Ale ładne to zdjęcie Ten bodziszek taki wysoki? a ja myślałam że bodziszki to tylko takie jakieś niskie raczej są...
Nie będę oryginalna i powiem, że czerwony wrotycz szkarłatny też mnie urzekł - bardzo fajna ta margaretka.
A rodki pięknie Ci kwitły - miałaś takie małe Pisarzowice
Tesiu tujon to jest składnik wrotyczy. Robię z niego gnojówkę + pokrzywa.
Niektórzy się śmieją z jego działania ale u mnie działania robali na roślinach nie widać. Teraz podlałem gnojówką skrzyp + pokrzywa a potem w lipcu powtórzę wrotycz + pokrzywa. I na tym koniec zasilania w tym roku.
Haniu
Wczoraj jak przed okienkiem zasiadłem
aby bitwę jak pod Grunwaldem zobaczyć
to dziś, oczywiście nie wiem czy zgadłem,
rycerze drewniane miecze musieli połuczyć.
Gosiu, Renato dzięki. U Was cieplej jest i rośliny wcześniej startują. Możliwe że wrotycz robi dobrą robotę a może w tym roku jest dobry czas na róże?
Haniu generalnie hibiskusy późno się budzą - tak około połowy kwietnia. Widzę po swojej białej, że ona mniej jest odporna i jeszcze później startuje. Możliwe że
wynika to z jej młodego wieku (ok. 5 lat).
O zobacz to jest "mamuśka liliowa" i ma już pączusie kwiatowe.
A to biała i pączków brak i listki marniejsze. W poniedziałek będzie podlewanie gnojówką i dostanie wzmocnioną porcję. A i podlewanie ma znaczenie - bo wiesz doskonale że hibiskusy lubią wilgoć.
Madziu oregano już ma kilka lat, przycinane, przesadzane wiele razy. Tu rośnie z bazylią której nie udało mi się oddzielić od niego.
Oprysk na mszyce też już robiłam bo się pojawiły. Robiłam też już dwa razy oprysk zapobiegawczy przeciw grzybom.
Rumianka Eliso, pachną tylko te ciemno różowe, te jasne tak ledwo co
Ale ich widok rekompensuje
Joku Jolu, ona pachnie delikatnie, to jest jakaś z pnących róż, ale masz rację róż o podobnym kwiecie jest sporo. Mój wrotycz podpieram tylko z jednej strony i na razie daje radę
Miałam przed laty takiego złocienia, ale bardzo się pokładał więc w końcu go wywaliłam. Kojarzy mi się z ogrodem mojej nie żyjącej już cioci. Bardzo mi się podobał, zapamiętałam go na długo.
Ta żółta róża to może Lichtkoenigin Lucia? Pachnie? Mam ją, rośnie dość wysoko. Jak na moje warunki. Chociaż róż o takim kolorze i kwiatu i pąka jest chyba sporo.
Kami, nie jest tak dobrze, jak mogłoby to pozornie wyglądać
Dziś przy plewieniu obczaiłam skupiska larw opuchlaków przy żurawkach, nie wiem co robić, chyba wrotycz nastawię. Dodatkowo martwi mnie cis wzdłuż płotu. Z daleka piękny, cały w zielonych przyrostach.
Jednak przy bliższej inspekcji zauważyłam niepokojące lekko zbrązowiałe, pożółknięte, sypiące się stare igły. Obawiam się, że podstępna hadra - misecznik cisowy mi zaczyna szkody robić Miałam resztkę substrala na miseczniki, więc od razu zapodałam. Ale mało tego było, w poniedziałek atakuję chemią! Chyba bym się zapłakała jakby mi cisa załatwił
No to na tym robaki mają się zaje...ście dobrze Ja im preparować z tego specyfików nie będę..
Tak samo w szklarni.. jest sałata, pomidory, ogórki, różne papryki.. a ślimaki zjadają mi tylko jedną odmianę papryki!! Zżarły co do listka!! Robale wiedzą co jest dla nich dobre , zdrowe i smaczne..
Podejrzewam, że Waldek miała na myśli ten dziki wrotycz.. który rośnie na ugorach..Tanacetum vulgare. On ma działanie niszczące na robale.. dlatego na ugorach ma sie dobrze, jego robale nie jadają z własnej woli
A t o moje robale kałużowe.. oznaczyłam skąd dokąd sięga.. i pakuje przez wszystkie lilie.. grzbiecik widać ale na tej rozdzielczości nie widać.. , w tle kolejny potffór..
Do doniczek nad powierzchnia tez wskakują..
Znów mam powywalane donice.. zdrowia do nich nie mam..
To na foto to złocień różowy na 100%..i pod taką nazwą go kupowałam.. jeszcze 2009 roku. Myślałam, że jak się nazywa różowy to kupię różowy.. i kupiłam I kolor był odjazdowy..
Może tu będzie widać jak świeci..
Nie widać..
mówisz nalewka ze złocienia.. to teraz wiem dlaczego tak go uwielbiają ślimaki.. naleweczkę maja za darmo.
prawdopodobnie to jest Złocień Różowy
Wrotycz Różowy Pyrethrum
(Chrysanthemum coccineum)\ odm.'Robinson Giant Mix'
kupiłam nasiona i wysiałam ale marnie wyszedł, nie wiem czy ze dwa się ostały
Miał być na nalewkę (wg receptury Waldka - "jeżyka", który zniknął z forum )
Baaa.. konia z rzędem dla tego co wie.. Pan powiedział, że wrotycz, na kartce pisało (pismo odręczne) Leucantemum.
Leucantemum to nic innego jak jastrun czyli złocień czy margerytka.
Mam złocienie i są podobne. I to będzie to, ale jaka odmiana??? Kupione w Wojsławicach Ja wściekle różowe i jasnoróżowe.. i inne złocienie i margerytki. Ale te wściekłe różowe są najbardziej podobne. Kolor nie wyszedł, ale to jaskrawe jest ..