I barwinek. Pokażę Ci jak u mnie rozrósł się w trawie wyrzucony na łąkę. Normalnie łąka jest po kolana i trzeba kosić, a on tłumi trawę i zdobywa co raz większe przestrzenie. Nie mogę zrobić zdj. bez tych suchych badyli, bo mój M akurat tam je w tej chwili skłąduje w oczekiwaniu na spalenie
Przyjrzyj się, na brzegach jeszcze jest poprzerastany trawą, ale głębiej , gdzie rośnie dłużej (tam bardziej pod chrustem) nie ma za bardzo trawy. Nigdy nic tu nie robiłam. To łąka w sadzie.
Te rośliny, które tu wymieniam radzą sobie beze mnie. Ja mam bardzo duży ogród - ponad hektar i wiele miejsc jest zostawionych tak na dziko. Był taki moment, gdzie nie miałam na ogród czasu przez ok. 3 sezony. Wtedy wiele bylin mi wyginęło, zostały krzaki, drzewa i właśnie to co Ci pokazuję. Jak chcesz, mogę usunąć zdjęcia po obejrzeniu, bo urodą nie grzeszą.

Wydaje mi się, że np. przywrotnik i liliowce, które rozważasz też się nadadzą. Pewnie jest też wiele innych.