Witajcie, wczoraj nie brałem komputera , miałem wycieczkę w planie i udała się ale o tym chyba jutro, chyba że może mi się uda coś napisać. Dziś zdjęcia z niedzieli, nad rzeką.
Weroniko, Jesień polecam. Że tęsknisz, nie dziwie się i to podwójnie. Za rodziną i widokami. Do Irenki się nie mogłem dostać nie otwierała mi się strona i nie wiem co u niej.
Haniu, Mam nadzieję że wysyp trwa. Przy grzybach, to trza się narobić.
Magdziu, ładnie sobie poczynacie w lesie, nie ma co. Aż ślinka mi pociekła.
Marzeno, teraz jestem w oku cyklonu. Już piękniejszych widoków chyba nie zobaczę. Kolorki dopiero się zaczynają ale za dwa, trzy tygodnie, to będzie się działo. Rzucę robotę i będę latał z aparatem.