No więc tak - odnośnie koloru, to różami niebieskimi nazywamy te, które mają fioletowy lub lawendowy odcień, często te lawendowe róże mają nawet w nazwie Blue np. Mr. Blue, Blue Girl czy Blue Moon, w rzeczywistości są to róze wpadajace w fiolet, ale kłopot w tym, ze róż niebieskich nie ma a te, które mamy są powiedzmy, zbliżone do tego, co chcielibyśmy mieć .
Rhapsody jest hm.. no taka sobie, zdecydowanie wolę ją na zdjeciach, w realu nie daje tak po oczach, szybko przekwita a jak przekwita to jej kwiaty siwieją, choroby też jej nie omijają z daleka. Z tego co wiem, róża dostępna jest w Rosarium, moja jest właśnie z tego źródła.
Oj tam, oj tam, pooglądać zawsze można
Basiu, zaraz lecę
Ewuś, jak robię codzienny obchód to zrywam ręką główki, jak robię konkretniejsze porządki to biorę sekator, ale staram się to robić dopiero wówczas, gdy widzę już jak wyraźnie wybiło oczko pod przekwitniętym kwiatem. Przycinanie przy gałązce z 5 listkami ma na celu przyśpieszenie ponownego kwitnienia bo ten zabieg pobudza do wzrostu śpiące oczka.
Witaj Dajanko....wieki cale mnie tu nie bylo ,ale juz jestem,droge odnalazlam Powoli nadrabiam zaleglosci,ale przyznaje sie bez bicia ze bardziej te obrazkowe niz .... Lejcie narody jak w mokre zboze Stesknilam sie za Wami,za roslinami i pieknymi ogrodami,czasem,ukradkiem zagladalam,ale czuje niedosyc ,ktory musze szybciutko zlikwidowac
Witaj Kochana, dziękuję Ci bardzo za komplemencik :*
Na zdjęciu widoczny Hans Gönewein Rose, młodziutki krzew jeszcze, ale już kocham jego kulki .
Olu, ostróżki są i bylinowe i jednoroczne, które masz u siebie? Te widoczne u mnie to byliny, kwiatostany tnę po kwitnieniu, jak troszkę podeschną a karpy nie ruszam, z roku na rok się powiększa . W tym roku akurat są to mniej widowiskowe kwiatostany bo na jesień rozdzielałam kępy, żeby były w kilku miejscach w ogrodzie.
Debro witaj,zmeczona ale i szczesliwa,probuje nadrobic zaleglosci Murek cudowny,juz go koffam Pieknie sie dzieje u Ciebie ,chwile mnie nie bylo a tu takie zmiany,podziwiam Cie Pozdrawiam najserdeczniej z glebi serduszka...
Hm.
Ten kwiat to już troszkę przekwitnięty, ale może zerknij Ewuniu na takie odmiany jak Marie Curie, Aprikola, Rosemary Harkness.
Dziękuję Bożenko, buziam ciepło :*
Julitko, moje terytorium też nie jest zbyt duże, ale co tam, pcham i upycham nogą, ile się da . W zasadzie ok. 20 krzewów już rośnie za ogrodzeniem, ale na oku .
Kasiu, dopóki pęd jest zielony to jej nie odpuszczaj, może coś z tego będzie, chociaż i tak będzie słabiutka i nie wiadomo czy zimę przetrzyma.
Powojnik ładny, będzie pasował do Ilse , wzmocni tony , możesz dosadzić go teraz jak najbardziej, za rok też by się dało, tylko w odpowiedniej odległości.
Pokazuję M jakie już masz owoce i stwierdził, że moje wybrakowane, bo ani jednego owocu hi, hi, hi.... dowcipniś
Wsadziłam do gruntu.. jeszcze żyja.. okazy to z nich nie są bo w wodzie stały do niedawna
Wrzuć na wszelki wypadek kilka patyczków i dla mnie.... jakby jednak odmówiły współpracy
Eluś, piękna Twoja Anabelka, moją te gradobicia zniszczyły, ale i tak trzyma się najlepiej ze wszystkiego. A rudbekie muszę sobie posiać. Tylko nie wiem gdzie
Amisia pozdrów od mojej Amfuni i pogłaskaj ode mnie. Pa!
Też podpieram jak się da.
To i ja poproszę o identyfikację mojej hosty - dla ułatwienia dodam, że ma białe pachnące kwiaty - szukałam dzisiaj w necie w różnych konfiguracjach hasłowych, ale nadal nic mi nie pasuje, jak liść identyczny, to kwiaty ma fioletowe i tak w koło Macieju, szukam, a znaleźć nie mogę
najbardziej zbliżona wydaje mi się odmiana Hosta Plantaginea Grandiflora , przy czym moja ma żółtawo-limonkowe liście i przypala się na słońcu
Gabisiu Koffana! dzięki za cynk - od dawna szukałam obiedki i jak tylko przeczytałam u Ciebie, że jest w ZC od razu po pracy tam poleciałam
ceny to prawda niezbyt zachęcające, ale okazy ładne, dorodne, więc też wzięłam.
jeszcze raz DZIĘKI!! buziam
mini wrzosowisko z mini psem.I tego z tyłu nie widzicie .Na wsi to widok normalnypranie na sznurku
zapasy na zimę dla ptaków
jałowce których mąż nie pozwala ruszyć tzn.przycinać Jako,że jestgłównym sponsorem ogrodu muszę to uszanować. Cieszy się, że kosiarką nie musi tu wjeżdżać
Haniu ,Twoja fotka najbardziej mi sie spodobala,co nie znaczy ze inne to nie ale Twoja jakos mnie za serce ujela Gadam juz chyba glupoty z tego przemeczenia ,upalu i reszty ,ale dobrze ze jeszcze wogole gadam Pozdrawiam,chwale od serca Twoja dzialke i piekne rosliny, zycze milego wieczoru
I dziekuje...za wszystkie dobre slowa....
i jeszcze jedna niespodzianka na mnie dzisiaj czekała - róża, kupiona jako Old Garden Roses NN w Casto za 5zł, bo bardzo nieciekawa była, postanowiła jednak zakwitnąć??!!
może coś z niej jeszcze będzie....