziemi już nic nie sadzę (bo jej nie ma), daję zawsze z zaplecza kompostową albo kupną. I denerwuję się, że korzenie niektórych drzew tak potrafią poprzerastać resztę nasadzeń na rabacie.
Była fajna, bo w ogrodzie rok temu werbenę siałam w czerwcu, tym razem 17 marca, ciekawa jestem, co mi wyjdzie pozdrawiam
piwonie i drzewiaste i normalne ruszyły, lubię te czerwone ząbki
tak sobie patrzyłam, jak już nieźle wyhodowałam bukszpany i kulka na kulce juz widoczna, może sobie uprościć i w kostkę ją teraz ciąć
a tu gdzie wrzosy, zrywam jeszcze darń i dosadzę z 6 sztuk, bo zmieniło sie po wsadzeniu tych złotych cisów
pasuje teraz do cisów, w pobliżu pergoli
a tu albo pomponiki zrobię, albo nowe sadzonki z tego