Ok Aniu raz na miesiąc (nie za często?) będę się przypominała
A na dzień dzisiejszy jestem przekonana do winobluszczu na płot i może gdzie niegdzie tawuła. Do tawuły może coś dojdzie. Zima długa więc pomysłów szukam i podpowiedzi tym bardziej
A Wszystkim Uroczym Zaglądającym życzę miłegoi spokojnego tygodnia , bez żadnego wariactwa ... No chyba ,że macie ochotę .... Wytrwania życzę przed tym kolejnym dłuższym weekendem i krótszym tygodniem
I masażystę wysyłam , jakby ktuś już nie mógł...
Tesiu Dzięki ja jestem najszczęsliwszą babcią na świecie one zjechały na stałe do swego krajiu i swego domku .Dlatego mieszkały u nas przez 4 miesiące ale już są u siebie Dzięki że zagladasz . Taki koncert nam dziadkom urządzili latem .Cały tydzień się przygotowywali .Były zaproszenia z godziną i krzesła ustawione dziadkom w cieniu śpiewy .Koszt tego koncertu 5 zł wstęp.Uchachalismy sie strasznie jak poważnie do tego podeszli .
Ja miałm tak kilka razy. Po pierwsze za późno nawoziłam ( a Ty nawozisz ręcznie czy siewnikiem? ) Jak siewnikiem to może być to, bo dokładnie od linijki jest. Po drugie wszystko sie polepszyło jak zrobiłam wertykulacje we wrześniu bo po prostu było za gęsto trawy i po opadach rudziała.
Bardzo proszę o pomoc w identyfikacji. Obie jaszczurki znalazłam na działce pod Warszawą. Napatrzyłam się, obfotografowałam na wszystkie strony. Ale gdy próbowałam je zidentyfikować to podobne są do niczego. Jak na początkującą dla mnie wszystkie jaszczurki wyglądają inaczej niż te moje działkowe. "Duża" sfotografowana na początku maja a "mała" na początku sierpnia.
"Duża"