Dziękuję Gosiu za czas, jaki mi poświęciłaś Trochę mi się rozjaśniło Garaż dopiero powstanie, więc jeszcze nawet w planach nie mam pomysłu, jak tę część zagospodarować. Na pewno muszę gdzieś obok niego zrobić miejsce na kosze i ukryć kompostownik. Poza tym mam owczarka niemieckiego, dla którego też musi się znaleźć lokum. Pojęcia nie mam jak to urządzić.
o właśnie zastanawiałam się czy ma tam cebulowe...traw widzę duże ilości a to u mnie temat na czasie
Appeltern...lece zerknąć , dzięki
Appeltern to pierwszy ogród, jaki będę polecać na zwiedzanie Holandii, inspiracji tam moc Polecam gorąco, teraz mam lepsze fotki z tego ogrodu, niebawem pokażę, a to próbka
Kochani...zabałaganiłam na innych wątkach..do siebie nie zdążyłam.... ale już pijątek.....wieczorkiem... podziękuję każdemu z osobna ..a teraz do pracy i na dobry dzień zostawiam kwiatuszka
Dzięki Basiu za Iryski ..cudne są..... a storczyki to naprawdę wspaniałe okazy Oj miło oko na nich zawiesić... i tak łądnie skomponowane...bo moje to tak poupychane i rosną jak chcą....
Posłonek mój kupiłam pod nazwą Posłonek Cerise Queen
Edytko...... życie nie jest bajka...... chociaż wygląda często ładnie.. to tak jak z tym naszym lodem.. pięknie wygląda..ale .... ciekawe co na to rośliny.
Jest tu trochę dziewczyny które też powódź mocno dotknęła.. popatrz u Irenki..i u niej też nigdy nie było powodzi.. https://www.ogrodowisko.pl/watek/1442-milkowo-moje-miejsce-na-ziemi-cz-i?page=17 , ją na pewno to doświadczenie wzmocniło
Sorki za moje pytanie, ale widzę ludzi jak poniżej mnie kupują działki i stawiają domy i zastanawiam się czy to nieświadomość czy to głupota...a działki kupują bardzo drogie.. Powodzi tu nie ma, ale teren jest co większy opad deszczu zalewany, wysoki poziom wód gruntowych, pobliska rzeczka.. i po 4 dniach deszczu.....
Trudne sytuacje są trudne, ale z pozytywnych rzeczy weryfikują przyjaciół
To tyle w kwestii mojego pytania..... bo mnie naprawdę nurtuje co skłania ludzi do takiego ryzyka.... nawet trawnika byłoby mi żal..... ale jak u Ciebie to było pierwszy raz... to nie udzielisz mi odpowiedzi U Irenki też pierwszy raz była powódź i mamy nadzieję, że ostatni
Tak sobie myślę ,że najbardziej w tym czasie brakuje mi słońca ... Nawet ten śnieg bym jakoś strzymała gdyby padały na niego piękne promienie słońca...a tu buro ... Na wyspach kanaryjskich jest teraz takie piękne słoneczko i ani gramusia śniegu ... Wszystko zielone,kwitnące achhhhh , rozmarzyłam się
Tesknię już za wiosną. Nie mogę się doczekać kwitnięcia hortensji - moich ulubionych kwiatów.
Swoje krzaczki posadziłam w zeszłym roku, miały dosłownie po kilka gałązek i tak sie zastanawiam jak najlepiej je przyciąć żeby ładnie się zagęściły? nisko przy ziemi? czy tylko końcówki badylków? Jak myslicie?
Wogóle to martwię sie jak przezimują ...mam nadzieje że dadzą radę.
Wklejam dla przypomnienia...czy one nie są piękne?
Moniś znokautowałaś mnie tym zdjęciem horti wygląda jak pyszne loty waniliowe...rozmarzyłam się...jest przepiękna
Moniczko ja tez sadziłam w tamtym roku i mam takie same dylematy jak Ty w kwestii cięcia, ale jestem pewna że Dziewczyny chętnie podpowiedza co i jak
Eeee....Tess, nic nie rozumiem.... Coś mi się myślą te długości z szerokościami
że tak?
To wygląda całkiem dobrze.
Tu na planie zaznaczona jest rabatka pod ścianą domu, pod oknami. Radzę ci Nieszka to przemysleć, bo moim zdaniem przytulniej będzie tam z jakąś rabatą, a nie z kostką pod samą ścianę.
Sorki, że dopiero teraz zajrzałam, ale nie jestem w stanie nadąrzyć za forum, czasami jak by z karabinu maszynowego ktoś wystrzeliwywał aktywne wątki
Mama do dziś z dumą podkreśla, że ziemia, którą Rodzice kupili, to najlepsza ziemia w całej wsi. Może rzeczywiście tak jest, bo dawniej, w dość nieodległych czasach, Bug często wylewał i wylewając, użyźniał glebę.
Ale mnie urzeka nie klasa gleby (dość marna jednak), lecz widok, jaki się za granicą działki roztacza.
Śmiem twierdzić, że to jest najpiękniejszy widok na nadbużańskie łąki w całej wsi!
Uwielbiam wyjść wczesnym rankiem z kubkiem kawy i patrzeć na rozlewisko i łąki nadbużańskie.
Taki widok zobaczyłam bardzo wczesnym rankiem w minioną sobotę:
Tak wyglądały łąki nadbużańskie w czasie ubiegłego bardzo deszczowego lata:
Aniu Twoje zakupy nasionkowe rewelacja. Ja jednak zamówię przez internet bo obawiam się, że inaczej mogło by się to na jednej reklamówce nie skonczyć A tak spiszę sobie na liście co na ogrodowisku jest naj....
z warzywek i dawaj zamawiać. Bardzo spodobała mi się Twoja łopateczka ogrodnicza.Wygląda na bardzo solidne wykonanie. Muszę sprawdzić jakie przybory ogrodnicze zakupił dla mnie mój m. jeżeli okaże się , że nie ma podstawowego narzedzia czyli łopatki to napewno taką muszę sobie kupić
Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i dziękuję za wszystkie Twoje cenne rady. Słodkich snów.
Anetko ja kupuję te narzędzia w naszym ogrodowiskowym sklepie one są z firmy Bentley, ale sprawdzoną przeze mnie przez miesiąc pracy jest to cudowe wrześniu cały warmiński nią kopałam, tutaj trzymam ją w ręce
Sorki, ale teraz dopiero zauważyłam strony świata... i dostrzegam na przyszłość problem ze słońcem dla roslin jak żywopłot urośnie. Otóż za kilka lat drzewka owocowe będą zasłonięte tujami od słońca (nie wiem, czy nie lepiej było by im po prawej stronie trzepaka). To samo dotyczy słońcolubnych glauca globosa, jałowca gold coin i blue arrow, berberysy też wylądują w cieniu i stracą kolor... Na tą rabatę w przyszłości będzie padać TYLKO wschodnie słońce. Radzę dla zwłaszcza kolorowych iglaków i berberysów znaleźć miejsce nasłonecznione (w przyszłości).Jeśli zadecydujesz, to można na razie je tam zostawić (póki żytopłot nie urośnie). Jałowce w przyszłości będzie łatwo prrzesadzić, żywotniki też (płytki, w miarę szybko regenerujący się system korzeniowy), ale świerk już trudniej. Podobnie ma się z berberysami - te źle znoszą przesadzanie, zwłaszcza starsze.
Taras od południa można obsadzić czymś wyższym i to da cień.