Ponieważ jestem jeszcze pod wrażeniem roślin balkonowych, jakie zaprezentowano w Essen, oraz słuchając prognoz, że podobno wiosną szybko przyjdzie, postanowiłam powspominać moje rośliny, jakie miałam w donicach.
Jedna czy dwie jak widzę - budleje to nieproporcjonalnie wygląda, jakby czegoś tam brakowało - ale ja nie jestem w ogóle za budleją, powali się na róże - zamiast tego proponuję same róże ale duuużo ich za tą lawendą, a najwyżej w różach trzeba zamieścić 3 kule na pniu, żeby zrobić wyższe piętro.
Wiśnia Umbraculifera ma zielony kolor, u Ciebie jest narysowany czerowny, czyżbyś myślała o Prunus cerasifera "Nigra" ?
Tsuga canadensis Pendula w prawym rogu będzie za mała jako roslina w róg, tam potrzebne albo drzewo liściaste, albo świerk serbski lubb miłorząb Pendula na wysokim pniu, żeby stworzył parasol.
Jedeloh za berberysem będzie ładnie, ale berberys musi być z gatunków niskich, i to cięte w kulkę. Za Jedelohami ekran z cisa w pionie narysuj na prawej ścianie
Drzewo za kolistym placykiem czerwone, albo buk RFohan Obelisk albo śliwa wiśniowa wielopniowa nie na kiju.
Jeśli w realu to wejdzie to jest super.
Mnie się jednak wydaje, że cis ekran się nie zmieści. Musi być w miarę niski, żeby kula na pniu na niego nie wlazła, albo wiśnia dość wysoką - pień ponad 2 m.
Danusiu, zawsze kopczykowałam. U mnie jest dość zimno i silne wiatry ze względu na otwartą przestrzeń wokół. Róże nie przezimowały dwóch poprzednich zim. Jesienią kupiłam sześć nowych (w tym trzy angielskie) i okryłam je nie tylko piachem, ale jeszcze gałęziami jodłowymi. Mam nadzieję, że mój wysiłek się opłacił.
Moja jedyna róża, której nie muszę nawet okrywać jest taka niepokaźna, ale jakże urocza. Dostałam sadzonkę od sąsiadki, u której chorowała i u mnie także.
Aniu to rodzaj Delachampia zawiera około 120 gatunków tych roślin , a nie jest to krzyżówka 120 gatunków.
Dalechampia należy do tej samej rodziny co wilczomlecze - Euphorbiaceae.
Ten gatunek przedstawiony wyżej ( Dalechampia aristolochiaefolia) pochodzi prawdopodobnie z Kostaryki. O klimacie i roślinności Kostaryki mamy w tym artykule.
Chyba dlatego tak trudno ją uprawiać.
Potrzebuje do dobrego wzrostu dużo, dużo słońca lub półcienia i umiarkowanie wilgotnej ziemi. Dużo ciepła, o co u nas w niektóre lata jest trudno. To zdecydowanie roślina nie do naszego klimatu.
Danusiu, czy to znaczy, że lepiej unikać sadzenia orzecha włoskiego?
Wcześniej czytałam, że sumaka też nie warto..
Jest jakaś "lista roślin", których lepiej się wystrzegać ?
Nigdy tych roślin nie przechowywałam, bo do tego jest potrzebna oranżeria i chłód około 10 stopni. A takich warunków nie mam.
Podobno można robić z nich jesienią sadzonki i trzymać około 18 stopni aż się ukorzenią na jasnym oknie. Potem temp. się obniża jak zimą i wiosną wystawia sadzonki, uważając aby ich słońce nie przypaliło.
Ja jednak do takich roślin podchodzę bardzo sceptycznie i wolę co roku kupić, To nie kosztuje wiele, a zaoszczędzi mi wiele nerwów. Po prostu nie mam co się zawzinać jak i tak nie mam odpowiedniego miejsca.
Wyrzuć, póki czas, ja swojego tez wykarczowałam za płotem i posadziłam tulipanowca.
Pod orzechem nic nie chce rosnąć.
Orzech włoski to niezbyt korzystne drzewo jeśli chodzi o uprawy czegokolwiek pod nim.
Zawsze tam jest sucho. Nie wiem na ile to jest prawdą, ale pokazują się takie opinie na specjalistycznych forach ogrodniczych, że liście orzecha włoskiego zawierają szkodliwe substancje.
Ja tę informację także miałam zakodowaną o szkodliwych fitoncydach. W jednym z ogrodów które wykonywałam- ziemia pod tym drzewem zawsze była sucha i trawa nawet nie chciała rosnąć.
Często jest on atakowany przez grzyba wywołującego groźną chorobę antraknozę. Jest to najgroźniejsza i dość powszechna choroba tego drzewa. Zwalczać można przez zbiór i niszczenie porażonych owoców i liści, w których rozwija się grzyb oraz w przypadku młodych drzew opryski. Starych na ogół się nie pryska, bo są już za wielkie, a zbiera i pali liście.
Dodatkowo liście orzecha włoskiego zawiera 5-hydroksy-1,4-naftochinon - substancję działającą niekorzystnie na niemal wszystkie rośliny w sąsiedztwie orzecha, która spowalnia ich wzrost, a większym stężeniu może powodować ich zamieranie. Może to dlatego kompost z liści orzecha uważany jest za trujący.
W innym z ogrodów gdzie musiał zostać wokół orzecha wykonaliśmy rabatę wyspową wytyczając dokładnie granicę i kant trawnika. Na tej wyspie posadziłam biało obrzeżone funkie i konwalie na przemian. Mają stworzyć zieloną poduchę.
O kurcze wlasnie zauwazylam, ze pomylilam wisnie ze sliwa.Tzn. ze jak Gardenarium napisala mi o wisni to przeczytalam to jako sliwa(ktora ma kolor lisci bordowy).
Juz sprawdzilam sobie ta wisnie.Faktycznie dobry pomysl.Jest taka delikatna.
Myslicie, ze bedzie ok po 3 z kazdej strony?Moglabym przy nich posadzic jakis 1 rzad czegos: traw lub jakas inna roslinnosc.