Gierczusiu, jak juz M. to będzie robić, będę focić teraz ile nie robię te kanciki, ciągle znikają, a tak tylko wąsy z trawy przystrzygę
firletkę mam, jak jakoś będzie mi dogodnie, to wyślę, bo jeszcze chyba ewie będę wysyłać
mam nadzieję, że mi plany się nie skrzyżują, na spotkanie u Alinki, bo jakoś idzie mi wspak
Pszczółko - no tak jakoś wyszło - u mnie ostatnio jakoś tak wszystko bez planu wychodzi....Wczoraj planowałem wgrać wszystkie zdjęcia i....zasnąłem, bo od piątej byłem na nogach.....Wgrywam dalej - teraz może nie zasnę
Haniu ja też dziś zaspałam ale do czego mam sie spieszyc. Jest ciepło ,wakacje wiec lenistwo byc powinno do kompletu. Twój ,, bajzelek" swietny bo chwasty nie mają gdzie rosnac więc i pracy masz mniej. Miłego dnia.
A wiecie ,że ja dziś przeżywam zmasowany " atak " motyli ... Wścikły się czy cuś..... ??..., mój żylistek to był atrakcyjny , owszem , ale tydzień temu .. A one dziś mu żyć nie dają
popełnione...ale z jaką gracją i elegancją, świetnie zgrane kolorystycznie
i tak patrzę na twoje kulki, bardzo dorodne i zdrowe, moje coś chorują..
i podejrzałam pomysły nowe, tworzysz bylinówkę ostróżki są świetne, ale zawsze na początku trzeba myśleć o podpórkach, bo pod ciężarem kwiatów wyginają się i wtedy są brzydkie
Pierwsze zdjęcie z 11 maja, drugie z 30 czerwca...7 tygodni
zmiana w tak krótkim czasie, szok! jest pięknie
woda powoli zejdzie, chociaż u nas coś mówią o burzy, oby nie; firletka radzi sobie wszędzie, więc nie zamartwiaj się
Obiecany kotek... musi być jakiś sąsiadów... i tam gdzie dzieci bo nie jest dziki
Mój Misiek nie gania kotów pod jednym warunkiem, że nie uciekają przed nim Tak to je mówiąc delikatnie olewa Dlatego tyle dzikich kotów mi przychodzi polować na ptaszki...
Umaszczenie miał śmieszne
Jedna strona
Druga strona
Ale i tak łaził za moim synusiem .. jak przysłowiowy pies... i jak prawdziwy pies
Tu było hasło, chodź pokażę Ci gdzie jest dobre żarełko ...grrrr
Ale kotek stwierdził, że się zaprezentuje na kamieniu
Widzę, że kochasz otoczaki Podzielam to upodobanie, tez mam ich sporo.
Miejsce na wodotrysk i trawki śliczne, tylko te duże kamienie jakoś mi nie pasują, może to ich kolor?
Widzę, że Twój tamaryszek też chyba lubi się pokładać. Ja swój zaplotlam od dołu, prowdząc go na tzw. 'własny pień'. Teraz stoi sztywno, tylko wiechę ma rosochatą od góry. A tak ciągle pod kosiarkę mi wpadał
Witam serdecznie wszystkich forumowiczów!
Jestem nowy tutaj i mam nadzieję, że piszę w odpowiednim dziale
Mój problem to dziurawa mięta, nie mogę dojść co to może być. Dzieje się tak tylko jak rośnie w ziemi, czy to jakieś szkodniki, czy może grzyb? Już poddaje się.
Dołączam zdjęcia roślin (jakość może nie najlepsza, robione telefonem):