Przyjemne dla oka te kontemplacje jesienne
Wiem, że aster wielki i pewnie pożera wszystko wokół, ale pięknie się w tym kadrze prezentuje
Widziałam ostatnio Lady of Shalott na żywo, naprawdę warto mieć ją w ogrodzie
Całe przedstawienie piękne Scenka 3-4-5 magiczna-o i u Ciebie też ambrowiec w czerwienie i pomarańcze idzie . Ale widzę, że korę masz wysypaną i może dlatego ,że ma zakwaszoną ziemię przebarwia się tak pięknie.
Zdjęcia ambrowca Slender Silhouette dla Eli. Za Twą sugestią to się stało. Posadzone rok temu 25.11, w ostatnim momencie.
Scenka nr 1.
Scenka nr 2. Dwie godziny później...
Scenka nr 3. Rok później.
I w zbliżeniu.
A jeden z nich, najbardziej z prawej, jest widoczny w ogóle tylko w zbliżeniu, bo pożarły go opuchlaki. Góra prawie łysa.
Cis Hoseri - nie wiem co dzieje się z moimi cisami ( dwa po prawej) - jeden który wyglądał podobnie niestety usechł całkowicie, kolejne dwa zaczynają źle wyglądać. Reszta ok. Sadzone ok 5 sezonów temu. Korzenie ten wycięty miał ok - nie podgryzione ani nie zalane .
Dziewczyny, znowu mnie mniej na O... chyba życie ogrodowe już takie jest, że ogród, który nie wymaga już takiego natłoku pracy, zmian czy dylematów to fizycznie nie zajmuje tyle naszej głowy. Jestem, cieszę się z niego, odpoczywam, pochylam nad kwiatkami, robię obchód z kawą i patrzę jak to się wszystko rozrasta. To w sumie mój 11 rok przygody ogrodowej. Dużo i mało.
Zdjęć ogrodowych brak bo liście wszystko zasypały jak mnie nie było muszę odkurzyć.
Dla spragnionych jesiennych widoków polecam relację na Facebooku z Rogowa z warsztatów fotograficznych - link do albumu https://www.facebook.com/media/set?vanity=iwona.zastawna.5&set=a.2410055245799458
Danusiu dzisiaj byłam na spacerze zMaja i widziałam 3 piękne duże ambrowce jeszcze zielone troche czerwieni.
Rosną w słońcu. Mój już bez liści a te zobacz jak się trzymają. Może to jakaś odmiana inna będę je obserwować.
Te ambrowce rosły od siebie ok 7 metrów ta sosna srebrna je rozdzielała. Jeden na żółty drugi czerwony
Nie wiem co to za odmiana hakonechloa ale zachwycam się jej kolorem teraz. Kupiłam jako nn w Casto w zeszłym roku. Wiosną jest limonkowa, a teraz dokładnie taka jak na zdjęciu.
Basia - ja sama zaciekawiona bo fajnie poznać historię miejsca, w którym żyjemy "Kamerdynera" w wersji książkowej naprawdę polecam na długie zimowe wieczory
Ostatnio też się ukazała, ponoć ciekawa publikacja: "Kaszebe" Tomka Słomczyńskiego. Jeszcze nie czytałam, ale mam zamiar, tym bardziej, że autor to mój kolega ze szkoły
Haniu Nadzieja umiera ostatnia
A Małżonek się rozkręca w kaszubskich akcentach
Jeszcze jeden czerwony klon, gdzieś mi umknęła nazwa. Posadzony na rabacie, którą w przyszłym roku czeka metamorfoza. Najprawdopodobniej pożegnam się z kosodrzewiną, jej rozmiary są ponad moje siły.
Uszczykiwałam ją co roku, ale jest za wysoka i zbyt łysa dołem.
Chciałabym klona wyprowadzić na jej miejsce.