Zanim miałam swój własny ogródek nigdy nie lubiłam tego miesiąca, nawet mimo , iż urodziłam się w listopadzie. Teraz cieszy mnie każda pora kiedy mogę spoglądać na zmieniający się ogród. Wiem, że też tak macie
Listopadowe pamiątki
Na tym ostatnim zdjęciu, to jest perukowiec, jego przekwitłe czuprynki, chyba w zeszłym roku w styczniu, takie kryształki się porobiły z lodu, zmroziło, zmrożona szadż, gołoledź na roślinach, nie wiem dokładnie co to było ale cudnie to wyglądało, potem wiatr to ztrzepał, ale mały spektakl byłwszystko w lodzie było, szkoda tylko, że miałam stary telefon, i zdjęcia niewyraźne
Śmieszna ta kostka mi wyszła Wczoraj pokazywałam dom jednemu Holendrowi. Ciekawe jak szybko uda mi się go sprzedać, zainteresowanie jest, ale czy skończy się sprzedażą? I kiedy?
Chopaki wrócili kończyć krawężniki, pokazałam im co i jak, zapłaciłam za suchy beton, przywiozłam drewno. Do pracy Miłego dnia!