To tu- to tam- łopatkę mam !
16:08, 07 lis 2022
Wszystkie zapominacie, że od roku działam w innym schemacie dnia.
A wracając do kancikowania jesiennego- kilka lat temu zmotywowała mnie do tego jedna z forumek. Od kilku miesięcy nie widzę jej na forum, ale pamiętam jej słowa o tym, że jesienno-zimowy ogród bardzo zyskuje po zrobieniu kancików. Podczas mglistych i oszronionych poranków rabaty są dobrze podkreślone.
zdjęcia archiwalne jako dowód
Kanciki idealnie się sprawdzają wtedy, kiedy na rabatach robi się pustawo. U mnie jest to wiosna i okres jesienno-zimowy. Głównie wtedy je robię.
Powód drugi kancikowania to gleba z jaką mam do czynienia. To bardzo ciężka glina, z naciskiem na bardzo. Szybko się zasklepia, porasta mchem, proces namakania i obsychania przebiega z zakłóceniami. Pomaga napowietrzanie pazurkami. Dżdżownice w zbitej glinie mają problem z wciąganiem materii organicznej w głąb. Trochę je wspomagam.
Granica rabaty i trawnika- zwróć uwagę na mech.
Tu widać granicę między oczyszczona i zarośniętą krawędzią.
Okancikowane.
